Autor Wątek: Offtopic  (Przeczytany 196753 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 13:59:33 »
posłuchaj sobie Coleman'a na YT w temacie  jak znasz angielski

https://www.youtube.com/watch?v=fCW7Wg_6BC4




Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 13:58:14 »
tyle kapitalizm przekształca się zawsze w system feudalny, który z wolnością też ma tyle wpólnego co kozi zadek z trąbą jerychońską

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 13:42:52 »
powiedzmy że jest jak mówisz
Dlatego ja bym wolał preferowany przez siebie model nazwać  ekonomią zadaniową, czyli zorientowaną na ostateczne rozwiązania określonych problemów. Socjalizm traktuję pragmatycznie jako pewien racjonalizm organizacyjny, a nie ideologię, która określa jednostkę i jej miejsce w szeregu.

Ja byc moze tez ale przy obecnym poziomie rozwoju spolecznej swiadomosci socjalizm o jakim piszemy stalby sie kolejna dyktatura dla potrzeb jednostek, nie spoleczenstwa a kapitalizm w pewnym sensie ucina dazenia totalitarnych mrzonek bo zmusza do pracy, wysilku, zmiany.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 13:37:06 »
powiedzmy że jest jak mówisz
Dlatego ja bym wolał preferowany przez siebie model nazwać  ekonomią zadaniową, czyli zorientowaną na ostateczne rozwiązania określonych problemów. Socjalizm traktuję pragmatycznie jako pewien racjonalizm organizacyjny, a nie ideologię, która określa jednostkę i jej miejsce w szeregu.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 13:14:20 »
"W socjalizmie postep technologiczny byl kilkukrotnie nizszy niz w krajach kapitalistycznych z uwagi na stare technologie i brak pieniedzy do ich finansowania (wieszosc szla na ciagle zbrojenia)."

sam widzisz, że gdyby przekierowac kasę ze zbrojeń na naukę i technologie to po 45 latach zabawy (od '45 do '89) gospodarka by wyglądała inaczej

"czytajac Twoj wpis odnioslem wrazenie ze popierasz te wypowiedz ;"

tamten post nie daje prawa do takich 'wrażeń' :-)

Problem w tym, ze samo slowo socjalizm zawiera w sobie juz jeden punkt krytyczny pod nazwa dzialanie grupowe a te nigdy nie pozwala na wzrost jednostek, ktore to wlasnie powoduja postep. Innymi slowy, dzialanie grupowe niekiedy hamuje dzialania jednostki, a tylko dzieki jednostkom mozliwe sa tzw. skoki rozwojowe. Dlatego komunisci tak sie boja kapitalizmu i wolnego rynku bo doskonale czuja, ze straca wygode i stagnacje w ktorej tkwia. To samo tyczy spoleczenstw wychowanych w duchu socjalizmu tak jak Polska chociazby.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 13:06:47 »
"W socjalizmie postep technologiczny byl kilkukrotnie nizszy niz w krajach kapitalistycznych z uwagi na stare technologie i brak pieniedzy do ich finansowania (wieszosc szla na ciagle zbrojenia)."

sam widzisz, że gdyby przekierowac kasę ze zbrojeń na naukę i technologie to po 45 latach zabawy (od '45 do '89) gospodarka by wyglądała inaczej

"czytajac Twoj wpis odnioslem wrazenie ze popierasz te wypowiedz ;"

tamten post nie daje prawa do takich 'wrażeń' :-)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 12:57:24 »
W socjalizmie postep technologiczny byl kilkukrotnie nizszy niz w krajach kapitalistycznych z uwagi na stare technologie i brak pieniedzy do ich finansowania (wieszosc szla na ciagle zbrojenia).

Sorry, ale pisz bardziej logicznie; czytajac Twoj wpis odnioslem wrazenie ze popierasz te wypowiedz ;).

