Autor Wątek: Terapia wewnętrznego dziecka  (Przeczytany 190715 razy)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-31, 16:20:37 »
Karina

"Jakiś czas temu napisałam w którymś z wątków wiadomość dla Ciebie, miało to związek z zadanym przez Ciebie pytaniem, jak inne osoby odbierają Twój sposób przejawiania się. Początkowo myślałam, że tak bardziej żartobliwie to napisałaś ;) ale potem widziałam małą kontynuację tego tematu ..."

"spisałam krótko moje pierwsze skojarzenia jednak później w sumie nie wiem dlaczego ale nie wysłałam tej wiadomości."

tutaj pomyłkowo wpisałam słowo "wiem" miało być "pamiętam" -  więc prawidłowo w całości miało być tak - "spisałam krótko moje pierwsze skojarzenia jednak później w sumie nie pamiętam dlaczego ale nie wysłałam tej wiadomości" - pomyłka w jednym słowie zmieniła przekaz informacyjny tego zdania, stąd nie do końca można było dobrze  zinterpretować całość wypowiedzi

 Powyższa moja wypowiedź dotyczyła Twojego wpisu z dnia 22.07.2012 w wątku o węzłach i krzyżach karmicznych gdzie zapytałaś " a jaki ja mam sposób przejawiania się, ciekawa jestem ? :))" Wypowiedź była zakończona podwójnym uśmiechem dlatego początkowo pomyślałam że pewnie bardziej żartobliwie to napisałaś. To jest słowo pisane i takie znaki jak uśmiech zwyczajnie można różnie zinterpretować. Potem zauważyłam kontynuację Twojej rozmowy w tym temacie z Ingą więc spisałam na kartce również i moje spostrzeżenia. Dzień czy dwa dni później chcąc przenieść to na wiadomość na forum nie znalazłam już wpisu z Twoim zapytaniem o sposób przejawiania się w wątku "węzły i krzyże karmiczne" bo już go tam nie było, jak się teraz okazuje został przeniesiony zupełnie gdzie indziej (do wątku "Jak Cie widza inni, jak widzisz się Ty")     A wspomniałam o tym w poprzedniej wiadomości zwyczajnie informacyjnie.


Odnośnie numerologii

Zupełnie niezrozumiałe są dla mnie Twoje nieuzasadnione pretensje, bo ja nie jestem tutaj do niczego zobowiązana. Piszę kiedy mam możliwości psycho - fizyczne, kiedy jestem wypoczęta, bo to jest duży nakład pracy i przede wszystkim w wolnym czasie i kiedy mam ochotę i nie jestem tutaj do niczego zobowiązana.

Co do wcześniejszych faktów - odpisałam Tobie w wątku numerologicznym w dniu 12.7.2012. Pytałaś o wibracje karmiczne i odpowiedziałam krótko w tym zakresie. Napisałam również iż szerszych analiz już nie przyjmuję do robienia, bo nie będę miała możliwości ich wykonania, a jedynie jeśli mi się uda po ukończeniu tego co aktualnie miałam do zrobienia mogę w kilku krótkich zdaniach opisać wibracje karmiczną która znajduje się u Ciebie w punkcie zwrotnym. Więc nie wiem dlaczego uznałaś że powinno być inaczej niż napisałam w wiadomości z dnia 12.07.2012. Notabene już od 14 lipca od godzin popołudniowych niczego więcej nie pisałam w wątku numerologicznym, bo najzwyczajniej na świecie jestem zmęczona, co nie było trudno zauważyć i jak każdy człowiek mam prawo do odpoczynku z czego nie muszę się tłumaczyć. Nie jestem też zobowiązana do przestrzegania z góry narzuconych przez kogoś terminów, tym bardziej że ja sama również tutaj nikomu ich nie określam bo robię to gdy mam takie możliwości, czas i chęci o czym niejednokrotnie pisałam.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-31, 16:25:30 wysłana przez Szafirowy Błękit »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-31, 12:42:31 »
Są medytacje A. Atras nt. Uzdrowienia wewnętrznego dziecka. Jeszcze nie pracowałem z nią, ale jak się zabiorę, to napiszę coś więcej.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-30, 18:40:36 »
Szafirowy Błękit

To prawda, ostatnio mi sporo dużych tematów się oczyściło.:)

"Jakiś czas temu napisałam w którymś z wątków wiadomość dla Ciebie, miało to związek z zadanym przez Ciebie pytaniem, jak inne osoby odbierają Twój sposób przejawiania się. Początkowo myślałam, że tak bardziej żartobliwie to napisałaś ;) ale potem widziałam małą kontynuację tego tematu ..."

