Jolus
wspieram Cie mocno i zycze Ci abys doszla do duchowej przyczyny tej sytuacji, aby juz nigdy nie miala prawa sie powtorzyc
wspieram Cie i trzymam kciuki zeby sie wyjasnilo wszystko na Wasza korzysc, wsluchaj sie w intuicje jakie podjac dzialania w tej sprawie, musi byc jakies wyjscie!
Zachowalas moze te listy ktore wracaly? nie znam az tak prawa niemieckiego ale wiem ze tutaj jak cos jest na papierze to nie ma zmiluj. Poza tym, gosciu jako Vermieter powinien zapewnic ogrzewanie a skoro tego nie zrobil to Wy mogliscie poniesc uszczerbek na zdrowiu a za to on odpowiada. Poza tym mozna prawnie o duzy procent obnizyc czynsz jesli nie ma ogrzewania. Jest tez taka instytucja ponoc w Niemczech ktora zajmuje sie prawami wynajmujacych i ich wspiera - ale nie wiem jak sie nazywa - tam moznaby popytac...My mielismy podobna sytuacje, w pierwszym naszym mieszkaniu przeciekaly okna, a ze to bylo Dachgeschosswohnung to mozesz sobie wyobrazic, miski mielismy porozstawiane po podlogach. Na scianach zrobila sie plesn, a na dachu latem osy zalozyly gniazdo i nie moglismy nawet okna otworzyc, temperatura w chacie ok 40 stopni...No bylo niezle. Pisalismy wiele pism do Vermieter-a ale nas olewal. W koncu sie wyprowadzilismy, wyslalismy mu pismo ile prawnie jest nam winien i dokladnie za taka kwote nie zaplacilismy czynszu, chyba byla to rownowartosc dwoch czy trzech czynszow. Z tym ze my nie mielismy z nim zadnej pisemnej umowy najmu. Moze dlatego nie zrobil dymu.To bylo dobrych kilka lat temu. Ale ja na Twoim miejscu bym walczyla, 10 tysiecy to nie mala kwota. Niemcy sie o 100 euro bija a co dopiero o tyle.
Takze trzymym kciuki zebyscie wygrali ta sprawe!!!