Wolnosc osobista oznacza dodatkowo, ze masz prawo zawetowac wspolprace jesli w Twoim odczuciu jest ona w jakims stopniu np. niekorzystna dlaCiebie i powinienes miec mozliwosc obiektywnego zweryfikowania czy masz racje czy nie. To powinna gwarantowac wolnosc jednostki.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 12:52:05 »
Mariusz,

1. nie wiadomo co by bylo dzisiaj jesliby Polska byla ciagle krajem socjalistycznym,

powiedzmy że nie wiadomo co do szczegółów ale 25 lat przed '89 czyli w 1964 PRL była biedniejsza. Ludzie mieszkali na wsiach, jeżdzili końmi itp. W 1989 mieszkali już w miastach, jeżdzili samochodami. Po 25 lata czyli w 2014 też by byli bogatsi. To wynika z pracy i postępu naukowego i technologicznego.

"2. rece mi opadaja jak czytam Twoj przyklad…chlopie"

chyba nie zrozumiałeś - ja ten przykład podałem jako wypaczenie albo poważne błędy systemowe. Jak najbardziej popieram wolność osobistą. Tylko dla mnie wolność osobista nie oznacza, że nie umiem współpracować z innymi

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 12:42:09 »
Ale zgadzam się że jestem jednostką, która nie powinna się oglądać na to co myśli ogół i czekać na jego decyzje. Komuniści by tego chcieli i to jest ich błąd. Obecny system jest pod tym względem lepszy. Tyle, że niestety konfliktuje ludzi ze sobą każąc im konkurować nie wiadomo o co. Ja uważam, że nie ma żadnych przesłanek które powodowałyby istnienie konfliktów. One rodzą się z urojeń.

Konkurowac o to, aby byc w czyms lepszym bo to podnosi jakosc tego, co wyrabiasz, co oferujesz. Daje innym mozliwosc kupienia czegos, co im jest potrzebne lub korzystac z czegos, co zkolei tworzy mozliwosci do robienia czegos nastepnego. Naprawde tego nie rozumiesz? Nie masz zadnych ambicji? Chcesz cale zycie siedziec i medytowac pod drzewem i czekac, az rzad i spoleczenstwo cos ci zaoferuje za to?

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 12:38:14 »
zed

popełniasz kilka błędów... ale to powszechne

1. po pierwsze primo - porównujesz się z PRL A.D 1980, a to błąd. Trzeba się porównywać z takim PRLem jaki byłby dzisiaj po 25 latach ciągłej pracy całego społeczeństwa, ciągłych inwestycji, wdrażania nowych produktów. Przyszedłby i w PRLu czas na konsumpcję wafelków i wożenie się samochodami. ALe najpierw trzeba było budować domy, drogi do tych domów, elektrownie je zasilające itp itd

2. Ja nie mówię o socjalizmie, który nie rozumie, że pierwszoplanowym potencjałem ekonomicznym jest ... geniusz w naszych głowach, a nie proletariacka świadomość. Jestem pewien, że gdyby dotychczasowe eksperymenty z socjalizmem to rozumiały i starały się wydobywać wszelkimi sposobami ten geniusz z obywateli to efekty byłyby naprawdę zdumiewające

mały przykłąd
"W 1966 roku Mao rozpoczął eliminowanie podejrzanych elementów burżuazyjnych. Trwało to co najmniej do połowy lat 70. XX w., niemal do jego śmierci. Żadna część społeczeństwa, od kolektywów rolniczych aż po najwyższe kręgi Partii Komunistycznej, nie została oszczędzona, a żaden z sektorów nie został bardziej dotkliwie ukarany niż chińskie uniwersytety. Studenckie brygady nazywane Czerwonymi Strażami, podburzone przez Mao, denuncjowały władze uczelni i wykładowców jako kontrrewolucyjnych intelektualistów i zdrajców. Profesorów zmuszano do maszerowania ulicami i bito. Zaprzestano wydawania czasopism i zakazano utrzymywania kontaktów z zagranicznymi kolegami, a biblioteki zostały zniszczone. W 1967 roku większość uniwersytetów była zamknięta, a ich wykładowcy zesłani do odległych regionów, gdzie proletariackie chłopstwo poddawało ich socjalistycznej reedukacji, każąc pracować motykami. Wielu spośród nich wróciło dopiero po dziesięciu latach.