Nie wiem o czym tu piszesz i co żartobliwie napisałam. Wysłałam tylko jakis czas temu do Ciebie wiadomość z prośbą o numerologiczne parę słów na mój temat, ale moja prośba została olana.:)

"spisałam krótko moje pierwsze skojarzenia jednak później w sumie nie wiem dlaczego ale nie wysłałam tej wiadomości."

też nie wiem dlaczego ?





Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-30, 12:01:01 »
Karina :)
"Temat uzdrawiania dzieciństwa uważam za podstawę, nie da się tego ominąć, nawet się zastanawiałam, czy w dzieciństwie nie zawiera się nasza cała przeszła karma i myślę, że to calkiem możliwe."
Od jakiegoś czasu się temu przyglądam, a ostatnio nawet sporo o tym myślałam....możliwe, że u części osób być może tak właśnie jest.
Bynajmniej u siebie coraz bardziej jest mi blisko do odczucia, że jak uzdrowię całkowicie obszar dzieciństwa, to oczyszczę sporą część karmy i mechanizmów stanowiących jej podstawę u mnie.

Ps.Podobnie jak Mateusz od siebie dodam, iż też odczuwam u Ciebie od jakiegoś czasu przyjemne zmiany :)
     Jakiś czas temu napisałam w którymś z wątków wiadomość dla Ciebie, miało to związek z zadanym przez Ciebie pytaniem, jak inne osoby odbierają Twój sposób przejawiania się. Początkowo myślałam, że tak bardziej żartobliwie to napisałaś ;) ale potem widziałam małą kontynuację tego tematu więc spisałam krótko moje pierwsze skojarzenia jednak później w sumie nie wiem dlaczego ale nie wysłałam tej wiadomości. Ona zawierała też między innymi wzmiankę o tym, że w ostatnim czasie zauważyłam u Ciebie sporo fajnych zmian :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-30, 07:40:39 »
Mateusz,

dziękuję, cały czas nad sobą pracuję, więc w końcu efekty muszą być.;)

Nawet śmieszną rzecz odkryłam ostatnio, że jak śni mi sie jakiś sen z trudnymi emocjami, to równocześnie mi sie uruchamia wewnetrzny terapeuta, który jeszcze w czasie snu uwalnia te trudne emocje.:))

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-29, 22:07:45 »
Karina
Nie zajmowałem się tym problemem.
Myślę, że trzeba by zacząć od poczucia się bezpiecznym w relacji z bliskimi w sensie szerokim. Zaufanie lub jego brak, jak widać, też wywodzi się głównie z dzieciństwa.  Ja się nieraz zastanawiałem nad tą miłością rodziców do swego dziecka i nadziwić się nie mogę, jakie to rzeczy są pod tym pojęciem miłości. I nie wiem czy oni są tak bardzo nieświadomi, albo zakłamani, że tego nie widzą.

Przy okazji powiem, że dużo sobie uwolniłaś od pewnego czasu, widać dużą zmianę na plus :)
« Ostatnia zmiana: 2012-07-29, 22:09:34 wysłana przez Mateusz »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-29, 21:43:54 »
Uświadomiłam sobie ostatnio, że mam duży problem z zaufaniem szczególnie w bliskich relacjach, ktoś ruszał ten temat ?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-29, 21:38:14 »
Inga, Mateusz

Temat uzdrawiania dzieciństwa uważam za podstawę, nie da się tego ominąć, nawet się zastanawiałam, czy w dzieciństwie nie zawiera się nasza cała przeszła karma i myślę, że to calkiem możliwe.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-29, 21:23:36 »
U mnie też temat wewnętrzego dziecka pojawił się nieoczekiwanie. Teraz dopiero mam okazję się przekonać jak ważny to jest temat. Został niejako odblokowany po zdjęciu róznych warstw. Teraz wywaliło mi wszystko na raz: rodzice, depresja, samotność, odrzucenie, braki emocjonalne, brak bliskości i miłości. Jak to sie zaczęło ujawniać to widocznie jestem juz gotowy na pracę nad tym problemem. 

