Autor Wątek: Co czują bite dzieci?  (Przeczytany 11819 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-15, 13:52:47 »
... i otworzyć się na miłość i dużo i głęboko oddychać :))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-15, 13:43:25 »
Oro,
"pierwsze co trzeba zrobić to wybaczyć sobie swoje intencje i wyjść z roli ofiary."

Pierwsze co trzeba zrobić, żeby wyjść z roli ofiary, to uświadomić sobie, że zostało się skrzywdzonym i jak bardzo zostało się skrzywdzonym. Uznać swoją krzywdę i swój uzasadniony ból. To bardzo ważne przy uzdrawianiu traum z dzieciństwa.
I dopiero później można wybaczać sobie swoje intencje.
Jeśli zrobi się to w odwrotnej kolejności, to istnieje niebezpieczeństwo zablokowania procesu uzdrawiania.

Oro

  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-15, 13:23:52 »
Warto sobie jednak uświadomić, że to nie ta trauma w sensie wydarzenia blokuje Cie i ogranicza a to, jaką nadajesz temu wydarzeniu wartość i jak bardzo w to wierzysz. A to można zmienić - pierwsze co trzeba zrobić to wybaczyć sobie swoje intencje i wyjść z roli ofiary. I wtedy wychodzi słońce :))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-15, 13:16:49 »
Najlepsze jest to, że najczęściej nie wie się za co to uderzenie. Pamiętam bicie w głowę, aby mi matma tam weszła. To przecież niemożliwe, aby tak się stało. Potem już nic nie umiałam. Do tej pory mam zablokowane wiele umiejętności, tak działa trauma, jest oddzielenie od ciała i potem już większość życia funkcjonujesz jak głąb, odcięty od swoich potrzeb i emocji.
Nie wiesz co jest ważne, co potrzebne i jak się zachować...

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-15, 13:01:00 »
Często przeglądam różne fora, pełne są rozmaitych wzorców, bólu i zranień. Wypisuję sobie wzorce, zdania i potem rozpatruję w stosunku do swojej sytuacji. To pomaga układać afirmacje i dobrać skuteczne sposoby pracy nad sobą.

http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3610685&start=0

"W kontekście bicia bitym, wytwarza się poczucie że w każdej chwili możesz dostać wpierdol i czyni to bezbronnym i zależnym od innych" - Tak i potem stajesz się ofiarą zależną od innych, zmuszoną do poprawiania im nastroju. Był czas, że robiłam wszystko byle tylko kogoś nie zranić, nie urazić czy nie podpaść. Teraz trzeźwiej to widzę.


Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-15, 12:59:22 »
http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,6214107,Bite_dzieci_dwadziescia_lat_pozniej.html ciekawy artykuł. Po przeczytaniu zobaczyłem że ja nadal uważam to że byłem bity za coś oczywistego i normalnego, i dlatego niełatwo mi z tym zmierzać. I poczucie winy za to że byłem bity.
I wciąż kiedy jestem sam, w samotności chcę się wypłakać, to kiedy pojawia się płacz, to 2 sekundy później znika i czuję się wtedy fatalnie stłumiony
« Ostatnia zmiana: 2011-12-15, 13:01:35 wysłana przez Sebastian »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-15, 12:42:27 »
Zgadzam się że problem zalicza się do DDA/DDTR (temat rzeka). Nie zależy mi na zaśmiecaniu forum, wiem, że ten temat jest na tyle ważny, że może być rozpatrywany osobno.

Sebastian dzięki, pracuję również nad tematem, wiem jak to obciąża dorosłe życie. Nagle okazuje się, że ta cała bezradność wpływa na komunikację, na procesy podejmowania decyzji, ciągle pozostaje to poczucie zagrożenia i zaszczucia z dzieciństwa. Rodzina przyzwyczaja się do takiego funkcjonowania i potem już nie zadaje pytań. Wie,że Jest taka osoba, która zawsze zrobi to co jej się karze, zawsze się podporządkuje.

