Autor Wątek: Numerologia  (Przeczytany 112406 razy)

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-08, 13:32:00 »
Ewidentnie poruszamy się nawzajem emocjonalnie (więc wspólna przeszłość na bank) ale mentalnie to jakbyśmy żyli w innych światach, za dużo różnic, wiele rzeczy widzimy zupełnie inaczej.
Takie zamieszanie, konflikt....jakby takie zdziwienie, że ktoś tak różny a czuje tak samo.
(albo że ktoś podobny, bo czujący to samo, a może rozumieć, myśleć, żyć w zupełnie inny, obcy sposób).

To bywa bezsensownie irytujące, bo niby nie mamy ze sobą wiele wspólnego, wręcz jesteśmy z różnych światów, a jednak coś nas jakoś łączy....czego nie umiem sprecyzować;)
Bo jak może być zarazem bliskość i obcość? A jest.

Oboje jesteśmy 7kami z urodzenia, co może tłumaczyć ten nawyk wycofania w obliczu zbyt intensywnych emocji;)

Ciekawe, że mamy też opozycję węzłów księżycowych.
I każde z nas ma ścisłą koniunkcję jakiejś planety ze swoim węzłem południowym (więc raczej obciążająca karma) - co u tej drugiej osoby daje koniunkcję tej planety z jej węzłem północnym.



sky-R101

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 12:37:22 »
"A jednak przez to wewnętrzne podobieństwo jest za duża wspólność, intensywność emocji (przy jednoczesnym wycofaniu) co obie strony przerasta;)"
jak coś czy ktoś :) ewidentnie  porusza emocjonalnie to bardzo możliwe że jakaś tu łączy karma, która będzie domagała się oczyszczenia/ przepracowania; fakt ,że że  nie zawsze to jest w obecnym życiu miłe. A może taka osoba to tylko lustro....... albo jednak ktoś taki nam się przyplątał bo chce nam oddać jakąś karmę, która myśmy mu kiedyś stworzyli..
mi takie "nachalne" podobieństwa kojarzą  się z przywiązaniem, a więc także z jakąś  wspólną przeszłością, choć  tu już gdybam, z liczbami to nie musi mieć nic wspólnego :)

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-08, 12:02:00 »
Mam troszkę podobnie z kimś i jesteśmy zupełnie różni, choć, co dziwne, wewnętrznie w jakiś sposób jednak podobni.

Czy zawsze taki przemienny układ liczb jest "pozytywny"?
Ja go odbieram dość konfliktowo.
Pragnienie bycia razem u nas odpada, a co do przyjaźni czy nawet większej zażyłości - za bardzo się różnimy.
A jednak przez to wewnętrzne podobieństwo jest za duża wspólność, intensywność emocji (przy jednoczesnym wycofaniu) co obie strony przerasta;)






Wojtek_P

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-08, 11:15:01 »
Trafne spostrzezenie :)

Polaczyla nas droga rozwoju i modlitwa o najlepszego partnera zarowno z mojej jak i jej strony. Szybko poskutkowalo ;)

Jestesmy faktycznie bardzo podobni, a jednak tacy rozni.. :D

Porownujac nasze analizy psychometryczne widac ze w co najmniej 80 % wcielen szlismy ta sama droga i teraz znow sie spotykamy.

sky-R101

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 10:30:52 »
Taki  zabawnie podobny układ liczb być może świadczy o  jakiejś sympatycznej karmie w sensie  pragnienia bycia razem :)
Obie 9 czyli pewnie zainteresowania  duchowe , może czymś niekonwencjonalnym, a  pozytywnie m.in. intuicja, talenty i empatia.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 10:15:09 »
Numerologia połówkami się raczej nie zajmuje :)

Ciekawy układ macie :) Na pierwszy rzut oka podobni, bo oboje jesteście 9. Ale jednak różni ... ;) Takie lustrzane odbicia :)

Wojtek_P

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-08, 10:06:09 »
To jak YING i YANG ?
Pierwotne  polowki? :)

Wojtek_P

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-05, 19:26:43 »
Witam
Jestem ciekaw opinii na temat związku, małżeństwa 2 osób

11.02.1985 Beata
02.11.1985 Wojtek

O co chodzi z tymi cyframi :)


