Autor Wątek: Technika Uwalniania Lestera Levensona  (Przeczytany 54601 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-25, 20:44:09 »
Felicite,
odnośnie tego:

<Może napiszę na przykładzie wybaczenia (bo akurat to dziś robiłam na Silvie i przykład jest mi bliski :). Np. chcę wybaczyć mamie: czuję do niej złość, wściekłość, żal itd. Te emocje mogłabym uwalniać latami, a i tak, bez uwolnienia ich przyczyny, nadal bym je czuła. Trzeba je powiązać z pragnieniem czegoś. No bo skoro jeszcze nie wybaczyłam mamie, skoro czuję tę złość, tzn. że czegoś od niej chcę. Czego? Miłości.
Trzeba więc uwolnić pragnienie akceptacji (to jest to samo co pragnienie miłości). Wtedy złość i inne emocje same znikają. Przebaczenie przychodzi samo.
I dlatego na warsztatach, gdy robiliśmy jakiś proces, czy to przywiązania i awersje, czy realizację celu, to nie uwalnialiśmy emocji, tylko wiązaliśmy te emocje, czy cokolwiek co wychodziło, z którymś z trzech pragnień.>

Zaczęłam wczoraj uwalniać tylko braki i pragnienia, typowych emocji praktycznie w ogóle i powiem, że w pewnym momencie, w sumie już zaraz na początku zatarła mi się granica między tymi brakami (akceptacji, bezpieczeństwa, kontroli). Najpierw tak je puszczałam, ale po chwili już nie czułam jaki to brak, czułam tylko BRAK, ogromne ilości braku, uwalniałam je chyba kilka godzin na zmianę z silnymi pragnieniami, ale na koniec poczułam już całkiem fajny luz. Czułam, że nie istotne jest to, jaki to rodzaj braku, liczy się tylko to uczucie braku w sobie, bez dzielenia.
Dzisiaj znowu uwalniałam, ale mną trochę pozamiatało ;) zaczęły mi wychodzić rzeczy zupełnie nie związane z pieniędzmi, braki i pragnienia zupełnie z innych dziedzin życia, wychodziło ich jeszcze więcej i więcej, aż w końcu stwierdziłam, że chciałabym wszystko zmienić, że mam ogromny brak akceptacji w sobie. Musiałabym wziąć kilka dni wolnego żeby uwolnić cały ten brak, a przypuszczam, że to dopiero wierzchołek góry ;)
Anyway, fajnie mi to coś pokazało i poczułam dużą różnicę w uwalnianiu.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-03-25, 09:19:03 »
Feli, nie jestem tego taka pewna :)
Owszem temat prosperity już miałam dość dobrze przerobiony, ale podeszłam do tego z dużym niedowierzaniem, dlatego postawiłam cel finansowy, który  był zaliczony do tych nierealnych. I podziałało, mam mnóstwo takich celów, z którymi dalej zamierzam eksperymentować :)

I dzięki za jeszcze większe rozjaśnienie procesu :)))))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 23:27:11 »
Felicite,
dobrze, że napisałaś ten post, trochę zmieni to mój sposób uwalniania :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-03-24, 22:09:32 »
Kinga i Karola - gratulacje :))

Hihi, Kinga, powiem Ci szczerze, że gdy z Markiem przeczytaliśmy o Twoim sukcesie, to zgodnie stwierdziliśmy, że przy Twoich czystych intencjach do siebie i rozwoju, to wszystko by na Ciebie podziałało (a co dopiero Uwalnianie), więc nie jesteś reprezentatywna ;P ;))


Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-03-24, 21:51:29 »
Fia,
"Weźmy ten cel finansowy. Załóżmy, że chcę mieć 10 tys. miesięcznie stałego dochodu od powiedzmy czerwca. Więc artukułuję sobie, że chcę to mieć i obserwuję emocje i odczucia jakie się pojawiają w odpowiedzi, a nast. to uwalniam? I tak po kolei aż do skutku, warstwa po warstwie, czy tak? Czy jest coś więcej na co powinnam zwrócić uwagę?"

Czasem emocje i odczucia można uwalniać, a - jeśli nie uwolni się ich źródeł - one mogą się odnawiać bez końca. Dlatego, tak jak napisała Karola, uwolnienie braków, czyli inaczej pragnień (bo pragnienie np. bezpieczeństwa to inaczej uczucie braku bezpieczeństwa, czyli uwalniasz jedno albo drugie, w zależności od tego, co bardziej czujesz) jest bardzo ważne.

Może napiszę na przykładzie wybaczenia (bo akurat to dziś robiłam na Silvie i przykład jest mi bliski :). Np. chcę wybaczyć mamie: czuję do niej złość, wściekłość, żal itd. Te emocje mogłabym uwalniać latami, a i tak, bez uwolnienia ich przyczyny, nadal bym je czuła. Trzeba je powiązać z pragnieniem czegoś. No bo skoro jeszcze nie wybaczyłam mamie, skoro czuję tę złość, tzn. że czegoś od niej chcę. Czego? Miłości.
Trzeba więc uwolnić pragnienie akceptacji (to jest to samo co pragnienie miłości). Wtedy złość i inne emocje same znikają. Przebaczenie przychodzi samo.
I dlatego na warsztatach, gdy robiliśmy jakiś proces, czy to przywiązania i awersje, czy realizację celu, to nie uwalnialiśmy emocji, tylko wiązaliśmy te emocje, czy cokolwiek co wychodziło, z którymś z trzech pragnień.

