Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127253 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-18, 10:46:10 »
Lol ;p

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 10:41:00 »
BR
I wspaniały buddyzm, jak rzep na ogonie dinozaura ;))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-18, 10:27:01 »
Co do upadku świadomości, właśnie mi mocno wychodzi. Temat miłości, Boga, indywidualizacji, pozwalania sobie na przyjemność i błogość - ładne kwiatki. Z czasem odkopują się tematy i wzorce, co do których bywałam już bardziej spokojna. :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-18, 10:18:04 »
Lilliole,

poradziłam sobie, chociaż bywało ciężko. Wychodziłam przez rok z depresji, odreagowywałam ciężkie stany. Różnimy się z partnerem wiekiem, ja byłam mniej dojrzała, dużo płakałam, ponieważ wyszłam z niefajnego domu. To fakt, że harmonia wzmacnia wszystko. Na początku było mega przyjemnie, po drodze przez rok wychodził syf - teraz znów jest super tak jak na początku. Teraz każde z nas, bardziej pracuje nad swoim bagażem, niż nad wzajemnymi relacjami, na które składało się m.in DDA. Najważniejsza jest świadomość obojga partnerów i wyrozumiałość - bez tego nie da się wiele zrobić. Przed związkiem, robiłam co się dało, ale dopadała mnie panika w wielu tematach. Nie dało się tego przejść bez pogłebienia relacji. Uzdrawiając to bez związku działałam trochę po omacku, bardziej polegałam na swoich wyobrażeniach, nie potrafiłam ocenić jak to będzie, ile energii będzie mi potrzebne.. Ciężko jest pracować dajmy na to, nad tematem seksu, nie mając pojęcia o seksie i mając o nim tylko mgliste wyobrażenia pomieszane ze wstydem. Trudno mi ocenić, emocje zawsze będą, gdy znajdujemy się w nowych sytuacjach. Powiem tak - dzięki pracy nad sobą, miałam większą świadomość i zrozumienie siebie – przed i w czasie związku. Wiedziałam co się dzieje i mogłam oczyszczać tematy dużo głębiej. Świadomość tego co się ze mną dzieje, co mi dalej wywala i do czego potrzebny mi jest partner jest bardzo istotna, bo można powiedzieć o swoich oczekiwaniach - w sensie, pomóż mi w tym i w tym, bo czuję bezradność i nie wiem jak przez to przejść. To lepsze niż wywalanki, w których panuje chaos i występują prowokacje do kłótni, nieświadome odkgrywanie ról rodzinnych. Dostrzegłam, że nawet jak mi waliło i wybuchałam jakąś rozpaczą już w czasie zwiazku, to z grubsza wiedziałam dlaczego. To sprawiało, że nie byłam nie do wytrzymania, tylko przejawiałam świadomość o co mi chodzi i dlaczego cierpię. Pomimo, że to głównie ze mną były same problemy emocjonalne, znałam wiele technik z którymi intensywnie pracowałam i nie było ryzyka utraty związku.

Gdybym nic ze sobą nie robiła dużo wcześniej, nie miałabym szansy wejścia w związek. Odpychanie poprzez wzmacnianie wzorców było po prostu zbyt silne. No i ta fobia społeczna ;) Studia mnie w dużym stopniu z niej wyciagnęły i stosowanie z zaangażowaniem wielu technik.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 09:57:39 »
Starfire, możesz to jeszcze rozwinąć?
Zawsze myślałam, że jak harmonia to harmonia i że jak harmonia to miło, lekko i przyjemnie...
Czy to jest tak, że jak ktoś nie jest gotowy na oczyszczenie wzorców, albo się ich wstydzi to to będzie unikał takiej harmonijnej dla niego osoby, wręcz uciekał lub atakował. Np. ze strachu, że wyjdą wzorce, które go przerosną i sobie z nimi nie poradzi w danym momencie?

Lilliole,
Może też uciekać ze strachu/wstydu. Możliwości zachowań jest sporo. Generalnie im bliższa osoba, tym głębiej zakopane i silniejsze wzorce (np. te dotyczące akceptacji swojej Boskości czy też nawet traumy upadku świadomości) potrafi w nas ruszyć i nie każdy jest gotowy na taką konfrontację.

Miło, lekko i przyjemnie oczywiście jest jeśli nie ma ku temu przeszkód w pś i kiedy uzdrowią się traumy :) No i tak jak pisze Black Rose, taka relacja to świetna okazja do uzdrowienia tych traum, przy obupólnym wsparciu.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 07:50:27 »

Indra, tu w sumie nie ma się co dziwić - zazwyczaj im większa harmonia tym większe wywalanki, bo im silniejszy rezonans tym mocniejsze i bardziej stłumione wzorce potrafi wyrzucić na wierzch.

Starfire, możesz to jeszcze rozwinąć?
Zawsze myślałam, że jak harmonia to harmonia i że jak harmonia to miło, lekko i przyjemnie...
Czy to jest tak, że jak ktoś nie jest gotowy na oczyszczenie wzorców, albo się ich wstydzi to to będzie unikał takiej harmonijnej dla niego osoby, wręcz uciekał lub atakował. Np. ze strachu, że wyjdą wzorce, które go przerosną i sobie z nimi nie poradzi w danym momencie?


Ja nie byłam w stanie odreagować wszystkiego przed wejściem w związek, chociaż bardzo się starałam stosując dobre metody. Ciało zareagowało i tak w znany sobie sposób, reakcje to reakcje. Gdy się wcześniej nie było w konkretnej sytuacji nic się specjalnego nie wymyśli, nie da się przewidzieć, zaprogramować siebie na oczekiwane zachowanie. Tym bardziej wymusić.