Mariusz,

1. nie wiadomo co by bylo dzisiaj jesliby Polska byla ciagle krajem socjalistycznym, to po pierwsze; po drugie wiekszosc ludzi w PRLu wcale tak ciezko nie pracowala, gdyby tak bylo, kolejne rzady nie zaciagalyby pozyczek od zachodnich bankow czego skutkiem jest splacanie ogromnego dlugu i niemoznosc podzwigniecia sie z finansowego dolka, co rowniez podejrzewam sklonilo pierwsze rzady demokratycznej Polski do rozpoczaecia prywatyzacji bo wydawalo im sie, ze to jedyna droga do splacenia szybko dlugu i staniecia na wlasne nogi (co wyszlo, kazdy wie ale rozmawiamy o tamtym specyficznym okresie).

2. rece mi opadaja jak czytam Twoj przyklad…chlopie, gydby zaistniala taka sytuacja u nas, to najprawdopodobniej za to, co piszemy na tym forum do konca zycia pracowalibysmy w kolchozach lub siedzielibysmy w wiezieniu, jesli nie gorzej. I dlatego kompletnie nie rozumiem tego, o czym piszesz bo nie dosc ze to utopia, to jeszcze poparta zbrodniczymi dzialaniami garstki ludzi, ktorym wydaje sie ze maja monopol na wladze, wiedze i sposob na zycie kazdego czlowieka. Nie rozumiesz, ze wolnosc polega na poszanowaniu prawa kazdej jednostki (dopoki ta nie lamie podstawowywch praw innej) oraz do stworzenia dla niej warunkow odpowiednich, aby taka jednostka mogla czuc sie pelnoprawnym czlonkiem spoleczenstwa bez wzgledu na to czy jej dzialania i sposob zycia podobaja sie wiekszosci czy nie. To wynika z tolerancji oraz dobrze rozumianego liberalizmu (nie mam tutaj na mysli tego, co dzis sie rozumie przez to slowo i co sie dzis dzieje, bo to jakas patologia jest).

Podsumowujac, wlasnie myslenie ludzi w takich kategoriach jest przyczyna dla ktorej na 99 procent jestem zdecydowany emigrowac i szukac szczescia za granica. Tutaj w Polsce kazdy ma swietne pomysly jak zyc, jak zreorganizowac panstwo tylko jak przychodzi co do czego, to nie ma nikomu do pracy pojsc i wypracowac owe srodki, o ktorych mowi Twoj przewodniczacy Mao. Polecam Ci wiec wycieczke do Chin lub innego azjatyckiego kraju abys na wlasne oczy zobaczyl, jak wspanialy jest komunizm i jakie prosperity daje przecietnej jednostce.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 12:29:46 »
Ale zgadzam się że jestem jednostką, która nie powinna się oglądać na to co myśli ogół i czekać na jego decyzje. Komuniści by tego chcieli i to jest ich błąd. Obecny system jest pod tym względem lepszy. Tyle, że niestety konfliktuje ludzi ze sobą każąc im konkurować nie wiadomo o co. Ja uważam, że nie ma żadnych przesłanek które powodowałyby istnienie konfliktów. One rodzą się z urojeń.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-05-29, 12:25:30 »
zed

popełniasz kilka błędów... ale to powszechne

1. po pierwsze primo - porównujesz się z PRL A.D 1980, a to błąd. Trzeba się porównywać z takim PRLem jaki byłby dzisiaj po 25 latach ciągłej pracy całego społeczeństwa, ciągłych inwestycji, wdrażania nowych produktów. Przyszedłby i w PRLu czas na konsumpcję wafelków i wożenie się samochodami. ALe najpierw trzeba było budować domy, drogi do tych domów, elektrownie je zasilające itp itd

