A ja mam do Ciebie Leszku takie pytania. Otóż ostatnio zdałam sobie sprawę, że czuję opór przed typową dla Huny formułką w medytacji/modlitwie, w której pojawia się "rozkazywanie" podświadomosci: "Poprzez nieskończoną moc mojej Nadświadomości i mądrość mojego Wyższego Ja rozkazuje by ....". I tu mam bunt: "co to za rozkazywanie mi tutaj";-)
Pojawia się takie odczucie głębokie, że tam gdzie miłość, tam łagodność i delikatność, a nie jakieś autorytarne teksty, że "rozkazuję", że mi tu "robić coś natychmiast". W sumie, nie wiem jak to rozgryźć bo huna jako system, jako droga rozwoju jest mi niezwykle bliska, ale ta formułka jest nie dla mnie....Czym ją zastąpić? I w ogóle skąd ona się bierze, dlaczego to ma być takie agresywne, tylko wtedy niby zadziała? ;-)
Czy Nadświadomość to nie to samo co Wyższe ja?
W niektórych Twoich audio medytacjach, pojawia się sformułowanie, np. że "dziękuję Bogu i swojemu Mistrzowi Duchowemu". Tu też czuję opór. Nie chcę pośredników między mną i Bogiem w medytacji;-) Chyba, że anioły w to włączę. Ale jakoś nie mam zaufania do tego sformułowania, tak jakbym może obawiała się kim jest ten Mistrz, że to Szarlatan, któremu zawierzyłam w przeszłości ( zeszłych wcieleniach), i/albo coś mi się przypałęta z astrala przez taką formułkę:-)