Autor Wątek: O zasługiwaniu na miłość/bogactwo - z czego ono wynika ?  (Przeczytany 3168 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-15, 11:45:45 »
:))

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-15, 11:38:39 »
Olga, fajny ten pomysł z tym schematem :))

Zastosuję go!


Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-15, 11:30:13 »
Hydzia, jak nie bardzo wieżysz, to polecałabym z własnego doświadczenia, otrzeźwieć;)
Dlaczego masz nie wiezyć w coś, co jest realne?
Ty nie wiezysz, tylko wypierasz:) A dlaczego to ja juz niewiem:)

Realizm polega nie na wieże że cos jest realne, tylko na świadomości że tak jest.
Napisz sobie może, schematy, jak to wszystko, ten przepływ funkcjonuje- to ci pokaże dobitnie, twojej pś, że sory, ale nie jest to kwestia wiary:))) Bo okaże się, że to prosty mechanizm

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-15, 11:26:22 »
Olga :D Fajne hasło :))

Tak, ja też sobie mówię - i coraz bardziej też to odkrywam - ze sama w sobie jestem dla siebie źródłem bogactwa, miłości, obfitości - i przejawiając to, mogę bez problemu sprawiać, ze jest przepływ, korzystny i dla mnie i dla innych.

Cały czas jeszcze jednak blokuje mnie niepełna wiara w możliwości "materializacji" i "realnego działania" przepływu energetycznego w materii. Bo poza aferą materialną ten przypływ teraz bardzo fajnie idzie :))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-15, 11:15:32 »
Bogactwo i miłośc nalezy się jak psu kiełbasa.
Moja pś załapała kierunek, ze jestes sama w sobie źródłem bogactwa, obfitości. Bóg mi daje, wiadomo, ale ja przyjmując to, gruntuję w sobie pewną zgodę na to, że skoro jestem boskością, to oczywistym jest, że wokół mnie jest miłość, dobrobyt na miare moich potrzeb, że jestem zdrowa. To normalne, nic wielkiego tak naprawde:)

Poszłam w tym kirunku jak na siebie dość głeboko teraz, i spodziewam sie że pś pokaże mi co ona o tym myśli, ale jestem na to gotowa w razie co:) moja świadomość chyba jest w tym temacie już prawie silniejsza od lęków- ale nie mówie napewno, to sie okaże:)))
« Ostatnia zmiana: 2011-11-15, 11:17:22 wysłana przez Olga »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-15, 11:10:24 »
Też się zastanawiam, z czego w pełni wynika np.: zasługiwanie na bogactwo czy miłość - tak by to się realizowało z łatwością w życiu.

Wydaje mi się, ze "najgorszymi wrogami" takiego spełnienia, są oczywiście lęki i poczucie braku, szczególnie to mocno zakopane w pś. Oraz - od strony zasługiwania - niska samoocena w danym temacie, "nie jestem dość dobra" plus pś przekonania "ojej, to za dużo", "co ja z tym zrobię", "czy sobie poradzę?".

Wszystko to są oczywistości, ale łapię je u siebie.

Jasiu

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-15, 01:04:35 »
Laka

Ja też tak do Ciebie mam, jak masz problem to wspieram i pomagam Ci go rozwiązać, a jak już Ci dobrze idzie to przypomina mi się że u mnie nie najlepiej i zamiast to poprawić zaczyna mi wywalać na Twoje sukcesy, myślę że coś takiego może wywalać też Twojej kierowniczce. Podejrzewam że gdzieś jeszcze siedzi u Ciebie poczucie winy za swoje sukcesy itp.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-14, 23:21:57 »
Od jakiegoś czasu pracuję sobie i nad związkiem( także miłością, harmonią) oraz pracą, finansami. No i moją kierowniczką chyba jest moja kolejna połówka( takie mam podejrzenia). Dziwna sprawa bardzo, bo ona z jednej strony jakby mnie wspierała, a z drugiej zaraz po tym sabotuje i kontroluje, by mi czasem nie było za dobrze.
Ja mam do niej dużo sympatii, jedyne co mi wywala, to na ta jej dziwne zachowania wobec mnie trochę i niestety poczucie lęku przed okazaniem sympatii, odrzuceniem, nie akceptacją z jej strony.  Też nie zasługiwanie jakieś.
Dla jej pś jestem interesująca( tak czuję), ale tak dość niejednoznaczne to jej zainteresowanie. Jakby sprzeczne intencje.

