Autor Wątek: Terapia wewnętrznego dziecka  (Przeczytany 189649 razy)

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-03, 07:15:56 »
Zapraszam osoby chętne na darmowe sesje pracy z wewnętrznym dzieckiem :)

Na razie będą to dla mnie ćwiczenia, więc przypuszczam, że taka sesja nie potrwa dłużej niż pół godziny, chociaż możliwe, że i dłużej. Można brać udział kilkakrotnie :)
Osobom, które odbędą darmowe sesje będzie przysługiwała 15% zniżka, gdy zacznę świadczyć usługę odpłatnie!

Praca z wewnętrznym dzieckiem polega na cofnięciu się w czasie do kolejnych etapów rozwoju i rozwiązanie problemów, które nadal pozostały nierozwiązane.
John Bradshaw

Kontakt na priv, mail: Lilliole@wp.pl lub tel. 698 611 369

Mogłabyś założyć osobny wątek o tej swojej metodzie. Tam gdzie odpowiedziałaś na pytanie Ingi super opisałaś metodę. :)

Inga, Ty to zadajesz naprawdę bardzo dobre pytania. :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-02, 20:25:35 »
Lilliole

A co się stanie jak usunęło by się komuś wszystko wiązane z jakimś tam problemem i zastąpiło świadomością tu i teraz z programem jestem szczęśliwy/a ?

To miałby program "jestem szczęśliwy tu i teraz" :)

A tak serio to ja raczej nie jestem zwolenniczką programowania. Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma potrzeby programować szczęścia.
Gdy uwalniamy sie od błednych przekonań, docieramy do swoich najgłębszych pragnień, zaspokajamy je, pozwalamy sobie na bycie sobą - uczucie szczęścia pojawia sie samo. Bo każdy się rodzi z naturalną zdolnością odczuwania szczęścia. Można to zablokować, ale nie zniszczyć.
Pojawia sie też wolność. I takie uczucie, że wszystko jest na swoim miejscu.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-02, 19:08:41 »
Lilliole

A co się stanie jak usunęło by się komuś wszystko wiązane z jakimś tam problemem i zastąpiło świadomością tu i teraz z programem jestem szczęśliwy/a ?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-02, 14:16:51 »
aha
Myślałam że może wypowiadasz jakieś sugestie.
No wypowiadam. Prośba o postawienie dziecka przed sobą i przypomnienie jest sugestią. No i ostatnio jak pracowalam ze znajoma, która ma problem z pustką i wiedziałam, że jest wcześniakiem prosiłam żeby sobie przypomniała jak byla w inkubatorze i wyobraziła sobie siebie właśnie wtedy.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-10-02, 14:06:46 »
aha
Myślałam że może wypowiadasz jakieś sugestie.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-02, 13:26:07 »
A w jaki sposób zamierzasz cofać do tych etapów?


Nie znam jakiejs szczególnej magicznej procedury cofnięcia się do jakiegoś etapu.

Po prostu mówię, danej osobie, żeby zamknęła oczy, zrelaksowala się na tyle ile może i przypomniała sobie jak była dzieckiem. I postawiła to dziecko przed sobą. I dalsza praca to w zależności od tego w jakim wieku jest dziecko, jak się zachowuje wobec siebie jako dorosłego no i jaki problem ktoś zgłosił.
Na każdym etapie zycia dziecko potrzebuje trochę czegos innego. Oczywiście miłośc potrzebuje na każdym etapie.

I to nie ja cofam. Raczej każdy sam się cofa. Nie zamierzam wymuszać, żeby każdy ktoś cofnął sie do konkretnego etapu.
Zresztą czy chcemy tego czy nie w życiu często cofamy się do tych etapów bezwiednie,  gdy natrafiamy na sytuacje, które sa dla nas trudne. Reagujemy wtedy jak dzieci. Obrażamy sie, czujemy sie zranieni,  bezradni nieprzytomniejemy czy odpływamy gdzies poza daną sytuację.

W ten sposób jak opisałam  ja zaczynałam prace ze swoim wewnętrznym dzieckiem, podobnie było jak byłam na sesji Tresury Matrixa, tak też robiłam to swoim znajomym.
Lubie proste i intuicyjne metody.
W sumie to moze z czasem dojde do tego, żeby przeprowadzic człowieka przez każdy etap od niemowlęcia przez dojrzewanie, ale to chyba nie w jednej sesji. Na razie zakładam, że czlowiek najwięcej energii ma zablokowane w etapie w którym najbardziej utknął i ten wiek będzie miało jego wewnętrzne dziecko, które mu się ukarze.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-10-02, 11:53:45 »
A w jaki sposób zamierzasz cofać do tych etapów?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-02, 10:16:34 »
Zapraszam osoby chętne na darmowe sesje pracy z wewnętrznym dzieckiem :)

Na razie będą to dla mnie ćwiczenia, więc przypuszczam, że taka sesja nie potrwa dłużej niż pół godziny, chociaż możliwe, że i dłużej. Można brać udział kilkakrotnie :)
Osobom, które odbędą darmowe sesje będzie przysługiwała 15% zniżka, gdy zacznę świadczyć usługę odpłatnie!

