A w jaki sposób zamierzasz cofać do tych etapów?
Nie znam jakiejs szczególnej magicznej procedury cofnięcia się do jakiegoś etapu.
Po prostu mówię, danej osobie, żeby zamknęła oczy, zrelaksowala się na tyle ile może i przypomniała sobie jak była dzieckiem. I postawiła to dziecko przed sobą. I dalsza praca to w zależności od tego w jakim wieku jest dziecko, jak się zachowuje wobec siebie jako dorosłego no i jaki problem ktoś zgłosił.
Na każdym etapie zycia dziecko potrzebuje trochę czegos innego. Oczywiście miłośc potrzebuje na każdym etapie.
I to nie ja cofam. Raczej każdy sam się cofa. Nie zamierzam wymuszać, żeby każdy ktoś cofnął sie do konkretnego etapu.
Zresztą czy chcemy tego czy nie w życiu często cofamy się do tych etapów bezwiednie, gdy natrafiamy na sytuacje, które sa dla nas trudne. Reagujemy wtedy jak dzieci. Obrażamy sie, czujemy sie zranieni, bezradni nieprzytomniejemy czy odpływamy gdzies poza daną sytuację.
W ten sposób jak opisałam ja zaczynałam prace ze swoim wewnętrznym dzieckiem, podobnie było jak byłam na sesji Tresury Matrixa, tak też robiłam to swoim znajomym.
Lubie proste i intuicyjne metody.
W sumie to moze z czasem dojde do tego, żeby przeprowadzic człowieka przez każdy etap od niemowlęcia przez dojrzewanie, ale to chyba nie w jednej sesji. Na razie zakładam, że czlowiek najwięcej energii ma zablokowane w etapie w którym najbardziej utknął i ten wiek będzie miało jego wewnętrzne dziecko, które mu się ukarze.