w pełni cię rozumiem, to jest dyskomfort i musi przy tym wystąpić, ale później jest ok
tak jak chcesz się pokąpac w jeziorze, wchodzisz i woda na poczatku jest zajebiście zimna, to jest ten dyskomfort, później (dni lub tygodnie) jest ok , pracujesz i daje to efekty, ty uciekasz zanim sie przyzwyczaisz
nie musisz afirmowac miesiąc, wystarczy pół godziny dziennie albo troche więcej
to trochę przeczy temu co nap[isałem niżej "jak nie masz na coś ochoty to tego nie rob ", ale kontekst był inny, wiadomo na co ochote ma alkoholik czy inny uzależniony
oczywiście możesz czekac na impuls od kogoś, czas leci i zmienia perspektywe, więc to na takiej zasadzie "samo" coś w człowieku pęka, jak czlowiek zobaczy jak się op...ala to może dostać nagle zapału do pracy czy jakiejś innej dobrej motywacji , ale czekanie to mało opłacalne wyjście i lepiej wziąśc los we własne ręce