hydrozagadka
A mi pś podpowiadała ostatnio przystojny typ mężczyzny dla mnie:D
Właśnie blond włosy, jasne, ciemne, bez większego znaczenia, i jasne oczy:)
Hihi , najlepszy taki, który jest do mnie podobny:P
To dość zabawne, bo kiedyś idealny wizualnie mężczyzna dla mnie to był właśnie, ciemnooki brunet i moje zupełne przeciwieństwo:P
Ja też byłam w Rzeszy, niemiło wspominam, wywaliły mi już niemiłe odczucia jak tylko kolega pokazal mi fotki z Berlina.
No i Niemiecki jak słysze, to mnie mierzi... choć w liceum nauka szybko mi szła...
Ehhh, na pewno nie mogłabym mieszkać w Niemczech.
Ale z Niemcami mam w tym wcieleniu pozytywne doświadczenia, masę rzeczy dostawałam po niemieckich dzieciach, bo kiedyś
jak byłam mała mój ojciec u takiej rodziny pracował, to wszystko nam dawali, całe worki, no i tata przywoził z Niemiec masę
rzeczy o których w Polsce wtedy można było pomarzyć.
A kiedy jak byłam na wycieczce w Niemieckim parku rozrywki, to widziałam, jak starsze małżeństwo dało moim 3m kolegom,
trochę kasy na zabawę. Nawet to było wtedy jak dla nas sporo. A wiedzieli, że to Polacy. Tak z życzliwości.