Dorobiono, dorobiono.
Tym na świeczniku zwykle dorabiają. Manipulanci. I miernoty.
Jeżeli się trochę bardziej zagłębi w tzw materiały źródłowe

, to można się nieraz zaskakujących rzeczy dowiedzieć.
Np o tym CO sie działo z M. A. od momentu, gdy jako dziewczynka opuściła przyjazny Wiedeń i ukochany Schoenbrunn, do momentu jej pierwszego macierzyństwa. Jak wygladały noce tej dziewczynki a potem młodej kobiety u boku Ludwisia

Ile lat frustracji !
In public !
Pamietajmy, że każde kichnięcie jej, tudzież zdjęcie gatek przez niego, było komentowane. Przez TABUNY darmozjadów w Wersalu !
No to już świętą by o nerwicę gigant przyprawiło !
Ciekawe co by Sigmund Freud o tym powiedział.
A ze była jako nieprzygotowane do wielkiej polityki dziecko, wydana na pastwę losu, do potwornego i cuchnącego ( dosłownie) Wersalu. Cóż, młoda, nieprzygotowana, naiwna.
Proszę mi pokazać taką 15-latkę, która totalnie zostawia dom, kraj, kulturę. Jedzie do obcego kraju. Potężnego, było nie było. I OD RAZU na świeczniku będąc, narażona jest na dworski świat wytrawnych manipulantów.
Do tego, każdego jednego miesiąca, latami ! , gryzie sie tym, że ma znowu miesiaczkę ! Czyli nastepcy brak. Jej los jest niepewny .
A dlaczego ? A to już mozna doczytać

)
Z konkretnych, wiarygodnych źródeł.
W każdym razie Ludwiś wolał zjeść !
A jak sobie podjadł - niuniu

Plus jeszcze coś. Ale o tym sza

Cóż, chcę tylko powiedzieć, ze historia może być fascynująca.
Ale nie ta w szkole !
A Friedrich der Zweite ?
Cóż, już jego pierwszy raz coś pokazał.
A uwielbiał tych swoich pruskich żołnierzyków, o tak

Ale w sumie cóż w tym złego ?
Tak po prostu było.