Autor Wątek: Hipnoza regresyjna = najciekawsze sesje  (Przeczytany 2378 razy)

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 12:39:40 »
:)

.. and at the end, in my feeling the truth is... the Loving Consciousness - LOVE

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 10:06:05 »
:)

.. and all I said is in the context of liberation..

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 09:30:46 »
.. and in my opinion the source of love is the source of truth.

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 09:19:55 »
All i need is the truth.

:) yes but without the love ( whitch is base of clear intention) is very hard, even almost impossible to discover It, in my opinion of course, and in my opinion, the truth flows with the wave of Love.

Wiking23

  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 06:50:54 »


Tak jak w piosencje : All you need is Love :)


All i need is the truth.

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-13, 10:44:55 »
W moim odczuciu to zależy od stopnia zablokowania; swoją część -  pracę nad odzyskiwaniem i transformacją własnej energii/świadomości trzeba oczywiście wykonać. Im więcej odblokowanej energii/świadomości tym większy wpływ na szybkość, im częściej korzysta się z pomocy Źródła/Miłości tym lepiej/skuteczniej, szybciej i łagodniej . Pomaga też zrozumienie/wiedza, że jest się jedynym władcą/panem swojej karmy a tym smaym siebie/życia którym się jest, że akt miłości to akt bezwarunkowego uzdrowienia tego co negatywne a tym samym nie ma żadnego wyższego uzasadnienia podtrzymywania tego co negatywne, akt miłości/uzdrowienia to jednocześnie najmądrzejszy wybór - natychmiastowe bezwarunkowe uzdrowienie/transformacja tego co negatywne i jednocześnie stały akt woli będacy rezygnacja z tworzenie tego co negatywne. Do rozwoju, do życie nie jest potrzebna negatywność w tym doświadczenie jako takie w moim odczuciu, naturalne życie/rozwój/doświadczenie jest pozbawione negatywności  gdyż wypływa z Miłość i wiedzy o sobie/o potencjale życia którym się jest.

Tak jak w piosencje : All you need is Love :)

Z tą wiedzą, w Miłości i z Miłoscią do siebie uzdrawia się /uwalnia się siebie/to co negatywne jak tylko się to zauważa w sobie. Ta wiedza daje niepodatność na wszelie próby manipulacji karmą, doświadczeniem, spłacaniem długów, winą, uwalnia o podatności na "rozwojowe" new-agowe bzdury - wszystkie te "rzeczy" uzasadniają nieświadomość i istnienie tego systemu, karmią jednocześnie cała nieświadomą hierarchię nauczycielską która z tego systemu żyje. Gdy poczujesz zrozumiesz ze nie ma żadnego uzasadnienia dla gwałtu/negatywizmu, zrozumiesz że możesz wycofać wszelkie zgody na negatywizm w życiu, jego podtrzymywanie/uzasadnianie a tym samym przestajesz współtworzyć ten chory, wypaczony system, o ile oczywiście uwolnisz się od wszelkiej formy/postaci walki/gwałtu bo to walka i nieuzdrowiony ból jest tym co "łączy" czy też tworzy "niekończące" karmiczne telenowele.

Rczej nie ma tu nikogo kto by był tak zablokowany jak ja swego czasu, nadal jestem zablokowany teraz jednak jestem w stanie świadomie, bez długich przerw utrzymywać kierunek/działać w kierunku swojego uwolnienia, z własnego doświadczenia mogę też  powiedzieć że kluczowe jest wejście głęboko w ciało/głęboko w meridiany w ciele aby dotrzeć do karmicznych blokad i poruszyć i uzdrowić zamrożoną energię/świadomość , Qigong jest dobry do tego  no i oczywiście ciągły kontakt/pgłębianie kontaktu z Intuicją.
 
Miłego dnia :)

Wiking23

  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-11, 14:34:56 »
To się chyba prostuje i tak powoli.

Wydaje im się że w połowie, rozumiem te zaszłości i tą niekończącą się telenowele z białymi astralami. Więc będzie pewnie lepiej, oczywiście nie wróciłem jeszcze do siebie, bo są rzeczy jeszcze mgliste i niejasne w całej tej historyjce.

Liczy się kierunek...

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-08, 17:34:33 »

To prawda że gdy jest namieszanie we wzorcach i kodach to nie jest ani prosto ani jasno.


Co nie zmienia w moim odczuciu faktu że Serce/Źródło w sercu jest w stanie rozjaśnić, wyprostować/ułatwić/odwrócić wszystko., so... the choice is yours,  as always :)

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-06, 10:20:33 »
Ja też kilkanaście lat temu zostałem zatakowany przez takiego "anioła", a wtedy jeszcze nie miałem tej wiedzy/samoświadomości, w tym wiedzy o negatywnych/manipulacyjnych siłach po drugiej stronie co teraz, i nie był to zwykły atak energetyczny ale próba zniewolnia i podporządkowania. Niedawno, między innymi dzięki wiedzy/sesjom Carlo/Mileny wróciłem do tej chwli z przeszłości, już w samoświadomści i mocy umożliwiającej ochronę siebie i w chwili kiedy ochroniłem siebie,  powstrzymałem go/zapanowałem nad nim i w gniewie chciałem go upokorzyć tak jak on mnie, pojawił się przebyłysk wewnętrznej wiedzy o tym że ja wcześniej też odgrywałem taką "funkcję" w tym systemie i zrobiłem podobna "rzecz" jemu.. i wtedy w tej wiedzy i czuciu zapłakałem nad nim i nad sobą pozwalając mu odejść w pokoju.

