prawdziwy ideał, to praca która jest skutkiem spełnienia i bycia sobą, która wypływa naturalnie z kogoś
spójrzmy na Leszka Żądło - ludzie do niego się pchają , on im pomaga, choćby odpowiadając na pytania, oni otrzymują wartość - i funkcjonuje to od lat w sferze nonprofit i tam się zaczyna ! czy należy brać z tego przykład ? tak , co nie znaczy, że kopiować czyjeś życie czy działalność. kogoś prawdziwe miejsce może być zupełnie gdzie indziej.
z obietnicami w ofercie uslug, najlatwiej jest obiecywac. temat obietnic w duchowosci znany od tysiecy lat 
tu nalezy zwrocic uwage na to , ze w dzisiejszych czasach, to zazwyczaj nie tyle osoby, a rozne metody / systemy z definicji cos obiecuja, (jedne uczciwiej , drugie mniej) i "byle kto" moze sie podpiac pod dobra renome danego systemu/systemów i zacząć jechać na ogólnym jej dorobku.
można by rzec - jak ktoś ma takie intencje - do niepomagania sobie i tracenia kasy i co gorsza - czasu - to trafi na takie "niskiej jakosci" osoby , podejścia, czy nawet metody
można by też rzec, że jak ktoś nie ma intencji do uzdrowienia , to przecież taki mistrz powinien się od razu zorientowac, a jak nie od razu, to po krotkim czasie i zakonczyc wspolprace i pracować z ludźmi, którzy z nim rezonują i gdzie jest przepływ !
w innych branżach eliminuje się i piętnuje działalności , które nie dodają klientowi żadnej wartości i ewaluuje wartośc usług
są osoby w branży duchowej z których wspolpracy mam wielkie zadowolenie i wdziecznośc ze są, są też takie po których został tylko stracony czas i pieniądze.
nie jestem przeciwna zarabianiu na duchowości - wręcz przeciwnie.
dobrze też zdawać sobie sprawę że pobieranie usług to dodatek do własnej praktyki, zamiast wsłuchiwać się w obietnice, czy nawet rekomendacje innych