Katarzyna

  • Gość
[#]   « 2011-11-14, 22:11:25 »
Ostatnio odkryłam, że mogę dzielić nieduży, skromny pokój z fajną osobą, ale ważny jest dla mnie łatwy dostęp (najlepiej w tym samym budynku) do basenu, siłowni, jakuzzi, sauny, biblioteki, netu. I oznaczałoby to dla mnie komfortowe, bogate życie.:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-14, 17:30:37 »
U mnie działa odcięcie się od tego co było, po prostu, odcinam się, rezygnuje, to już nie ja. Ale na jednego działa takie coś, a na innego to kropla w morzu.
Na mnie to działa, ale poniewaz uprawiam wolny zawud to jeszcze mam lęki że nie zarobię min tych 2 tyś miesięcznie i co wtedy?:) Tutaj dobrze wpływa na mnie kontemplacja nieskończonej, powiększającej sie obfitości, hojności, gruntowanie swojej pewności siebie, tego co się robi, boskiej opieki. Mi bardzo duzo daje świadomość że wszystko jest możliwe.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-14, 13:26:03 »
Tylko to wolne działanie.
Po zrobieniu sobie "mapy" doszedłem do wniosku, że niby już nie ma emocji pod dawnymi wydarzeniami, ale one nadal zostają w pamięci i trzeba się skupić na oczyszczeniu tego na innych poziomach.
Te przywracanie cząstek duszy to coś w tym stylu dla głębszego uzdrowienia, ale jeszcze można wymyślić głębsze uzdrowienie i jak odnajdę to się podzielę.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-14, 13:01:13 »
Ja bym powiedział, że w takim przypadku rozwiązanie jest dość proste, choć czasochłonne - trzeba po prostu cierpliwie koncentrować uwagę na bogactwie (zarówno ogólnie jak i na poszczególnych aspektach, które niedomagają) tak długo aż pś się przestawi, przyzwyczai i ugruntuje.

Dla mnie to jest analogiczna sprawa jak w przypadku przestawiania się z negatywnego myślenia na pozytywne, gdzie trzeba było po prostu bombardować się pozytywami tak długo, aż pozytywne nastawienie stało się czymś naturalnym.

To jest właśnie ta moc przyzwyczajeń, o której Leszek często pisał :P

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-14, 12:33:01 »
Przeliczając swoje finanse zauważam dwa trendy.
To co miałem kiedyś ( mało kasy, mało dóbr materialnych ) i teraz.
Problem w tym, że pś mocniej pamięta biedne czasy, a wątpi w to co teraz jest, a tym samym sabotuje mój obecny status materialny i doprowadza do strat, żeby doprowadzić do znajomego stanu braku i pożądania.
Macie jakieś pomysły jak to rozebrać na części pierwsze ?

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-08, 18:51:15 »
"Ty zasługujesz na wszystko co najlepsze ponieważ... jesteś wszystkim co najlepsze" - dokładnie tak jest, i właśnie to trzeba docenić, tzn siebie prawdziwego i to że właśnie jest sie wszystkim co najlepsze, i z tego automatycznie jestem też wartościowy dla siebie i dla innych jako skutek uboczny.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-08, 18:43:03 »
lukaszlm, Ty zasługujesz na wszystko co najlepsze ponieważ... jesteś wszystkim co najlepsze(oczywiście mam na myśli Ciebie prawdziwego bez ego). Naszym naturalnym stanem jest stan, w którym składamy się ze wszystkiego co najlepsze i to swobodnie przejawiamy. Taka jest po prostu nasza prawdziwa natura i za tym się nie kryje żaden większy sens. Pozostaje tylko być wdzięcznym Bogu, za to że jesteśmy tak cudownymi istotami :)