Grażynka,
"Ta awersja do osoby, która uczy jakiś technik rozwojowych, wynikająca właśnie z tego, że okazuje się nie być ideałem, potrafi nabruździć. Mi dała nieźle popalić w ubiegłym roku

Jeszcze nie do końca udało mi się zaakceptować fakt, że ideał okazał się nie być ideałem

i być nim wcale nie musi. Do ideału się przecież dąży, a nie nim jest

"
Zdradzisz, kogo dotyczyła Twoja awersja?

Karola,
"odnośnie tej wysypki to kiedy podjęłam konkretną decyzję, że jej nie chcę, zniknęła. Kiedy natomiast postanowiłam się tym pochwalić na forum, trochę strachu wypłynęło, że wróci, strachu, którego nie uwolniłam wcześniej i .. heh pojawiło mi się kilka kropek na dłoniach następnego dnia, które mam do dzisiaj

"
To dokładnie tak, jak było u Marka. Gdy napisałam na forum o jego sukcesie w zasklepianiu rany, to mu się zaraz musiało trochę pogorszyć. Ach, te lęki

Karina,
"Po mojej uwadze,kiedyś na coś, że nie ma racji, którą zresztą poparłam argumentami, wziął głęboki oddech i powiedział, "a teraz uwolnijmy się od przekonania, ze mamy zawsze rację"."
A może zaproponował to, żebyś Ty sobie uwolniła takie przekonanie? ;P
(taka pierwsza myśl do mnie przyszła, jak to przeczytałam)
To fajnie, że Cię inspiruje

***
Dziewczyny,
a propos GRW - ja też bym sobie chętnie pochodziła na GRW, ale bez Adama
