Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127223 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-12-23, 11:51:20 »
Gratulacje Lucjan :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-23, 11:50:51 »
wow, czadowe:D
a prawko zrobisz bo jestes pozytywnie nakręcony na Yetiego:)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-23, 11:49:44 »
To i ja się pochwalę pewną kreacją, która się ziściła jakiś czas temu. Wygrałem fajny samochodzik Skodę Yeti z opłaconym podatkiem. Żeby było ciekawiej, to dodam, że do wygrania były 3 samochody i nam się akurat najbardziej spodobał Yeti! Ja czułem, że ta kreacja się zmaterializuje w ciągu 2 lat, jednak i tak zostałem zaskoczony, jak zadzwoniła do mnie bardzo miła pani z taką informacją.
Teraz jeszcze tylko muszę zrobić prawko... ;-)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-17, 18:25:52 »
Ostatnio dochodzę do wniosku, że moje życie zaczyna być bardzo fajne i zadowalające mimo różnych braków, które jakoś mnie emocjonalnie nie poruszają ostatnio. W końcu doszedłem do etapu, gdy ogólne tendencje są bardziej pozytywne niż negatywne, gdzie czuje się się mocniej ciągnięty w górę, a słabiej w dół. To bardzo fajne uczucie, szczególnie gdy się wie, że teraz będzie już tylko lepiej i lepiej.

Bardzo fajne jest też to, że nie wiem nawet kiedy zniknęło to odczucie tymczasowości tego życia i idąca za tym niechęć do wszystkiego. Teraz czuje i planuje to życie tak jakby było ono jedynym i najważniejszym. Nie uzależniam się już też w takim dużym stopniu od efektów swojego rd tzn. wcześniej miałem tak, że jak chciałem coś zrobić, to wpierw musiałem przerobić dane medytacje, oczyszczać intencje i się presjonować żeby to jak najszybciej osiągnąć. Teraz doceniam to co mam i wiem, że mogę sobie wystarczająco dobrze radzić mimo różnych wad i ograniczeń. Świetnie mi się więc teraz pracuje bez presji i poganiania, wiem że mogę sobie mielić daną medytacje tak długo jak mam ochotę i nie oczekiwać żadnych konkretnych wyników tej pracy - po prostu pozwalam by te wyniki były takie, jakie będą. Minusem jest to, że zdarza mi się bez tych presji czasem sobie nieco za dużo odpuścić, ale pracuje nad tym :)

No i teraz wisienka na torcie - nie wiem czy to wynik czwartkowych węzłów czy intensywnej pracy nad dzieciństwem, ale ku mojemu wielkiemu szokowi ojciec zamierza mi zasponsorować laptopa. W styczniu będzie mógł okazyjnie wykupić swojego obecnego służbowego i choć nie wiem czy nie będę musiał jednak nieco grosza dołożyć - to i tak jest to mały szok dla mnie :P

Życie staje się coraz słodsze :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-09, 11:59:40 »
Clint, super :-))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-12-09, 10:53:05 »
Clint tak trzymaj :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-09, 02:34:41 »
Clint, zarąbiście:))

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-08, 22:37:27 »
Mi się marzy taka OHANA ,kochająca społeczność .
Kiedyś doświadczyłem czegoś takiego o dziwo na obozie ceramiki ,super fajna atmosfera ,zero spięć ,dużo rozmów a miałem takie opory żeby tam jechać bo ludzie nierozwojowi i pewnie bedą pili .Naprawdę mi było żal wyjeżdżać .Czasami też fajnie bywało na rsr jak sie spało na wspólnej sali .No ale wiadomo tam sie jeżdzi żeby wywalało :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-08, 22:31:22 »
No fajna taka zmiana .Zawsze to lepiej i przyjemniej jak otoczenie sympatyczne i sie robi to co lubi:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 20:54:55 »
Dzięki wszystkim, którzy się cieszą razem ze mną - cieszę się z tego powodu razem z Wami :D

Trzasnę sobie jeszcze jednego posta, bo mam jeszcze więcej radości w zapasie, którą chciałbym się podzielić :)

Zacznę może od uzupełnienia do wczorajszego posta, a dokładniej - od informacji na temat seminarium. Dzisiaj się dowiedziałem przypadkiem, że jednak lista nie była na podstawie kolejności wpisania się, bo dostał się gościu, który był 19, a tylko 15 osób wzięto. Na podstawie średniej też nie było, szczególnie że mój kumpel, który ma wyższą średnią a wszystko inne takie samo jak ja (skończony taki sam kierunek, a nawet to samo nazwisko :P) się nie dostał. Musiały się zadziać wyjątkowo dziwne rzeczy, abym został przyjęty.

