Poranek jak co dzień. Budzisz się i właczasz jakieś radio lub telewizor. Chcesz się dowiedzieć, co słychać w szerokim świecie, jednocześnie deklarując, że polityka cię w ogóle nie interesuje. Ale to w ogóle! Nie interesują cię te żadne straszne wiadomości.
No i słyszysz, że znów doszło do drobnych incydentów na kolejach niemieckich. Niemcy co prawda piszą o 13 atakach na koleje, ale przecież ty wiesz, że to tylko drobne incydenty, które nie mają żadnego wpływu na to, co się dzieje w twoim doskonałym świecie.
Z kolejnych mediów dowiadujesz się,że sytuacja jest o wiele poważniejsza, niż ci sie wydawało. Wtedy zaczynasz mantrować:
"Nic się nie stało, przecież nic się nie stało".
To jednak nie zmienia rzeczywistosci, więc kontaktujesz się ze znajomymi, którzy też w ogóle nie interesują się polityką i nie chcą słyszeć żadnych niemiłych informacji. Dochodzicie do wniosku, że trzeba się zaangażować po stronie Prawdy i Pokoju! Dogadujecie się, że znów trzeba będzie poklątwić. Ale na kogo? No przecież, wiadomo na kogo. Najpierw na Leszka, bo straszy na forum, następnie na Kaczora i Putina, bo to ich wina.
I tak wspaniale się po tym czujesz mając świadomość, że rozwijasz się duchowo i że zrobiłeś coś dobrego dla całego świata!
PS
Przepraszam wszystkich, którym brak poczucia humoru. Bo oni i tak nic z tego nie zrozumieją. I dalej będą przekonani, że to wina Leszka i Kaczora.
Miłego dnia.