"Tak cię kocham, że cię biję"
"Robię to dla Twojego dobra"
"Kto cię wychowa jak nie ja"

Najważniejsze to dokopać się do pierwotnego poczucia winy. Dopiero Eft i WHH pomogło mi pouzdrawiać wiele spraw nie tylko emocjonalnie ale i biologicznie - dojrzałam też do spojrzenia na swoje dzieciństwo. Wiem, że rodzice są tylko ludzmi - ich zachowanie zdeterminowane jest sposobem w jaki byli wychowywani. To tylko w niewielkim stopniu ich usprawiedliwia. Niekiedy wyparcie jest tak głębokie, że relacje może uzdrawiać jedynie ofiara - rodzina nie chce współpracować.

Może za jakiś czas stworzę artykuł o tej tematyce, wiem, że byłby potrzebny.

Z tego co zaobserwowałam przemoc psychiczna zaczyna się najczęściej od przemocy fizycznej, kiedy dziecko zostaje złamane - pokazuje się mu, że jest "gorsze" i za coś winne.



Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-15, 12:37:39 »
Ja jak zacząłem czytać rozwojowe fora to przeczytałem o tym że najpierw trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Wtedy myślałem że wystarczy jednorazowo, ale okazuje się że jak przekopię się przez kilka warstw obciążeń, na nowym poziomie świadomości dobrze jest znowu nad tym popracować. W kontekście bicia bitym, wytwarza się poczucie że w każdej chwili możesz dostać wpierdol i czyni to bezbronnym i zależnym od innych. Wzięcie odpowiedzialności za siebie na siebie pomaga mi zmierzyć się z tymi rzeczami.

Tu fajny filmik z którego korzystam:
http://www.youtube.com/watch?v=ndZgxOnIqN0

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-15, 12:32:32 »
Mi wyrobiło się przekonanie że trzeba robić to co społecznie akceptowalne alby dostawać "miłość" czy być kochanym, i pojawia się z tym też jeden sposób funkcjonowania w świece jak się zrobi coś inaczej, to w podświadomości zapala się lampka że to jest źle, że teraz nie będzie miłości, będzie kara. Jeśli zrobię źle lub popełnię błąd to powinienie zostać ukarany, tylko kto mówi co jest dobre a co złe ? Wtedy wszystko robi się wg ustalonych kanonów, bo w innym wypadku to nie jest bezpiecznie. Z tego robi się też autokontrola i kontrola emocji, uczyć, tzn. niebezpiecznie jest pozwolić sobie na emocje i czucia, jeśli kiedyś się za płacz jeszcze bardziej oberwało itp.

z afirmacji

jestem kochany, akceptowany i doceniany nawet jeśli popełniam błędy i robię źle.

pozwalam sobie popełniać błędy i dlalej jestem kochany, akceptowany i doceniany.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-15, 12:20:02 »
Co do umieszczenia tematu w wątku o DDA:
Powszechna opinia jest taka - "wątki o DDA/DDTR są dla specyficznych osób, które miały przewalone w domu. Ja tak nie miałam/miałem, więc nie mam DDA. Albo - jestem już czysta/czysty. A że dostawałam/dostawałem klapsy w dzieciństwie? To wyszło mi tylko na zdrowie.
Jestem wdzięcza/wdzięczny rodzicom, że potrafili wychować mnie na człowieka. Dzięki temu, że byłam/byłem bita/bity teraz potrafię się zdyscyplinować, itp.".
Smutne, ale prawdziwe. A problem jest duży, bo ogromna większość ludzi była bita w dzieciństwie.

Choć faktycznie możnaby umieścić ten temat w wątku "Terapia wewnętrznego dziecka", bo to jest jeden z aspektów dzieciństwa do uzdrowienia. No ale, tak jak napisałam, problem jest na tyle ważny, że może warto, by miał własny temat.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-15, 12:09:29 »
Przykro mi z Twojego powodu BlackRose.