A teraz przejdę do tego, co chciałem napisać przede wszystkim - kocham mój kierunek studiów! :)

Poprzedni był na tej samej uczelni, ale to był zupełnie inny świat, mam wrażenie że zupełnie inna struktura. Tam panowały zupełnie inne warunki. Zajęcia wyglądały tak, że wtłaczano w nas masy kosmicznych wzorów albo informatycznej magii i to wszystko odczuwałem tak jakby mi wciskano mnóstwo niepotrzebnych, zbędnych dla mnie informacji o wysokim stopniu skomplikowania i kompletnie niepotrzebnych mi do niczego. Prowadzący byli często oderwani od rzeczywistości, żyjący w świecie estymatorów albo myślący przez kod pisany w Javie. Wielu z nich było mało sympatycznych, zakompleksionych i przekonanych o swojej wyższości z racji zajmowania się takimi kosmosami. To się zresztą przejawiało się wśród studentów - wyścig szczurów, żądza pieniądza, nietowarzyskość, ostre DDA - to tutaj było na porządku dziennym.
No i teraz mamy mój nowy kierunek. Zajęcia są ciekawiej prowadzone, wiedza mająca dużo więcej wspólnego z rzeczywistością, prowadzący się o wiele fajniejsi, studenci to zupełnie inna bajka. Tutaj nagle jest dużo więcej ludzi bardziej otwartych, pozytywnych. Prowadzący zamiast nas cisnąć z materiałem i przekonywać jak to ciężko będzie się wybić, bardziej się nastawiają na mówienie o konkretnych możliwościach, a nie ograniczeniach. Zamiast śmiertelnej powagi, jest luz i miła atmosfera. Zamiast ciężkiego, cynicznego humoru są sympatyczne anegdotki. A ostatnio jak jedna pani doktor zaczęła wyjaśniać pewne mechanizmy w logistyce na przykładzie bajki o czerwonym kapturku, to aż miałem ochotę serdecznie się roześmiać, uświadamiając sobie jak ogromnie różni się atmosferą ten kierunek od poprzedniego. Cały ten kierunek ma zupełnie inną energetykę, przynajmniej tak to czuje. Niby te same budynki, a zupełnie inny świat.

Czuje się naprawdę wspaniale dzięki temu wszystkiemu i wciąż towarzyszy mi odczucie, że w końcu jestem we właściwym miejscu i czasie. A za chwilę będę zaczynał przedmioty specjalnościowe związane z nieruchomościami - wtedy to już dopiero będę podkręcony na maksa :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-08, 20:50:14 »
Ufff... dziękuję i dzielę się radością, ze miałam super zabieg węzłów dzisiaj! Aleee ulgaa :-)))

Dzięki Leszku! Dziękuję też sobie samej za otwartość:))

Jeszcze sobie pomedytuję, czuję że zmiany będą znaczne, pozytywne i konkretne :)))

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-07, 21:57:57 »
Clint
Gratuluję Ci udanej prezentacji i życzę dalszych sukcesów, satysfakcji i radości z ich przeprowadzania :)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-12-07, 20:56:05 »
Clint - więcej takich inspirującyh wpisów!!!

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-07, 20:28:01 »
Clint
"No i bardzo fajne jest odczucie, że nawet gdy coś tam wywala w jednej sferze życia, to nie przeszkadza to temu, aby w innej być obsypywanym sukcesami :)"

I o to chodzi w rozwoju i w kreacji:)
A nawet w tej samej sferze może tak być, np. z jakimś związku, który generalnie jest Harmonijny, a czasem coś wywali i nie musi to wpływać totalnie, a jest wielopoziomowo, gdzie nadal przeważają pozytywy.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-07, 19:10:17 »
Clint - superowo! :D