2. Ja nie mówię o socjalizmie, który nie rozumie, że pierwszoplanowym potencjałem ekonomicznym jest ... geniusz w naszych głowach, a nie proletariacka świadomość. Jestem pewien, że gdyby dotychczasowe eksperymenty z socjalizmem to rozumiały i starały się wydobywać wszelkimi sposobami ten geniusz z obywateli to efekty byłyby naprawdę zdumiewające

mały przykłąd
"W 1966 roku Mao rozpoczął eliminowanie podejrzanych elementów burżuazyjnych. Trwało to co najmniej do połowy lat 70. XX w., niemal do jego śmierci. Żadna część społeczeństwa, od kolektywów rolniczych aż po najwyższe kręgi Partii Komunistycznej, nie została oszczędzona, a żaden z sektorów nie został bardziej dotkliwie ukarany niż chińskie uniwersytety. Studenckie brygady nazywane Czerwonymi Strażami, podburzone przez Mao, denuncjowały władze uczelni i wykładowców jako kontrrewolucyjnych intelektualistów i zdrajców. Profesorów zmuszano do maszerowania ulicami i bito. Zaprzestano wydawania czasopism i zakazano utrzymywania kontaktów z zagranicznymi kolegami, a biblioteki zostały zniszczone. W 1967 roku większość uniwersytetów była zamknięta, a ich wykładowcy zesłani do odległych regionów, gdzie proletariackie chłopstwo poddawało ich socjalistycznej reedukacji, każąc pracować motykami. Wielu spośród nich wróciło dopiero po dziesięciu latach.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 12:01:08 »
Normalnie to socjalizm nie polega na trzymaniu więźniów w celach na koszt pracujących - raczej więźniowie w socjaliźmie pracują. Podobnie nie polega socjalizm na dawaniu zasiłków dla bezrobotnych, polega za to na dawaniu pracy - i w realnej gospodace socjalistycznej każdy ma pracę. Socjalizm nie polega też na utrzymywaniu licznych urzędników - za PRL było ich 3 czy 4 razy mniej i to mimo tego, że nie było komputerów czy innych urządzeń biurowych znacznie przyspieszających pracę

Obecnie mamy jakiś zgniły kompromis między socjalizmem a kapitalizmem, który powoduje dużo problemów i nikogo nie zadowala. Ten kompromis w przypadku więziennictwa wygląda tak jak wygląda obecnie - czyli więzniwie nie pracują - bo ogólnie pracy nie ma, a gdyby rząd kazał 60tysiącom więźniów pracować to jeszcze by zaszkodził kilkuset firmom wygryzając je z rynku.
Podobnioe np w Niemczech daje się zasiłki dla bezrobotnych a nie pracę. Dlaczego? Bo w kapitaliźmie musi istnieć jakieś bezrobocie czyli ludzie oczekujący na pracę po to, żeby jak jakaś firma zgłosi zapotrzebowanie na pracownika to ten się odezwie. W przypadku pełnego zatrudnienia jest z tym problem. Poza tym jak w poprzednim przykładzie - kiedy rząd tworzy miejsca pracy będzie to powodowac zakłócenia w funkcjonowaniu różnych branż