To prawda że gdy jest namieszanie we wzorcach i kodach to nie jest ani prosto ani jasno.

:) Miłego dnia.

Wiking23

  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-04, 10:54:26 »
Ja kilka lat temu będzie pewnie około z 5, zostałem tak zaatakowany przez "białe" anioły, że miałem wrażenie że nagle lata mi zleciały i czułem się długo jak 100% stary dziadek. A jeszcze dochodzi mnóstwo rzeczy, które nadal stanowią dla mnie zagadkę...

Najwyraźniej wyssały ze mnie moje energie, bo w gruncie rzeczy chodzi zawsze o energie. Może potrzebowali energii do białego astala, aby poprawić sobie byt.

No i wydaje mi się że rzeczy do odkręcenia nie są takie proste. Na tą chwilę to nawet zaczołem myśleć że miałem jakieś szczęście, że w ogóle przeżyłem po takim ataku, i namieszaniu w wzorcach i kodach :|

Karina

  • Wiadomości: 3 108
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-01, 21:04:55 »
monkas :)

Te sesje sa coraz lepsze: Milena - Ania - Jestem lekka i moge latac


https://www.youtube.com/watch?v=ctx01bsXffc

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-23, 10:02:54 »
W moim odczuciu wbrew pozorom jest to proste, to kwestia woli i świadomości/wiedzy. Nikt i nic Cię nie dotknie/nie będzie w stanie manipulować Tobą jeśli będziesz utrzymywać w swojej świadomości, świadomość/wiedzę o swojej suwerenności, o tym że nikt i nic nie ma prawa na jakiekolwiek działania/manipulacje w stosunku do Ciebie i tego co należy tylko do Ciebie, bez Twojej świadomej zgody, a więc potrzebne jest ponowne odzyskanie/ugruntowanie w sobie wiedzy o tym, że tylko Ty decydujesz/masz prawo decydować o sobie/swoim życiu w połączeniu z zaprzestaniem tworzenia negatywnych projekcji/dewaluacji/ataków w stosunku do innych.

To zresztą jest tożsame z wzięciem pełnej opdowiedzialności za to co jest w swoim własnym zyciu/za swój własny stan i osiągnięcie stanu zrozumienia umożliwiającego powstrzymanie negatywnych emocji.

Gdy jesteś w takim stanie stanie wszelkie próby manipulacji, groźby itd możesz natychmiast odesłać aby zamanifestowały się jako konsekwencje działań u ich źródła i to się dzieje, po kilku razach przestają próbować ...

Oczywiście jest to naturalne/proste jeśli już się odzyskało kontakt ze swoim Sercem/swoją własną Pierwotną Naturą i ma się świadomość że wszystko czego poptrzebujesz - cała moc/pomoc/wiedza  jest właśnie w Nim - w Twoim własnym wnętrzu/Sercu.

Od nieświadomych  podpięć można się uwolnić w ten sam sposób, afirmując suwerenność i niezalezność - "Jestem w pełni wolny/wolna, w pełni niezależny/niezależna , tylko ja decyduję o moim życiu , tylko ja jestem twórcą/twórczynią mojego życia, jednocześnie wypowiadając/unieważniając wszelkiego rodzaju umowy/kontrakty świadome i nieświadome, odzyskując własne energie i zwracając nie swoje.

To naturalny proces odzyskiwania świadomości/suwerenności jeśli nastąpiło wewnętrzne przebudzenie do odkrycia Prawdy o sobie/o Życiu.

Tak więc myślę ze to pragnienie odkrycia Prawdy było najlepszę decyzją którą podjęłaś, sesja z Mileną była tylko jej naturalną konsekwencją.

Jeśli chodzi o mnie to w tym aspekcie jestem czysty - nie mam żadnych pasożytniczych podpięć, nie jestem jednak jeszcze czysty jeśli chodzi o zablokowane/zamrożone emocje z poprzednich wcieleń i zranienia, zwłaszcza na poziomie seksualnym, to schodzi stosunkowo wolno , potrzeba dużo pozytywnej energii aby takie zamrożenia/duze ładunki w meridianach poruszyć a następnie odczytać informacje/przetransformaować lub odczuć/uwolnić i uzdrowić.

:) Om/3m się

Karina

  • Wiadomości: 3 108
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-20, 06:36:09 »
To nie jest wszystko takie proste jak sie wydaje - gdy nabralam juz swiadomosci zeby sie uwolnic to zaczely te byty wprowadzac niesamowite manipulacje - tak ze samym dziewczynom zajelo uwolnienie mnie ponad 2 godziny. To wszystko bylo tak zagmatwane ze w zyciu bym sie nie uwolnila sama - zgloszenie sie na sesje bylo najlepsza decyzja jaka we wszystkich zyciach podjelam.

Ja przynajmniej mam juz pewnosc ze jestem czysta a Ty ?
Tez sie trzym:)

« Ostatnia zmiana: 2019-04-20, 06:45:22 wysłana przez Karina »

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-17, 09:08:15 »
Karina

Młodość/brak degeneracji,/doskonałość to jes to !

27 ?, "dobra samarytanka" z Ciebie była, a czemu na to pozwoliłaś ?

3m się :)





Karina

  • Wiadomości: 3 108
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-16, 17:48:55 »
monkas

na razie nie czuje zmian oprocz gorszego skrajnie samopoczucia - ale Milena mowi ze przez pierwszy miesiac to jest normalne -moi znajomi twierdza ze widza zmiany- wygladam mlodziej -mam wiecej energii - podobna doili ze mnie energie przez ostatnie 27 wcielen