Hej dziewczyny:)
A jak doszło do tego, ze zamieszkałyście na wyspach?
Ja byłam 2 lata w Londynie, zakochana wyjechałam za chłopakiem;) Nie byliśmy długo razem. Chyba musiałam wyjechac by poznać ukochaną wtedy Basię- przyjaciółka od serca to za malo powiedziane, chyba karma sióstr jednojajowych;) Chwile z nią, w Londynie, były piękne:))
Iustitia mam podobnie jak ty, teraz to już żyję na 3 miasta, ale wchodzę w okres gdzie mi juz to zaczyna przeszkadzać.Zaczyna być to fizycznie męczące.
Nie mam duzo rzeczy, nie zbieram pamiatek, pamietników, nic co odnosi sie do przeszłości, to co najwazniejsze pakuję do jednego plecaka..

Ale pojawiają sie nowe rzeczy czasem. Np pacynka sowa się pojawiła:D[ No chyba ze liczyć wyposarzenie kuchni itd, to troche by było]
Ola dla mnie tez za mało słonca by było, nie lubie upałów ale lubię jak jest ciepło i słonecznie, dla mnie temperatura np 20- 22 stopni plus słońce jest ideałem. Olu, samych zyczliwych sytuacji na nowej drodze:)