Na przykładzie celu finansowego. Piszesz "Pozwalam sobie zarabiać miesięcznie...", czytasz to, skupiasz się i patrzysz, co wychodzi. Wychodzi np. strach. Więc dochodzisz do tego, skąd on wynika, czy z pragnienia bezpieczeństwa (inaczej z braku bezp.), czy z pragnienia akceptacji (inaczej z braku akcept.), czy z pragnienia kontroli (inaczej z braku kontr.).
Często jest tak, że chodzi o wszystkie pragnienia. Wtedy uwalniasz wszystko, tylko że po kolei. I jak już to uwolnisz, to znów czytasz cel i znów to co wyjdzie (niekoniecznie musi wyjść emocja, może wyjść np. jakieś przekonanie) wiążesz z pragnieniem B/A/K. I znów uwalniasz te pragnienia, czyli uczucia braku.
I tak do końca, czyli do uczucia niewzruszoności emocjonalnej.
A gdy już to osiągniesz, a cel nadal nie jest zrealizowany, to szukasz dalej. Rozbijasz cel na etapy i drążysz (tak samo jak z celem ogólnym). Czasem właśnie coś na danym etapie, coś powiązanego pośrednio z celem blokuje jego realizację. Trzeba to znaleźć i zneutralizować :)

Aha, no i jeszcze jedno: Jeśli chodzi o pieniądze, to Adam radził (z doświadczenia), żeby nie zaczynać od oczyszczania celów, ale od uwolnienia awersji i przywiązań do pieniędzy w ogóle. Bo tutaj prawie każdy ma strasznie namieszane. I jak się już to zrobi, to dopiero wtedy ustalać i oczyszczać cele.

Nie wiem, czy tu już było o awersjach i przywiązaniach, więc pokrótce napiszę.
Rzecz ma się tak samo jak z celami. Tylko że zadaje się następujące pytania: "Co lubię w pieniądzach/na temat pieniędzy?", "Czego nie lubię w pieniądzach/na temat pieniędzy", "Jaka jest korzyść z tego, że mam pieniądze?, "Jaka jest niekorzyść z tego, że mam pieniądze?".
Zadaje się te pytania po kolei i to, co przychodzi na myśl, wiąże się z którymś z pragnień. I uwalnia się do skutku, tj. do momentu, gdy odpowiedzi nie będą wynikały z braków.
I tak z każdym innym tematem, nie tylko z pieniędzmi :)

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-03-24, 15:20:57 »
Bardzo pomocne komentarze. :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-03-24, 11:14:12 »
Ja miałem tak, że w ogóle nie zarabiałem, i kreowałem 10 000 zł na miesiąc, to udało się, zarabiałem nawet 12 000 - ale w fatalnym towarzystwie pijaków przy których robiłem się coraz bardziej znerwicowany i po 1,5 miesiąca zrezygnowałem.

Temat kreacji pieniędzy jest znowu dla mnie aktualny, rok temu o tej porze wykreowałem te 10 000, też podczas głodówki. Teraz chcę wykreować 3 000 miesięcznie i żeby było NIEZALEŻNIE, bezwysiłkowo, miło, lekko, łatwo, przyjemnie, i rozwojowo

Karola bardzo fajnie to opisałaś, przyda mi się jako reminder


Ja dorzucam afkę że moje miejsce jest wśród ludzi szczęśliwych, mądrych i bogatych. Bo bogatych mam moich rodziców ale są bardzo nieszczęsliwi i z tym mi sie długo bogactwo kojarzyło
« Ostatnia zmiana: 2012-03-24, 11:17:26 wysłana przez Sebastian »

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 09:13:26 »
Fia,
- generalnie ok, tylko drobna korekta, zamiast "chcę" użyj "pozwalam sobie" czyli
"Pozwalam sobie zarabiać/mieć stałego dochodu 10tys. zł (chyba, że np. wolisz funty :P) na rękę od czerwca 2012 roku"
Chcę to pragnienie czegoś czyli jego brak, a chodzi tu też o uwolnienie się od pragnień, braków w sobie.

Wychodzą po kolei ograniczenia w stylu: strach, że nie wiem jak to zrobić, to nie możliwe, złość, że nigdy mi się to nie uda, wszystko uwalniasz do absolutnego spokoju, wszystkie emocje jakie się pojawią.
 