Też przez to przechodzę. Ja jeszcze miałem poczucie zaszczucia i duszenie się, krztuszenie, totalne stłumienie bo bito mnie tak długo aż przestawałem płakać. I dopiero niedawno sie otworzyłem żeby w sesji oddechowej wydobyć z siebie ten kwik. Kiedy jestem sam i próbuję to bardzo się męczę i nie umiem w to wejść. Przyciągnąłem osobę która udziela mi dużo wsparcia i przy niej potrafię z tym pracować. Myślę że ważna jest solidna praca nad poczuciem gruntu pod nogami i wtedy przyciągnięciu jakiegoś wsparcia, i poznaniu prawdziwej energii wsparcia (bo wcześniej rodzice twierdzili że mnie tak mocno wspierają - więc przyciągając wsparcie, przyciągałem ludzi którzy mi na dłuższą metę szkodzili), no i dużo samozaparcia. Cieszę się że założyłaś ten wątek, bo jestem w środku przerabiania tych rzeczy

J007
Kolą w oczy te wątki o DDA, co?
« Ostatnia zmiana: 2011-12-15, 12:11:20 wysłana przez Sebastian »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-15, 11:15:33 »
i kolejny 3 wątek o DDA/DDTR.
Przecież można to połączyć albo pisać w temacie założonym już.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-15, 11:07:23 »
Kochani,
zakładam ten wątek, ponieważ pracuję obecnie nad traumami i wzorcami, które powstają w efekcie doznawania przemocy fizycznej w dzieciństwie. Możliwe, że ktoś z Was ma podobne doświadczenia i zechce podzielić się odczuciami oraz sposobami pracy nad sobą. Dużo uzdrawiam przez Eft oraz WHH. Z rana pozwoliłam sobie wypisać co nieco skojarzeń - przyszły do mnie po sesji. W tym wątku oczywiście może być bogato od tematyki przemocy psychicznej, jedno z drugim się przecież mocno wiąże.
Ah to poczucie winy!

Złamanie pierwszej bariery fizycznej -
- szok, zastraszenie, zdziwienie
- niezrozumienie
- poczucie winy
- zagrożenie, lęk
- poczucie poniżenia
- strach, chaos
- zawód na rodzicu
- wzrost agresji i napięcia w ciele
- tworzenie się traumy - spięcie ciała - aby przeżyć tę sytuację.
Pojawia się sytuacja skojarzeniowa - Coś musi być ze mną nie tak skoro
dostałem. Dziecko najczęściej nie wie za co obrywa.
Na tym niezrozumieniu dziecka (nie ma jeszcze własnej pewności,
poczucia tożsamości) rodzic bazuje przez
późniejsze lata. Rozwija się w dziecku bezradność
oraz podporządkowanie.

Z upływem czasu

- gwałtowny zjazd samooceny
- podporządkowywanie się
- zbieranie poczucia winy, dbanie o nastrój innych lub bunt
- odmienne sposoby reakcji dziecka, najczęściej rozwijanie syndromu ofiary
i osobowości zależnej (różne zaburzenia)
- zamknięcie w sobie
- objawy nerwicowe
- bezsenność
- zastanawianie się co mogę zrobić, aby uniknąć kary
- co jest ze mną nie tak?
- unikanie kontaktu z rodzicem lub "podlizywanie się"
- wytwarzanie relacji kat - ofiara. Funkcjonuje w obie strony po latach.
(Rodzic pracuje na swojego oprawcę)
- nieumiejętność gniewania się, wyrażania sprzeciwu - jeżeli bicie
trwa od najmłodszych lat dziecko jest poniżone zanim nauczy się
zdrowo wyrażać emocje.
- wykonywanie poleceń innych
- rezygnacja z włąsnych potrzeb
- najczesćiej bardzo niska samoocena, niepewność,
osobowość alienacyjna, zależna, bierno -agresywna,
antyspołeczna

Będę wdzięczna za wskazówki i dzielenie się doświadczeniami. Afirmacje również są ważne.

:)