Autor Wątek: Offtopic  (Przeczytany 197507 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 13:35:05 »
Indra :D Super z tymi propozycjami :)
Może twoim atutem jest właśnie to, że jesteś taka świeża i naturalna, a nie z posągową miną modelki :)
Mi się właśnie to bardzo w poprzednim programie podobało :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-11, 12:38:02 »
Tulia
Nie jestem sławna :))))) a Po Pytaniu na Sniadanie pewnie Semira linka znajdzie i wrzuci, to będziesz mogła obejrzeć:)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-09-11, 12:29:11 »
Hohohoh Indra - nie wiedziałam, że taka sławna jesteś;-))) Nie mam telewizora więc Pytania na śniadanie nie obejrzę ale i tak gratuluję!

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-11, 12:18:01 »
hehe, znowu mi przyszła wiadomosc, że ktoś szuka aktorki do dyplomowego projektu filmowego, tym razem chodzi o rolę twardej szefowej działu mody :D  odpisałam, że mnie to interesuje ;>

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-10, 13:38:55 »
właśnie dostałam telefon z zaproszeniem mnie, abym w ten czwartek znowu modelkowała w Pytaniu na Sniadanie- widać nie było tak zle, jak mi się wydawało :))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 12:58:44 »
Zauwazylam ile korzysci daje przyznawanie sie do swoich bledow i swoich jakis odchylow przede wszystkim samej przed soba.Tu nie chodzi o to,ze ktos mnie zapedzil w kozi rog i udowodnil,ze jestem taka i taka ,przy okazji dowartosciowujac sie heheh,ale o takie szczere uczciwe przyznanie sie do bledu przed soba.
Im szybciej to zrobie tym lepiej dla mnie samej.Bo szybciej otwieraja sie mozliwosci i korzysci dla mnie,po puszczemiu jakis durnych wyobrazen.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 12:36:05 »
I jeszcze bardziej mnie olsnilo-przeciez przebywanie wsrod osob z ktorymi sie nie zgadzamy,i ktorzy nie nadaja na tych samych falach to przeciez swietna nauka tolerancji,dawaniem wolnosci drugiemu czlowiekowi zeby sobie byl jaki chce.Dawaniem mu przestrzenii do tego aby byl jaki chce.I moge w koncu oduczyc sie kontrolowania i zmienianai kogos wg moich widzimisie:)

Kurde jeszcze raz przekonuje sie,ze haslo ze wszystkie odpowiedzi sa we mnie dziala:))Juz nie jest tylko kolejnym wznioslym powiedzonkiem duchowym ktorego nie rozumiem tylko udaje ze rozumiem heheh:)))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-08, 12:05:47 »
Mnie trzyma długoletni zawód na ludziach i zmęczenie nimi. Wiem, że nie muszą interesować się tym co ja, ale ciężko mi się przebić przez opór kontaktu z nimi. Mam trudności, aby prawić o czymkolwiek innym niż duchowe lub psychologiczne sprawy. W sumie w tym się trenowałam, więc co się dziwić. Mam przekonanie o sobie, że Nie lubię/nie potrafię długo rozmawiać z ludźmi, nie wychodzi mi to, dlatego moje kontakty z nimi są rzadsze lub powierzchowne. Myślę o sobie, że nie potrafię im nic zaoferować oprócz nudnej duchowości :) Jak się zmuszę to już bezproblemowo, płynnie idzie i lepiej niż się spodziewałam, gorzej z tą motywacją :))) Kwestia podniesienia samooceny i może wyjdę z tej jaskini :)))

To fajnie, że się spotykasz i sprawia Ci to radość.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 12:05:23 »
I tutaj chyba wyplynela jeszcze troche moja pycha rozwojowa-ze Ci co sie nie rozwijaja duchowo sa gorsi ode mnie.Tak przyznaje sie ,tak jeszcze gdzies tam myslaalm w ten sposob jednak.Oj nie ladnie Semira,nie ladnie:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 11:52:27 »
Masz racje-przyzwyczajenie do takiego trybu zycia tutaj moze byc bardzo mylace:))
Mnie ostatnio pare osob wyciagnelo na takie domowe party i bedac tam pomyslaalm sobie-boze ja tego pragne ,ja chce cieszyc sie zyciem w ten sposob,byc z ludzmi,bawic sie z nimi a nie wychodzic do nich od razu z takim nastawieniem ,ze bede znowu musiala zmagac sie ,meczyc w ich towarzystwie.Oczywiscie,ze chcialabym spotykac wiecej ludzi na moje drodze ktorzy mowia podobnym jezykiem co ja:)zreszta tez pisalam o tym wczoraj tutaj,ale kurde zdalam sobie sprawe wlasnie ze wszyscy moga byc fajni i moge fajnie z nimi spedzac czas.
Moja kumpela nie musi rozwijac sie duchowo aby sobie zrobic z nia wypad do spa czy do kina przeciez:))Tak mnie olsnilo wczoraj po tym moim marudzeniu:))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-08, 11:50:26 »
BR
Pewnie potem zadziała, niewazne zresztą :)))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-08, 11:45:52 »
Semira,

pewnie masz rację. Mnie w izolację wpędza brak pracy i przyzwyczajenie do takiego trybu życia. Gdy wychodzę funkcjonuję całkiem spoko ;) To zależy od moich chęci i zaangażowania, czy chcę coś dać od siebie ludziom.

Indra,

fajnie dziękuję, ale ten link chwilowo mi nie działa. Pisze, że przepraszają za usterki :)))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 11:36:01 »
BR

Z moich obserwacji wynika,ze chwilowa,nawet paro miesieczna izolacja to nic zlego-nawet wskazanego:))Ale jak to pare tyg ,miesiecy przeradza sie w lata to juz wg mnie cos jest nie tak.Bo prawdziwe zycie jest na zewnatrz naszego bezpiecznego gniazdka w nie w srodku gdzie nam nic nie grozi-Glownie zmierzenie sie ze swoimi lekami,ktore chyba chcemy ukryc wlasnie taka dluzsza izolacja.Ja odbebnilam swoj czas w izolacji ,bylo fajnie-ale teraz czas na prawdziwe zycie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-08, 11:28:57 »
Semira,

ja jestem dłużej w izolacji :) chociaż każdy może ją inaczej rozumieć. Czy przebywanie zazwyczaj wśród rodziny i czasami na uczelni (bo jest taki przymus) to już izolacja? A po zakończeniu nauki przebywanie tylko ze swoim chłopakiem i czasami wyjście do sklepu? To już raczej tak :) Udało mi się jakiś czas temu przejść etap nienawiści do siebie, powoli się odkopuję i czuję, że buduję pozytywne wyobrażenia, a nie tylko rozwalam coś starego. Wczoraj mnie chłopak zapytał: Czemu my tak wrastamy w fotel, łóżko, w naszą chatę, o co chodzi? Nie ma to jak swój bezpieczny kąt, prawda? Również odeszłam od większości znajomych ponieważ, nie spełniali moich oczekiwań, nudziłam się przy nich i byłam nieprzytomna skupiając się na tym co do mnie mówią :)))

A masz rację z tym, że czytając mnie można było odnieść takie wrażenie. Nauczyłam się nie narzucać innym z moimi problemami, wywalankami - dlatego dość często się zamykam.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-08, 11:22:07 »
BR
Dziękuję Ci :)))) no, postaram się już tak nie chować ;)) zaraz Ci linka z TVNu podeślę na priv :)