Wczoraj miałam robione przez Olgę węzły po których czuję się znacznie lepiej.
To kolejne węzły dotyczące zawładnięcia mnie przez mamę. To się w głowie nie mieści jak bardzo ona potrafiła przejąć nade mną kontrolę i żyć moim kosztem.
A to są słowa Olgi :
1.Haki do pierwotnego mózgu i liny [ kanały] które wychodziły tyłem 3 oka i łączyły się z wieloma osobami. To było połączone z:
2. Kanałem mediumicznym/telepatycznym na wylot całej głowy. Zainstalowała go mama, byłas mediumicznym kanałem do osobistych celów mamy. Ona pokazał ci "możliwości" jakie masz [ łączenia się z innymi, ściagania energii i informacji od innych, śledzenia, kontrolowania innych na rzecz mamy] i stopniowo gdy się tym bawiłas ona coraz więcej wymagała i kazala az w końcu zatraciłas swoje indywidualne ja- a dla mamy to było ukoronowaniem waszej relacji.
3.Po puszczeniu tego co powyrzej pojawiła sie wielka torbiel astralna wypelniona astralnym szlamem ktory sie gromadził, jakbyś nie umiała tego oddawać, wypuszczać.To w glowie też.
4. Kolejna warstwa kanału mamy przez cala dlugośc oka, od przodu do tylu glowy, mama siedzi w środku i trzyma twoje oko lejcami [ wygladało to jakbys była powozem a ona jechała na tobie, mówiąc co masz robić, gdzie skręcić] Mama powiedziała że nie mogę jej wygonić z ciebie, bo to ty jesteś w niej. Wtedy przeniosłam się z sesją na mamę i kasowałam trzymanie twojej duszy w niej. Z mamy wylatywały twoje energie, ale to było dziwne bo wylatywaly twoje narządy, pamietam nerki wyraźnie, pluca, i inne narządy, i wybiegła mala dziewczynka, pockakująca z radości. Poprzez czyste światło to wrócilo do ciebie [ te wszystkie narzady były kontrolowane przez mamę- na to wychodzi]. i co dziwne- mama wtedy zamieniła się w czarna plamę i znikła mi, jakby ta jej część świadomości obciążona relacją z tobą- w jakims stopniu wygasła, podtrzymywana twoją energią.