"I czy WJ może sie modyfikować w ramach boskości"
Ja też czuje, ze może. Tak mi przychodziło w medytacjach, ale tego nie rozumiem, i nie ufam temu do końca, by zawierzyć.
Kiedyś w temacie polowek jak mocno przepracowywałam, to poczułam, jak byłam jeszcze w relacji z P bliskiej, czystą miłość, jakby nasze WJ się dogadały i że nic poza tą milością, bliskościa i harmonią nie jest ważne, czułam też, że jak najbardziej ok jest nasze bycie razem. Ze cała ta reszta nie ma znaczenia wogóle. Choć materialnie, realnie( jak to sie przejawialo) było grubo nie tak.
Ten stan trwał jakiś czas, a ja czułam spokój, pewność i ugruntowanie,bliskość i jedność, a potem odezwały się wątpliwości co do naszej harmonii, lęki, nieprzytomność i czułam, obserwowałam świadomie jak wchodzi pś i wypiera tamten stan.
Nie akceptowałam tego stanu i nie pasował mi do calej tej reszty. Nie wiem dlaczego, ale nadal gdzieś głębiej mam przekonanie, że jesteśmy dla siebie.
Choć wypieram, nie wierzę, boje się i nie chcę.
Ale mam chyba trochę podobne jak ty problemy i zakręcenia. Kto wie, może to ta sama bajka:)?