Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127114 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2011-12-07, 19:01:37 »
Wow Clint te ostatnie zdanie jest fajne.To fajnie i twórczo.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2011-12-07, 18:55:53 »
Ciesze się razem z Tobą :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-07, 18:49:32 »
Mimo wczorajszych akcji z ojcem i ogólnie wywałek w temacie dzieciństwa, miałem naprawdę udany dzień - tak udany, że aż mam ochotę się tym podzielić :)

Rano przedstawiałem prezentacje na uczelni, na jeden z przedmiotów. Tak się śmiesznie złożyło, że nie przyszła ani jedna osoba na zajęcia(bo szczerze mówiąc chodzenie akurat na te nie ma wielkiego sensu), więc moją i mojego kolegi jedyną publicznością była prowadząca, bardzo sympatyczna babka. Po raz pierwszy robiłem prezentacje dla jednej tylko osoby, dzięki czemu miałem okazje się przekonać jak to jest występować na pełnym luzie. Naprawdę wspaniałe uczucie i nie mogę się doczekać, kiedy będę potrafił tak samo przed dużą publicznością. Jako, że i tak nikogo nie było to babka kazała nam pominąć omawianie kilku części i dziwnym trafem akurat tych z których byłem gorzej przygotowany. W efekcie zgarnąłem soczystą piątkę(moją pierwszą po 3 latach na tej uczelni :D), mimo iż wcześniej nastawiałem się na nie więcej niż słabe 4.

Następnie dzięki pomysłowi kumpla udało mi się uniknąć siedzenia 5h na uczelni, a gdy wróciłem do domu zdarzył się już kompletny cud. Okazało się, że zostałem przyjęty na seminarium magisterskie z nieruchomości, mimo że miała być lista wybierana na podstawie średniej, co mnie z miejsca przekreślało. Jakiś cudem jednak została ustalona lista wg kolejności wpisania się na listę - przyjechałem specjalnie w wolny dzień o 7 rano, gdy byłem jeszcze chory, na uczelnie i teraz mi się opłaciło to, bo załapały się tylko osoby, które tamtego dnia były jeszcze przed 8. Co prawda w międzyczasie zapisałem się już do kogoś innego, nie wierząc że mam szansę (i nie chciałem tracić kolejnych okazji), ale właśnie udało mi się to mega łatwo odkręcić jednym mailem :P

Niesamowicie mi wszystko dzisiaj sprzyja. No i bardzo fajne jest odczucie, że nawet gdy coś tam wywala w jednej sferze życia, to nie przeszkadza to temu, aby w innej być obsypywanym sukcesami :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-02, 22:31:16 »
Laka
To powodzenia w dalszej nauce jazdy i dużo przyjemności z tego:)

Moja pierwsza dłuższa wyprawa samochodowa przebiegła bezpiecznie .
Poranna jazda przy wschodzącym słońcu ,pięknej pogodzie i muzycze snującej się z radyjka była cudowna !
Przy powrocie nie było tak fajnie bo zmęczenie całodniową pracą ,drogi pełne tirów i złe oznakowanie miasta spowodowało ,ze się kompletnie zagubiłem w Stargardzie ,chyba ze trzy razy miasto objechałem i mi się juz wszystko porąbało ,kierunki ,znaki i zasady ruchu ,raz nawet po przejżeniu mapy włączając sie do ruchu przez chwilę nie miałem świateł :) Wybrnęłem jakoś i szczęśliwie powróciłem w jednym kawałku :)

Fia

  • Gość
[#]   « 2011-11-29, 18:23:05 »
Moja radostka na dziś: już dawno nie zrobiłam tak fajnej zupy! :)

Wczoraj odnalazlam na półce zapomnianą trochę książkę z przepisami i radami dot. diety rozdzielnej, Dieta Życia - Maja Błaszczyszyn, i wpadła mi w oko "zupa żniwiarzy". Zrobiłam ją dzisiaj i okazała się całkiem całkiem, podobno lepsza odgrzewana. Składników jest od groma i trochę, przyprawy też ciekawe, jak np. cynamon i gałka muszkatołowa. Użyłam trochę mniejsze ilości składników niż podano, bo gdybym stosowałam się do przepisu, to musiałabym gotować w wielkim garze, a takiego nie mam. Zupa ładnie pachnie.


Dla ciekawych podaję przepis:

Zupa żniwiarzy

9 filiżanek wody, 1 duża cebula pokrojona w kostkę, 2 duże zmiażdżone ząbki czosnku, 2 selery pokrojone w kostkę, 2 filiżanki kabaczka pokrojonego w kostkę (kabaczka już się nie da kupić na zimę), 1 mały kalafior pokrojony w cząstki, 4 srednie marchewki pokrojone w kostkę, 4 srednie cukinie pokrojone w kostkę, 3 duże ziemniaki pokrojone w kostkę, 1 mała główka kapusty włoskiej poszatkowana,

1/2 łyżeczki tymianku, 1/2 łyżeczki bazylii, 1/2 łyżeczki cząbru, 2 łyżeczki przyprawy do zup, 1 łyżeczka soli, szczypta cynamonu, szczypta gałki muszkatałowej, 2 łyzki soku z cytryny.