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-21, 21:09:15 »
Szafirowy Błękit
nadeszla wiekopomna chwila - Indra idzie na siłownie! ; ) ktoś mi odstąpił karnet za symboliczną kwotę i doszłam do wniosku, że trzeba zadbać o karmę ciała. Zobaczymy, co z tego wyniknie ;)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-08, 12:21:16 »
Szafirku dziekuje Ci bardzo....to co piszesz to jest takie tresciwe i sensowne ;)

Mysle, ze co napisalas zgadza sie w 100%. Ja juz wczesniej mialam sygnaly od innych osob jaka moja corka jest specyficzna...i zgadzam sieona jest taka inna ode mnie. Osobiscie zrobilam duzy postep w akceptacji i wyjsciu naprzeciw mojej corce. Popelnialam tez mase bledow,mam stare nawyki wychowawcze i ciagle sie ucze i ide na kompromis. Jednak zycie jest zyciem i moj maz nie chce zrezygnowac z pilnowania corki aby umyla zeby. Ostatnio ona stwierdzila ze " ona wie, ze ma zdrowe zeby, wiec mycie ich okazuje sie nudne!!!!"Po prostu szczena mi opadla.
Ostatnio motywacja wyglada tak, ze jak ona cos chce fajnego( wyjsc,zagrac na kompie)  to przedtem musi zrobic cos, bo po fakcie sie nie doprosisz. Dobrze, ze ma kolezanke i duzo razem cos organizuja wiec przed wyjciem musi cos malego zrobic.
Zreszta ja ciagle probuje z innej strony do niej podejsc....jak piszesz, aby nie wiedziala, ze ja cos kombinuje ha ha. Staram sie moja wiedze i dobre rady wykorzystac aby "wilk byl syty i owca cala". Nieraz zajmuje sie soba i daje jej ten luz. Nastawiam sie pozytywnie...i choc moj umysl nie moze zrozumiec jak mozna w takim chlewie siedziec...po prostu zaczelam to olewac i tylko nieraz mnie rusza i zaczynam sie stawiac.
Dobrze, ze napisalas o szansy na postep w dbaniu o siebie, czy tez checi mieszkania w miare uprzatnietym domu.Wiesz ciesze sie, ze czasy sie zmienily - i teraz nikt mi nie wypomi,ze zle wychowalam corke albo nie nauczylam jej gotowac, sprzatac, prac.
Nieraz mysle, ze jak pojdzie na swoje- to wtedy zacznie prawdziwe zycie i ciesze sie, ze w Niemczech jest latwiej i normalniej kiedy dzieci sie wyprowadzaja. Nieraz zloszcze sie na nia...tutaj nie jest hotel - kiedy wszystko jest podstawione pod nos i ty jestes gosciem i nic nie musisz robic!

Robilam jej harmonizacje u Olgi..miala silne blokady w glowie...poprawa byla duza...wiec ciesze sie na wiecej.

Chyba przepisze sobie co napisalas i bede czesciej wracac do tego,aby nie zapomniec Twoich rad i np. o mojej karmie wladzy. To ciekawe, ja nigdy u mnie nie widzialam zapedow do wladzy- wrecz przeciwnie unikalam przywodztwa i odpowiedzialnosci za kogokolwiek ...no ale moze to tylko do innych.

Z jej szczesciem w zyciu to tez sie zgadza-ona to jaka wielka szczesciara- ma farta i duzo jej rzeczy latwo przychodzi...widac ma dobre wibracje i intencje.
Dziekuje Ci za wszystko Szafirku ;)))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2013-01-07, 17:36:00 »
Wszędzie by ładnie wyglądało :) Na podusze też, np. wyszyte nićmi.  Uwielbiam takie wzory :D

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-01-07, 17:32:56 »
Cytuj
Grażyna, ładne to :)
:*


Tak sobie myśle, że na poduszce fajnie by mogło wyglądać :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2013-01-07, 17:22:20 »
Grażyna, ładne to :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-01-07, 17:00:14 »
Szafirku jestem pod wrażeniem :) Dziękuję kochana :)