Black Rose,
ale poradziłaś sobie będąc w związku? A czy teraz z perspektywy jakiegoś czasu wydaje Ci się, że to w ogóle byłoby możliwe,żebyś wcześniej coś więcej odreagowała  czy po prostu stało się tak jak mogło najlepiej?
« Ostatnia zmiana: 2013-01-18, 08:01:04 wysłana przez Lilliole »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 21:00:47 »
Starfire
To wiele tłumaczy. Dodaj do tego kiepską karme i telenowela gotowa :D    that sucks : /

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 20:56:31 »
"Spieszcie sie odreagowywac odrzucenie, nim sie spotkacie. " -

Niestety bywa tak, że te najsilniejsze traumy, wzorce odrzucenia wychodzą dopiero przy faktycznej bliskości i dotyku, a więc już przy spotkaniu realnym. Na odległość bywa bardzo pięknie, ale najważniejsze, aby druga osoba dawała sygnały - jestem wyrozumiała, jestem świadoma, nastawiona na zmiany. Ta gotowość do pomagania sobie, wspólnego rozwoju powinna być kluczowa.

Dokładnie. W sumie oczekiwanie od siebie lub od partnera, że będzie miał doskonale przepracowany temat bliskości bez możliwości przepracowania tego (szczególnie jeśli nigdy w życiu nie doświadczył miłości/ciepła/zrozumienia) to trochę jak oczekiwanie, że świeżo upieczony magister będzie od razu miał 5 lat doświadczenia w zawodzie.
Z drugiej strony, jeśli się tych wzorców choć częściowo nie przepracuje 'przed' to jest duża szansa, że albo przyciągnie się niewłaściwą osobę, albo będzie sabotować spotkanie tej właściwej (co w sumie wychodzi na to samo)

racja z tymi wywalankami. Ja do tej pory się dziwię, że ktoś mógł reagować blokadą/odrzuceniem/rozdrażnieniem na przytulanie z mojej strony, czy nawet na moje spojrzenie lub samą moją obecność. Co ciekawe, to był aniołek z mojego drzewa dusz, więc chyba harmonia serc/dusz powinna być nienajgorsza. A tu dupa blada, o! : D

Indra, tu w sumie nie ma się co dziwić - zazwyczaj im większa harmonia tym większe wywalanki, bo im silniejszy rezonans tym mocniejsze i bardziej stłumione wzorce potrafi wyrzucić na wierzch.
« Ostatnia zmiana: 2013-01-17, 21:00:24 wysłana przez Starfire »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-01-17, 20:41:05 »
O, super nastawienie. Rozwojowe.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-17, 20:39:46 »
Ja mam już tylko nastawienie pt "będzie, co będzie, bo nic innego nie będzie" :D Pogodziłem się z tym, że nie mam kontroli, że to już nie tylko ode mnie zależy jak to się potoczy. Właściwie to sama sytuacja mnie zmusiła, bo inaczej by to wszystko nie miało prawa funkcjonować, więc akceptuje warunki i wchodzę do gry :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 20:32:54 »
racja z tymi wywalankami. Ja do tej pory się dziwię, że ktoś mógł reagować blokadą/odrzuceniem/rozdrażnieniem na przytulanie z mojej strony, czy nawet na moje spojrzenie lub samą moją obecność. Co ciekawe, to był aniołek z mojego drzewa dusz, więc chyba harmonia serc/dusz powinna być nienajgorsza. A tu dupa blada, o! : D

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-17, 20:09:02 »
"Spieszcie sie odreagowywac odrzucenie, nim sie spotkacie. " -

Niestety bywa tak, że te najsilniejsze traumy, wzorce odrzucenia wychodzą dopiero przy faktycznej bliskości i dotyku, a więc już przy spotkaniu realnym. Na odległość bywa bardzo pięknie, ale najważniejsze, aby druga osoba dawała sygnały - jestem wyrozumiała, jestem świadoma, nastawiona na zmiany. Ta gotowość do pomagania sobie, wspólnego rozwoju powinna być kluczowa. Ja nie byłam w stanie odreagować wszystkiego przed wejściem w związek, chociaż bardzo się starałam stosując dobre metody. Ciało zareagowało i tak w znany sobie sposób, reakcje to reakcje. Gdy się wcześniej nie było w konkretnej sytuacji nic się specjalnego nie wymyśli, nie da się przewidzieć, zaprogramować siebie na oczekiwane zachowanie. Tym bardziej wymusić.

Cint, nie piszę tego po to, aby Cię nastraszyć, po prostu wiem że tak może być. Z tego co jednak opisujesz, masz do czynienia z mądrą dziewczyną i jak wszystko dobrze pójdzie, to poradzicie sobie z wywalankami. Tak jak piszesz do pewnych uczuć i lęków nie ma się dostępu na odległość, dlatego wszystko w swoim czasie. Dominujące uczucie harmonii i miłości może zdziałać bardzo wiele :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-01-17, 18:36:56 »
Fajnie, że poznałeś kogoś takiego. Najlepiej jak się spotkacie bo internet jest jedynie substytutem rzeczywistości i jak się spotkacie i będzie nadal wszystko super to dopiero wtedy będziesz mógł mieć pewność że to jest to.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-17, 18:33:22 »
Aż takim Don Juanem nie jestem, żeby miało ich być więcej :D Tak, to ona :)

btw W międzyczasie dowiedziałem się o niej takich rzeczy, że jestem pod głębokim wrażeniem. Zaczynam się zastawiać kto tu kogo będzie bardziej wspierał, bo ona pod pewnymi względami jest bardziej do przodu niż ja, co mnie bardzo cieszy :) Zresztą już mnie dzisiaj doprowadziła do łez swoim wsparciem i ciepłem :P

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-01-17, 18:27:52 »
Clint
Czy to ta z Torunia? :))