Zagotuj wodę w duzym garnku. Dodaj wszystkie składniki poza sokiem z cytryny. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu ok. 30 min. Często mieszając. Na koncu dodaj sok z cytryny. Te zupe mozna przygotowac w większych ilościach, bo jest doskonała po podgrzaniu.




Więcej przepisów z tej książki jest na stronie: http://www.cambridgedieta.waw.pl/dieta-zycia/


« Ostatnia zmiana: 2011-11-29, 18:27:32 wysłana przez Fia »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 20:40:47 »
To ja się podzielę, że lubię moją obecną pracę i ludzi z którymi pracuję.
Odkryłam też, że lubię maszyny;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 20:40:05 »
Ontoja

Gratuluję:) I jeszcze masz auto, to już w ogóle super. Ja też bardzo lubię jeździć( do tej pory z kimś, na przednim siedzeniu) i słuchać radia. Dużo przyjemności mi to sprawia.
Byłam na pierwszej jeździe dopiero i poszło mi o dziwo bardzo dobrze, szybko złapałam. Nie bałam się też. Ja w ogóle chyba karmicznie nie miałam prawka, jeszcze nigdy nie kierowałam samochodem, więc nie mam złych doświadczeń;)
Cieszyłam się jak dzieciak, gdy sama zaczęłam jechać. Najbardziej się tego obawiałam, tego pierwszego ruszenia, jak to jest? nie wiedziałam czego się spodziewać i jak to jest jak się siedzi w środku maszyny i nią steruje. Taki trochę lęk przed nieznanym. Miałam skojarzenia z robotem wielkim, w którym się siedzi i w nim porusza:)
Baaardzo mi się podobało. Nawet się pochwalę, że miałam niezłe wyczucie, zwłaszcza, że to pierwszy raz.
:D
Życzę Ci przyjemnego, udanego (zdanego) i luźnego egzaminu:-)


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-22, 08:42:40 »
ontoja
życzę miłego i bezpiecznego kierowania:-)

ps
na razie nie stosuj zasad mojego brata w rodzaju "jak nie wiadomo, o co chodzi to znaczy, że trzeba dodać gazu":-P

i potem też nie..

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 00:51:45 »
ja tez należę do tych osób którym wielka frajde sprawia jeżdżenie samochodem więc rozumiem! aczkolwiek nie mam prawka. ;p

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-21, 23:47:23 »
Dzięki Asia :)
ps.bez prawka daleko poza wioskę sie nie wypuszczałem:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-21, 23:27:36 »
Ontoja, bardzo fajnie z tym samochodem :)) Widzę, ze kierowców dużo nam tu nowych rośnie (bo i Laka się teraz uczy) :)

ERRATA: hehe, moja senność dała się we znaki - przeczytałam o tym wyruszeniu na miasto bez instruktora i przeoczyłam, ze masz już prawko :)) Powodzenia w długiej trasie, dużo przyjemności i bezpiecznej drogi :)

I nie dawaj się jesiennym nastrojom! :))
« Ostatnia zmiana: 2011-11-21, 23:35:15 wysłana przez hydrozagadka »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-21, 23:22:18 »
Ostatnio nie mam wiele powodów do radości .To znaczy mam ale ale jakoś się nie potrafię cieszyć ...jednak jest jedna rzecz ,która mnie cieszy ,którą bym się chciał podzielić z wszystkimi umiejącymi pozytywnie współodczuwać i cieszyć sie szczęściem innych ...a mianowicie pomimo jesiennych spadków nastroju nieodmiennie cieszy mnie to ,ze mam prawko i swój samochód .Cieszy mnie jako sukces ,jako to ,ze lubie sobie jezdzić i słuchać radyjka ,ze daje mi troche wiecej mozliwości i fajne poczucie wolności .Jutro ruszam w długą trasę ,życzcie mi przyjemnej bezpiecznej jazdy ,jako i ja sobie życzę. Ogólnie to dla mnie wielka przygoda ,cała ta nauka jazdy i pierwsza dłuższa wyprawa .

Zastanawiałem się jak to bedzie jak sam ruszę na miasto bez instruktora i w ogóle .Wczoraj więc samotnie ruszyłem na Gorzów ,pojeżdziłem po rondach i krzyżówkach i czułem się zajebiście .Raz czy dwa mi sie coś nie zgadząło ,czy jadę dobrze czy nie ale sobie pojechałem na luzie jakbym jechał rowerem ,bez całego tego spinania sie jak na egaminie i spoko bezpiecznie sobie pojechałem choć nie wiem czy mogłem zrobić tak jak zrobiłem:)Musze sie dopytać jakiegoś kierowcy :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-21, 20:11:17 »
Niech jasna strona mocy zawsze będzie z Nami !!!;P

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-21, 20:07:17 »
fajnie jak to ugruntuje:)narazie mam wahania ale staram się być po jasnej stronie mocy:)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-21, 20:04:59 »
Olga,

niech zgadnę wszystko jest dobre, piękne i właściwe włącznie z tobą i światem i ludzmi, a rzeczywistość ugina się wobec miłości ;] fajnie masz, gratulacje :)