Produkty kolekcjonerskie ruszyły moją kreatywność. Przyszło mi na myśl kilka propozycji.
Zioła można by spróbować sprowadzać jako:
-pokarm dla rybek (wiadomo,że one wcinają jakieś szczątki roślinne)
-rekwizyt teatralny (na pewno jest jakieś przedstawienie, w którym ktoś coś wącha...)
-barwnik roślinny
-a może jako półprodukt kosmetyczny?
-przyprawa
-przedmiot kultu ( tak jak kulki z wiadomo czego do agnihotry)
-nawóz...?;]
-przedmiot do przebadania naukowego na jakieś uczelni (kiedyś z minerałami z Ukrainy tak robili, wywozili je tonami pomimo zakazu)
A z solą leczniczą to przyszło mi na myśl, że do posypywania alejek w ogródku, albo jako podłoże do lamp solnych

. Nie wiem czy jest coś takiego jak "materiał artystyczny", ale z soli można ciekawe rzeczy zrobić

Liczę na to, że ludzie jednak coś wymyślą i nie poddadzą się lobby farmaceutycznemu.
