Przywracanie ludzi do życia po takim czymś to trochę bestialstwo ze strony lekarzy, porównywalne z "lekarzami" w obozach koncentracyjnych.
Wczoraj usłyszałem, że Religa umierającemu pacjentowi (to chyba jest w filmie o nim) wszczepił serce świni, pacjent oczywiście nie przezył . Jednak też nie sądze że wyraził na to zgodę i kto mu dał prawo na takie eksperymenty. To wynika z wiary że każdy ma tutaj jedno życie i juz wiecej nie pojawi się na ziemi (więc trzeba ratowac te wyjatkowość) No i cały nurt pcha zbiorowość wierząca w to właśnie, bo każdy kogoś tam "kocha" jest przywiązany więc "chcemy zachować najbliższych" . Wszyscy na tym forum znamy głębszy sens tego. Życie (jednego organizmu) stawiane jako najwyższą wartość, upośledzając jakby doświadczenie danej duszy. Niektórzy nawet mówią że Pambuk tak chciał tudzież dusza się czegoś uczy. Później coraz więcej osob boi się inwalidztwa, bo inwalidzi są wszędzie i je kreuje.