Później zabierasz się za braki w sobie, brak bezpieczeństwa, akceptacji, kontroli i też je uwalniasz. Być może masz brak bezpieczeństwa w sobie i te pieniądze mają ci je zapewnić (bo dzięki nim wybudujesz większy dom i poczujesz się w nim bezpieczniej), albo brak akceptacji/aprobaty i pieniądze mają ci je dać (będę tyle zarabiać, ludzie będą mnie bardziej doceniali, szanowali - chęć przypodobania się im) itp. Uwalniasz wszystkie braki.

I kolejny krok - uwalniasz wszystkie awersje i przywiązania do pieniędzy. Czyli, jeśli bardzo chcesz mieć te pieniądze, to znaczy, że masz duże ich pragnienie -> duży brak, uwalniasz to. Z drugiej strony czujesz załóżmy, że pieniądze są np. złe (bo ludzie robią złe rzeczy dzięki nim, kupują broń, manipulują innymi) i wcale ich nie chcesz, wolałabyś żeby nie istniały, bo wtedy świat byłby mniej skomplikowany, czyli uczucie awersji, niechcenia, odrzucania, też uwalniasz. I tak po kolei wszystko co wychodzi.

Z celami finansowymi najlepiej zaczynać od kwot realnych dla nas. Czyli jeśli w ogóle nie zarabiamy i dajemy sobie za cel zarabiać np. 20tys. zł miesięcznie, będzie to abstrakcja i przypuszczalnie bardzo długa droga żeby taki cel osiągnąć, a możliwe, że po prostu nie uda się tego zrobić. Najlepiej zaczynać od mniejszych kwot i kiedy już będziemy je zarabiać, stopniowo zwiększać, uwalniając kolejne ograniczenia. W taki sposób nie naruszamy gwałtownie stref komfortu w jakich się znajdujemy, a tylko delikatnie je poszerzamy. Czujemy się na tyle bezpiecznie, że możemy pójść krok na przód i otwieramy się na następny.

To tak mniej więcej jak ja robię ;) 

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-03-24, 09:07:52 »
Fia, ja zrobilam dokladnie tak, jak napisałaś w ostatnim poście.  Codziennie siadałam mówiłam sobie moja afkę "Ja Kinga JUZ TERAZ zarabiam xxxxx łatwo, lekko, przyjemnie, na luzie" i uwalniałam na bieżąco co wychodziło......i tak do skutku :)).

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-03-23, 23:54:31 »
Karola,
proszę o skorygowanie, czy dobrze myślę, ja zrobiłabym tak:

Weźmy ten cel finansowy. Załóżmy, że chcę mieć 10 tys. miesięcznie stałego dochodu od powiedzmy czerwca. Więc artukułuję sobie, że chcę to mieć i obserwuję emocje i odczucia jakie się pojawiają w odpowiedzi, a nast. to uwalniam? I tak po kolei aż do skutku, warstwa po warstwie, czy tak? Czy jest coś więcej na co powinnam zwrócić uwagę?

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-23, 22:57:15 »
To ja się też pochwalę
- mam od kilku lat dość bolesne miesiączki, żeby czuć się dobrze i funkcjonować kiedyś brałam ok 7 mocnych tabletek na dobę, później pouzdrawiałam trochę relację z mamą (strasznie dużo wkurwienia mi puściło) i zeszło to do ok 4 tabletek, wczoraj chyba ze 3 zjadłam i świadomie nie kupowałam następnego opakowania, choć mi się skończyły. Chciałam spróbować na to TU, już od rana żałowałam tej decyzji, bolało i to mocno i zaczęłam szukać tabletek, bez skutku. Więc nic innego mi nie zostało jak pouwalniać ten ból. Czułam go jeszcze więcej i więcej, mocniej (myśląc, że chyba jestem nienormalna chcąc czuć więcej bólu) i uwalniałam, bolało jak sk***ysyn, ale po godzinie bodajże zapomniałam zupełnie co to znaczy ból :) Do teraz mnie nic nie boli i mam ten sam efekt jakbym wzięła kilka tabletek :)
- też obrałam sobie cel, finansowy, jestem już za połową tego co chcę i mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć pełne zamierzenie, choć ciągle wychodzi mi, że to niemożliwe ;)

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-03-23, 21:44:42 »
Kinga,
czyli uwalniasz napięcia, emocje związane z aspektami dot. celu do osiągnięcia, czy tak?

A czy mogłabyś podać przykłady tego co uwalniałaś? Oczywiście żadne wstydliwe, intymne elementy, coś neutralnego, żeby zrozumieć jak to zastosować w przypadku celu. Jak uwolnić emocje związane ze wspomnieniami, to mniej więcej załapałam.
« Ostatnia zmiana: 2012-03-23, 21:48:05 wysłana przez Fia »

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-22, 20:45:40 »
Kinga,
uwalniaj uwalniaj, im lepiej Tobie idzie, tym mnie to bardziej motywuje :P

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-03-22, 17:25:04 »
kurde ale w tym pdf-ie nie ma samej techniki, to tylko jakby materiał promocyjny

jeszcze wrócę do opisu Felicite z pierwszej strony, tam coś było

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-03-22, 16:17:47 »
znalazłem, dzięki