Ja również chciałabym prosić o wsparcie dla mojej babci, która ma jutro operację wycięcia narośli o charakterze nowotworowym z jelita grubego. Lekarze mówią, ze to konieczne, bo inaczej moze byc krwotok i babcia by nie przeżyła. Leszek tez sprawdził wahadełkiem i wychodzi ze operacja zamiast rezygnacja z niej.
Niestety mama nie przyjmuje tego do wiadomosci, jest przekonana, ze babcia nie przezyje operacji, bo ma 85 lat i osłabione serce, wysyla smsy siostrze ze przeklnie ją jesli babcia umrze, mi również dla informacji, na co jej napisałam, ze mam takie samo zdanie jak siostra - ze babcia powinna poddac sie operacji więc tez mnie może przekląć. Babcia zreszta sama podjela taka decyzje i zaczela sie wahac po nękaniu matki, ze nie przezyje operacji. Dodatkowo dziadek-lat 90, juz chce wyciągać pieniądze na pogrzeb...Dodatkowo matka musiala dosrać i mi pisząc-zyj sobie dalej w bajkowym świecie...
Proszę równiez o wsparcie dla siostry która musi borykac się z matką, co tu duzo mówić-psychicznie chorą, bo jest na miejscu, załatwia szpitale i szybsza operacje.
Boję się jechać do domu na swieta, nie mam gdzie nocowac i nie wiem jak się odbije na mnie tydzien w obecności matki.
Dziękuję serdecznie:))