Korwiniści nie rozumieją, że sam kapitalizm jest kosztowny w utrzymaniu i że część problemów jest przez niego powodowanych. Kapitalizm wymaga np
1. sporych wydatków na reklamę i marketing w socjaliźmie niepotrzebnych
2. zwielokrotnienia ilości przedsiębiorstw świadczących te same usługi na danym terenie po to , żeby była konkurencja cenowa. To powoduje konieczność utrzymywania nie tylko kilku bydynków ale i dodatkowych pracowników (wystarczy pójść na jakąkolwiek ulicę ze sklepikobutikami i sobie pod tym kątem przeanalizować). W socjaliźmie te usługi może świadczyć jedna firma
3. Radzenia sobie z problemami powodowanymi przez przedsiębiorcówe kierujących się żądzą zysku takimi jak
a/ niepłacenie pracownikom na czas
b/ oszukiwanie na składzie produktów np żywności i rzeczywistych właściwości usług. W socjaliźmie firma nie ma takiego interesu
c/oszukiwanie w płaceniu podatków . Jak wyżej
d/ oszukiwanie kontrahentów. Ja wyżej
e/ wiele innych których nie chce mi się wymieniać
Skutkuje to generalnie koniecznością powołania licznych urzędników, którzy tego pilnują i licznych prawników i prawodawców
4. W kapitaliźmie istnieje bezrobocie, któego w socjalixmie nie ma. Dwa miliony bezrobotnych to licząc, że jeden wytworzy miesięcznie wartość dodaną 3000 zł daje straty na poziomie 72 miliardy PLN rocznie
5. KOniczność zdobywania "kompetencji kluczowych" zapewniających dobre radzenie sobie na "konkurencyjnych rynku pracy" skutkuje tym, że większość ludzi usiłuje kończy ć jakieś studia. Buhahaha - i tak poten cu magistrowie jeżdzą taksówkami i wykłądają towar na półki w hipermarketach. W socjaliźmie mają zapewnioną pracę więc nie musza wszyscy studiować. czyli utrzymywanie miliona studentów, któzy warto zauważyć w tym czasie nie pracują lub pracuja niewiele to dodatkowy koszt
6. Transport.
a/Wożene pszenicy z Krakowa do Gdańska, bo tam akurat chwilowo była droższa. Masła z Monachium do Lublina, kartofli z Maroka do Berlina. To dodatkowe koszty transportu. W socjaliźmie produkty te trafiają na lokalny rynek bo tu jest najbliżej i najtaniej.
b/ dojeżdząnie do szkół w drugim ko ncu miasta, bo w tej najbliżeszej się nie dało załapać. To samo z pracą
c/setki tysięcy przestawicieli handlowych napierniczających z jednego końca Polski w drugi
d/ ludzie jeżdżący ciągle w kółko po miastach szukających gdzie towar tańszy
To wszystko razem powoduje ogromne wydatki włacznie z koniecznością budowania autostrad i dużej przepustowości. Nie ma tego w socjalizmie lub jest znacznie mniej
7. Zbankrutowane przedsiębiorstwa. W kapitaliźmie nawet całkiem dobre firmy mogą zbankrutować. Patrz Opel, który w czasie kryzysu znalazł się pod kreską. U nas w czasie transformacji ustrojowej zbankrutowała ogromna ilość przedsiębiorstw zdolnych produkować całkiem porządne rzeczy. W socjaliźmie one by nie zbankrutowały, bo zawsze mają ryne zbytu

8. Żywność. Żywność oczywiście musi konkurować, czyli leżeć na półkach miesiącami obok siebie i czekać na uwagę kupującego. Ale żeby tyle poleżała to trzeba ją nafaszerować konserwantami. I najlepiej dodać substancji wzmacniających zapach i smak, bo wtedy klient chętniej będzie to wżerał. A jeszczej lepiej nasypać cukru ile wlezie. Klient się uzależni i będzie git. Efekty tego ? POza kosztami dosypywanych do pożywienia substancji to pandemia otyłości, cukrzyc, alergii, nowotworów i nie wiadomo czego jeszcze
W socjaliźmie nic takiego nie musi być. Tylko w razie konieczności lub już istniejących preferencji kupujących.

9. Firmy socjalistyczne nie wymyśliłyby zaplanowanego zużycia produktów, żeby klient prędzej musiał kupić drugi. To też są bardzo duże straty. Ja się zgadzam, że to nie jest tak, że oni wszystko robią specjalnie takieżeby się rozpadło. Większość z tego przyspieszonego zużycia wynika stąd, że musza się mieścić w określonym przedziale cenowym. Ale i tak prducenci nie wykorzystuja potencjału technologicznego w pełni do poprawy trwałości, bo im się to nie opłaci. Efekt jest taki, że nie aakumulujemy bogactwa tak skutecznie jakbyśmy mogli. Wystarcvzy policzyć, że obecnie w USA po roku bodaj konsumentowi zostaje tylko 1% rzeczy które kupił, reszta stała się śmieciami. Co by było gdyby zakumulował 50%?