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-26, 09:44:00 »
Rozumiem :)

wg mnie wzorce odrzucenia pochodzące z wczesnego dzieciństwa są najtrudniejsze uzdrawiania ponieważ najbardziej bolą.
I nie da się tego załatwić szybko.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-26, 08:13:12 »
"Miałaś na myśli że nie odpowiedziałam Ci w drugim wątku?"

Miałam na myśli, że nie odpowiedziałaś mi w tym wątku, podczas gdy pisałaś do innych.

Ostatnio tez bardzo dużo pracuję z wewnętrznym dzieckiem, na tapecie jest temat "Czy byłam nie chcianym i niekochanym dzieckiem, jeśli tak, to jak to zaakceptować." Strasznie to dla mnie trudny i bolesny temat cały czas, chociaż dosyć długo juz nad nim pracuję. Chyba u Ciebie jest podobnie. Pomyślałam, że jest to najważniejsza dla mnie lekcja w życiu "Nauczyć sie byc wazną dla siebie i pokochac siebie, pomimo, że było sie "olewanym" przez innych, którzy tak naprawdę też nie zaznali miłości.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-25, 22:55:22 »
Inga

* :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 07:59:11 »
Karina
Cieszę się że się nie gniewasz :)
Rozumiem Twoją reakcję, bo Cię wyczuwam i wiem w czym problem. Poczułaś się przeze mnie odrzucona i ignorowana. Ja sama często czuję się odrzucana i wiem jak to boli.

Miałaś na myśli że nie odpowiedziałam Ci w drugim wątku? Ja tam nawet nie zajrzałam. Odpowiedź zobaczyłam dopiero dzisiaj.
W ogóle wczoraj pisząc tego pierwszego posta myślałam sobie że albo mi nikt nie odpowie albo może jedna osoba. Bo nieraz się zdarza że cos piszę i to pozostaje bez echa. A tu nagle zaczęło przychodzić tyle odpowiedzi i jednocześnie u mnie zaczęło się pojawiać mnóstwo ludzi. Nawet nie nadążałam z czytaniem a odpowiadałam na te z góry, bo od nich zaczynałam czytanie. Tak że nawet nie odpowiedziałam Felicite , która napisała jako jedna z pierwszych

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-24, 22:55:29 »
Felicite, Inga

No to luz:)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 16:55:27 »
Wszyscy by mnie odrzucili i zostałabym sama ze swoją złością. Byłabym nielubiana.
Jak na razie to boję się zaryzykować żeby chociaż jeden człowiek mnie nie lubił.

Inga,
nie wiem, na ile to dla Ciebie ważne, ale ja Cię będę lubić, również wtedy, gdy wyrazisz swoją złość. Nawet na mnie.
(bo bardzo cenię sobie Twoją szczerość, bardzo to lubię :)
I to nie jest czcze gadanie. Mam praktykę :) Mój mąż (i nie tylko on, z moją przyjaciółką było podobnie) też się tego bał i na tym tle dochodziło między nami non stop do zatargów. Bo ja bardzo nie lubię, gdy się tłumi emocje wobec mnie. Odczuwam wtedy fałsz. Po prostu to czuję. A gdy ktoś jest szczery, to od razu sytuacja się rozluźnia :) No i oczywiście, gdy mąż zaczął wyrażać swoje emocje wobec mnie (i je uwalniać), to się zrobiło w naszym związku tak miło i przyjemnie, jak nigdy dotąd :)))
Dlatego ja jestem za 100% szczerością i prawdą. Wiem, że nie wszyscy są na to gotowi, bo ja też kiedyś nie byłam. Teraz jestem :))


Niedawno uswiadomilam sobie, ze wlasnie moje  wew.dziecko jest moje w 100% i nigdy mnie nie opusci i nikt mi go nie zabierze. Ze moge sie o niego troszczyc i to dalo mi spokoj...

Jola :))))))*
« Ostatnia zmiana: 2012-07-24, 17:02:27 wysłana przez Felicite »