Praca z wewnętrznym dzieckiem polega na cofnięciu się w czasie do kolejnych etapów rozwoju i rozwiązanie problemów, które nadal pozostały nierozwiązane.
John Bradshaw

Kontakt na priv, mail: Lilliole@wp.pl lub tel. 698 611 369

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-30, 13:01:32 »
Karina,
to pisała fizjoterapeutka, więc w domysle rozwiązaniem jest ona :)) i bioenergetyka Lowena która propaguje.
Pewnie chodzi o rozpuszczenie blokad mięśniowych w jakiejs formie masażu.
Ja specjalnie nie jestem zwolenniczką takich mechanicznych metod bez zmiany świadomości, ale przypuszczam, że niektórym może to wystarczyć.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-30, 12:43:12 »
Lilliole

dzięki za wklejenie, bardzo dobry artykuł, szkoda, ze nie ma podanych metod rozpuszczania tych blokad

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-30, 08:24:50 »
Ciekawy wywiad z fizjoterapeutką

O tym, jak odcinamy się od ciała, jak przestajemy czuć, o podkulonych ogonach i nie takich brzuszkach

http://forum.e-masaz.pl/viewtopic.php?t=3702


Inga

  • Gość
[#]   « 2015-06-26, 12:10:50 »
Dla mnie wzorem do naśladowania przez ludzi jest wzorowa opieka nad dziećmi przez bociany. Codziennie je obserwuję jak dbają o swoje dzieci i nigdy ich nie opuszczają. Te dzieci nie mają prawa się bać ani czuć samotne ponieważ zawsze jest obok nich rodzic, a gdy świeci słońce to osłania je włąsnym ciałem. Nigdy nie widziałam aby dzieci zostały pozostawione same sobie a przejeżdzam obok gniazda codziennie. Tak się wyrasta w poczuciu bezpieczństwa.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-24, 23:56:50 »
wewnętrzne dziecko na ścieżce Falun Gong:

Czasami na określonym zaawansowanym poziomie kultywowania Falun Gong pojawiają się w całym ciele Yinghai (Kultywowane Niemowlęta). Są one bardzo figlarne, lubią zabawę i są  bardzo życzliwe. Może też zostać wytworzone innego rodzaju ciało: Yuanying (Nieśmiertelne Niemowlę). Siedzi ono na siedzeniu z kwiatu lotosu, które jest niezwykle piękne. Powstałe w wyniku  kultywowania Yuanying jest  stworzone poprzez scalenie się w ciele ludzkim jin i jang. Kultywujący, zarówno mężczyźni jak i kobiety, są w stanie wykultywować Yuanying. Na  początku, Yuanying jest  bardzo  mały,  potem  staje  się  stopniowo  coraz  większy,  a  ostatecznie  dorasta  do  rozmiaru  kultywującego. Wygląda dokładnie tak jak kultywujący i rzeczywiście znajduje się w jego ciele. Kiedy osoby posiadające nadprzyrodzone zdolności popatrzą na niego, to powiedzą, że posiada dwa ciała. W rzeczywistości, kultywujący odniósł sukces  w  kultywowaniu  swojego  prawdziwego  ciała.
http://falundafa.pl/ksiazki/_Falun_Gong.pdf

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-17, 17:51:42 »
O molestowaniu seksualnym dziecka.

Cytuj
http://www.koniecmilczenia.pl/index.php?id=19&tx_ttnews%5Btt_news%5D=24&cHash=f9244eb8e00016938b9230b0fc59ea66 
Cytuj

I urywek  z tego :

 "Dla jej dobra starałam się słuchać jej relacji spokojnie, jakbyśmy rozmawiały o zwyczajnych rzeczach z dziecięcego życia ? z czym chcesz kanapkę lub z kim bawiłaś się na przerwie. Własne reakcje i uczucia musiałam stłumić, wściekłość i poczucie winy ? odłożyć. Mogłam przebrnąć przez szczególnie męczący dzień, twarda jak skała, myśląc, że nic mi to nie robiło, by po kilku godzinach lub dniach odkryć, że jednak nie, że ból stale był we mnie, nie odstępował i trawił w środku.
 Łzy przychodziły później, gdy Rachel już spała, utulona bezpiecznie w łóżku. Nieraz czułam się tak bardzo rozstrojona po jej wyznaniach, że szłam wymiotować.

Lub chodziłam jak z nożem wbitym w brzuch, doświadczając w trzewiach skurczów jakby mnie kto rozcinał na pół. Byłam rozcinana na pół: musiałam sztywno oddzielać się od moich uczuć, by być spokojną i silną, gdy Rachel mnie potrzebowała. Jedynie w rzadkich chwilach na osobności byłam zdolna skonfrontować się z tym, co naprawdę czułam. A raczej mój ból mnie konfrontował. Wrzucało mnie to w chroniczne migreny, bóle brzucha i bezsenność.

Moją rolą wobec Rachel było to, co Lloyd DeMause nazywa pojemnikiem na truciznę.2

( brzmi znajomo ...)

Ludzie, którzy tak strasznie krzywdzili Rachel, uczynili sobie z niej pojemnik na ich toksyczną wściekłość, perwersję i sadyzm. Teraz, kiedy wylewała swoje serce przede mną, opisując coraz to nowe, sceny jak z horrorów, trucizna ta przelewała się z jej ciała i duszy, w moją. W normalnych sytuacjach, troskliwi rodzice absorbują ból swoich dzieci płynący z ich przykrych kontaktów ze światem lub z odrzucenia, niepowodzeń i smutków. Najczęściej ?trucizny? te zostają zneutralizowane w rodzicielskich ?cysternach,? podobnie jak szkodliwe odpady przemysłowe. Jednak, kiedy dziecko jest wykorzystywane seksualnie, a w dodatku jest ofiarą sadyzmu i satanistycznych kultów, trucizna jaką w sobie nosi porównywalna jest z odpadami Exxon Valdez ? zdolna zatruć całe środowisko naturalne."

Well, well - pozostawię bez komentarza.
Aż chciałabym coś dodać :(

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-11, 15:39:04 »
:D