Ile to razem miliardów rocznie by się uzbierało?? Podejrzewam, że co najmniej z 300 - 400. Ale raczej więcej. Czyli więcej niż wszystkie podatki, a przeciez podatki nie są takie "całkiem marnowane" jak chcą kapitaliści bo idą na wynagrodzenia nauczycieli, pielęgniarek, żołnierzy, policjantów itp itd Gdyby to chcieć robić za prywatne pieniądze to też by kosztowało i to nieraz znacznie więcej jak pokazują różne doświadczenia. Na przykład Stiglitz wyliczył że w USA prywatne towarzystwa od ubezpieczeń zdrowotnych wytworzyły większą biurokrację niż państwowe firmy w UE. Dlaczego? Patrz punkt drugi w mojej wyliczance

A ja jeszcze nie poruszyłem najgorszej inercji w kapitaliźmie powodującej największe straty. Chodzi o zakłamanie korporacji w kwesti posiadanej przez nie technologii i prowadzonych przez nie badań naukowych. Socjalistyczne przedsiębiorstwa z grubsza nie potrzebują kłamać, bo nie kierują się żądzą maksymalizacji zysku. Pracownicy nie obawiają się też upadku przedsiębiorstwa, bo nawet jakby ono upadło to dostaną pracę gdzie indziej.
Dlatego socjalistyczna firma od szczepionek nie potrzebowałaby kłamać w zakresie właściwości szczepionek lub innych medykamentów.
Sektor paliwowo energetyczny nie potrzbowałby ukrywać oszczędnych technologii lub innych ultraekologicznych. A to jest strasznie ważny rynek, bo decydujący o kosztach w całej gospodarce narodowej. Zwłaszcza jak się jest importerem węglowodorów. Opisałem to szerzej kiedyś na CUD ale już nie ma tam dostępu - generalnie wyszło mi, że gdyby korzystac z technologii dającej tanią i czystą energię to zaowocowałoby poprawą obfitości materialnej proporcjonalną do sytuacji, w której ludzie zarabialiby co najmniej 2X więcej

uff trochę mi sie uzbierało :-)

Mariusz -> chcialem Cie zobligowac do udzielenia odpowiedzi, dlaczego upatrujesz w socjalizmie prosperity? To, co napisales ma solidne podstawy ale nie wziales pod uwage jednego: piszesz to z pozycji czlowieka, ktory w jakims stopniu jest juz dosc mocno swiadomy wielu spraw i adresujesz swoja wypowiedz rowniez do tego typu osob, jednak zauwaz, ze przecietny zjadacz chleba w ogole niezaprzatalby sobie glowy takimi ideowymi sprawami. Co sie wtedy stanie? Ano to samo, co stalo sie w przypadku utopijnego XIX-go socjalizmu, ktorzy wszyscy pamietamy z lekcji historii i z wlasnych doswiadczen epoki PRLu.

Ok, musze tutaj sie zgodzic, ze za czasow PRLu istniala o wiele lepiej i sprawniej dzialajaca sluzba zdrowia, edukacja rowniez, mielismy mnostwo swietnie wyksztalconych specjalistow w roznych dziedzinach jednak jesli porownywac owe osiagniecia z tym, co opisales to jakies 80 procent rzeczy w ogole w socjalizmie owym nie istnialo. Ludzie sprawujacy wladze mieli gleboko nie powiem gdzie ochrone srodowiska i inne tego typu rzeczy, o ktorych piszesz. Bezrobocie owzem teoretycznie nie istnialo, praktycznie zas wiekszosc ludzi wegetowala na bardzo niskim badz wzglednie niskim pozimie zycia (Polska i tak miala duzo szczescia, ze nie mielismy takiej sytuacji jak w innych panstwach bloku socjalistycznego nie mowiac juz o samym bylym ZSRR gdzie zamordyzm i bieda byly potworne).