Podoba mi się to:
Cytuj
To wszystko jest bardzo fajne i korzystne. Ale też jednocześnie te różne aspekty mogły powodować powstawanie blokad, ograniczeń, nadmierne ograniczanie przez schematy, bardzo dużą ostrożność w podejmowaniu decyzji nawet taką trochę "bojaźliwość". To powoduje zmniejszenie możliwości silnej energii ósemki. Ona chce do przodu, nawet zupełnie na własny rachunek np. własna firma (tak hipotetycznie piszę ale to rzeczywiście dobra wibracja do własnej działalności :)) a inne wibracje mówią; STOP, musimy się zastanowić, bardzo dokładnie przemyśleć a właściwie to wszystko przeliczyć, wykalkulować a potem to jeszcze ze dwa razy przynajmniej dodatkowo sprawdzić ;)) Piszę trochę humorystycznie ale tak mnie zaispirowało ;) To układ dający też bardzo dużą nadodpowiedzialność. Oczywiście takie dokładne planowanie jest bardzo korzystne ale ważne aby w pewnym momencie już po gruntownym przeliczeniu wpuścić też możliwość ósemkowej odwagi i dobrej, mocnej ekspansji.
Myślę, że już starczy tego liczenia i kalkulowania ;)

Jejku jakby mi ulżyło gdyby ten perfekcjonizm i przewrażliwienie na punkcie błędów zeszły :)

I ta karma władzy też ciekawa sprawa...

Ja i talenty artystyczne ;) Lubie rysować to fakt, ale żeby od razu talenty artystyczne ...
Chociaż kto wie :D
Po wróżbie Freeflight naszła mnie chęć na rysowanie i powstało coś takiego ;) https://docs.google.com/open?id=0B6xYyxF94guQcXlsWG1FamFfeWs 
 

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-07, 15:23:13 »
Jola :)
Jest pozornie "ekstremalny" sposób, który można zastosować ;) Twoja córka ma takie aspekty, że nie znosi absolutnie żadnych nakazów, dyrektyw a nawet "drobne rady" może postrzegać jako nakłanianie jej do "czegoś", szczególnie w takich relacjach bardzo bliskich, gdzie jesteś jej rodzicem i "z góry" jest założenie że masz jakąś "przewagę". Ona ma taki układ w kształtowaniu osobowości że te "domowe zasady" może postrzegać jako "twarde", trudne dla niej, że to jest jakiś niepotrzebny "rygor" ;) Piszę trochę z przymrużeniem oka abyś z dystansem do tego podeszła ale twoja córka faktycznie przy tym układzie wibracji który ma, to czasami może to tak identyfikować.... Dodatkowo przy Twojej "karmie władzy" którą również masz zaznaczoną w swoich wibracjach, może czasami pojawiać się taka tendencja do pokazania jak coś "powinno" być zrobione. Jesteś również bardzo dużą estetką i lubisz duży ład i porządek, wszystko ułożone "w kosteczkę" ;) Lubisz też dokładne skupianie się na celu i realizowanie go, specjalizowanie się w czymś, osiąganie możliwie sporej perfekcji. A Twoja córka ma sporo zupełnie innych wibracji, mocno rozpraszających, skupianie się na wielu rzeczach jednocześnie, czasami myślenie o "niebieskich migdałkach", lubi "artystyczny nieład", widzi wiele ścieżek i czasami nie wie, którą wybrać. Więc można jej "eksperymentalnie" odpuścić, nawet na miesiąc mówienie co ma robić, nawet nie wspominać o "przymusie mycia", luzzz całkowity. Ważne abyś do tego mentalnie się też przygotowała aby "podprogowo" też nie "spinać" córki i zobacz (ale tak, aby ona tego nie dostrzegała że Ty coś tutaj "kombinujesz" ;) i poobserwuj co będzie się działo. A po jakimś czasie (trochę odczekaj z tym chwaleniem ;)) jak będzie coś robiła z tych tzw. "nielubianych czynności" to ją w zupełnie naturalny sposób pochwal np. jak się umyje to możesz powiedzieć przykladowo "o, fajny zapach żelu do mycia dzisiaj użyłaś, fajna mgiełka zapachowa jest wokół Ciebie" ;)) to taki drobny przykład ale wiadomo o co chodzi ;) Bo Twoja córka lubi być doceniana, chwalona, jak są dostrzegane jej dokonania, a nie lubi różnych sztywnych zasad, nakazów, stałego jej o czymś przypominania.

No i na pocieszenie ;) Ona ma w swojej dacie kilka wibracji, które lubią piękno, ładny wygląd więc prawdopodobnie z czasem zacznie się to u niej stopniowo pojawiać/zmieniać, a pomocne też będzie trochę odpuszczenie w pewnych sferach i docenianie jej samodzielnych chęci do robienia różnych rzeczy.
Twoja córka ma też sporo szczęścia i może mieć dobrą rękę do wygranych. Wskazany też jest dla niej sport, jeśli będzie miała ochotę ;) a widzę, że może mieć czasami opory ;)