Dlatego dziwi mnie Twoj stosunek do kapitalizmu bo choc ten system tez nie jest jakis szczegolnie super, to jednak daje przynajmniej male, lokalne mozliwosci dzialania wlasnie na rzecz tych spraw, o ktorych piszesz a ktore spokojnie moznaby wedlug mnie okreslic mianem demokracji obywatelskiej/uczestniczacej, gdzie kazdy obywatel ma prawo decydowac o sobie i posiada swiadomosc wplywu swoich decyzji na losy innych i rozwoj ekonomii, gospodarki, ochorny srodowiska itp. To, ze ludzie w kapitalizmie maja ciezej to ja tez bym interpretowal w rozny sposob. Ok, my i kilka innych narodow mamy pod gorke bo weszlismy do tego systemu po pierwsze pozno, po drugie nikt nie chce dopuscic ilus tam set milionow ludzi i ich lokalnych gospodarek do tego, co inni sobie juz wypracowali, po trzecie jasne jest ze sa korporacje ktorym nie jest na reke wolny handel, dbanie o srodowisko itp. Ale stagnacja i dawanie wszystkiego jak to mialo miejsce za socjalizmu tez nie jest wyjsciem, czlowiek musi pokonywac trudnosci w zyciu aby sie rozwijac, stawiac kolejne pytania. Tak jak w rozwoju duchowym-jakbys mial super wygodnie to raczej nie szukalbys odpowiedzi na pytania, ktore cie drecza…bo bys ich albo nie odczuwal albo mial je gleboko gdzies i nie rozwijal sie. Tak samo jest z socjalizmem ktory de facto panuje w calej Unii. Efektem tego jest wzrastajaca liczba urzednikow, zanikanie konkurencyjnosci na rzecz monopoli korporacji i wielkich koncernow, populizm (np. studia dla wszystkich a to obniza poziom ksztalcenia i na rynek trafiaja nieprzygotowani absolwenci ktorzy powiekszaja pule osob bezrobotnych badz nie wiedzacych czego chca od zycia).

Poza tym jest jedna wazna rzecz o ktorej nikt nie napisal - zeby socjalizm zaistnial w takiej formie o jakiej piszesz, wiekszosc spoleczenstwa musialaby stac na wysokim stopniu samoswiadomosci. A tak nie jest, dlatego socjalizm sie zdegenerowal, podobnie jak degeneruje sie kapitalizm z tym wyjatkiem ze w kapitalizmie ma cie kazdy w d…..e i masz jakies szanse na stworzenie/znalezienie swojej niszy. W socjalizmie kontrolowanym przez panstwo wczesniej czy pozniej dopadliby Cie. i to jest tak mala roznica o ktorej chcialem powiedziec.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 11:11:58 »
Cytuj
bo sam mam bardzo słabo rozwinięta pamięć poprzednich wcieleń

ja teraz tez mam o wiele gorszą, wynika to z pogorszonego kontaktu z uczuciami
wczesniej surfowałem po tych wcieleniach jak po internecie ; )
i chyba zalezy od tego kto jak prowadzi sesje, czy stymuluje do takiej 'jazdy bez trzymanki' czy skupia sie na wzorcach ,
w okresie intensywnego stosowania regresingu to byle rundka EFT i już wypływały wątki karmiczne,
a gdy np poznawałem osobę, to już widziałem jej profil karmiczny (to co przejawia, z czego wynika) , z osobami to jednak raczej mi zostało
wracam do formy , ale powoli

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-29, 10:47:04 »
a mnie się czasem wierzyć nie chce, że tak wiele sławnych przed wiekami osob odradza się właśnie w Polsce ;)
albo, że badający szukają wśród sław, aktorów czy innych gwiazd tak jakby królowie czy kaci czy inni ludzie wciąż inkarnowali się jako ci ważni , którzy po dziś dzień są na tzw. świeczniku