Autor Wątek: Monika Korbut (Ostrzeżenie)  (Przeczytany 7972 razy)

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 15:14:01 »
Cytuj
prawdziwy ideał, to praca która jest skutkiem spełnienia i bycia sobą, która wypływa naturalnie z kogoś

spójrzmy na Leszka Żądło - ludzie do niego się pchają , on im pomaga, choćby odpowiadając na pytania, oni otrzymują wartość - i funkcjonuje to od lat w sferze nonprofit i tam się zaczyna ! czy należy brać z tego przykład ? tak , co nie znaczy, że kopiować czyjeś życie czy działalność. kogoś prawdziwe miejsce może być zupełnie gdzie indziej.


 
Cytuj
z obietnicami w ofercie uslug, najlatwiej jest obiecywac. temat obietnic w duchowosci znany od tysiecy lat ;)


tu nalezy zwrocic uwage na to , ze w dzisiejszych czasach, to zazwyczaj nie tyle osoby, a rozne metody / systemy z definicji cos obiecuja, (jedne uczciwiej , drugie mniej) i "byle kto" moze sie podpiac pod dobra renome danego systemu/systemów i zacząć jechać na ogólnym jej dorobku.

można by rzec - jak ktoś ma takie intencje - do niepomagania sobie i tracenia kasy i co gorsza - czasu -  to trafi na takie "niskiej jakosci" osoby , podejścia, czy nawet metody

można by też rzec, że jak ktoś nie ma intencji do uzdrowienia , to przecież taki mistrz powinien się od razu zorientowac, a jak nie od razu, to po krotkim czasie i zakonczyc wspolprace i pracować z ludźmi, którzy z nim rezonują i gdzie jest przepływ !

w innych branżach eliminuje się i piętnuje działalności , które nie dodają klientowi żadnej wartości i ewaluuje wartośc usług

są osoby w branży duchowej z których wspolpracy mam wielkie zadowolenie i wdziecznośc ze są, są też takie po których został tylko stracony czas i pieniądze.
nie jestem przeciwna zarabianiu na duchowości - wręcz przeciwnie.

dobrze też zdawać sobie sprawę że  pobieranie usług to dodatek do własnej praktyki, zamiast wsłuchiwać się w obietnice, czy nawet rekomendacje innych
« Ostatnia zmiana: 2016-07-26, 15:21:17 wysłana przez maryna »

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 14:46:03 »
biznes ma to do siebie że robi się go tylko wtedy gdy jest związany z zarobkiem i to jest główny cel,

i tu sie mylisz  ; ) prawdziwy ideał, to radość i spełnienie z tego co się robi , praca która jest skutkiem spełnienia i bycia sobą, która wypływa naturalnie z kogoś, do tego stopnia, że o pieniądzach nawet nie chce jej się myśleć, a one przychodzą w nadmiarze. takich ludzi troche jest.
to oczywiście ideał i nie jest to często spotykane ! natomiast sądzę, że osoba biorąca pieniądze za duchowość - mistrz duchowy - to ktoś kto powinien na takim właśnie poziomie się znajdowac, przecież jest to do osiągnięcia po powiedzmy średnio np 7 latach pracy nad sobą ? 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 14:34:08 »
biznes ma to do siebie że robi się go tylko wtedy gdy jest związany z zarobkiem i to jest główny cel, więc opierając się o to z łatwością można odróżnić co jest głównym celem czyichś działań, niezależnie jak to etykietuje, jeżeli ktoś łączy sobie cokolwiek z zarabianiem pieniędzy i nie robi tego gdy nie ma zarobku to oznacza że jego głównym celem było i jest zarabianie na tym, niezależnie od tego ile ma pieniędzy i co przy tym deklaruje, w rozwoju osobistym to nie dziwi, ale przy aspiracjach i deklaracjach o rd warto patrzeć pod tym kątem - co głównie motywuje kogoś do takiej czy innej działalności na polu rd i od czego to uzależnia (od czego jest uzależniony w tych działaniach)

poza tym można sobie różne rzeczy wyobrażać w kwestii czystości przekazu innym tego co płynie ze Żródła, ale warto to też weryfikować, jeżeli ktoś opiera swoje działania, również na tym polu rd, na takiej podstawie "ja i moje" to jest to pewien istotny filtr zaburzający jego percepcję i wpływający na jego działania... o czym było wyżej na przykładzie interesowności

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 14:31:49 »
znacie jakies osoby ktore super , ponadprzecietnie, albo bardzo dobrze prosperowaly , zarabialy, byly zadowolone z wykonywanego zajecia , zanim zaczely swiadczyc uslugi duchowe i zmienily branze na uslugi duchowe , bo to bylo jeszcze bardziej zgodne z ich sercem i zrobily to nawet za cene ( chocby poczatkowo)  nieco mniejszych zarobkow ? zainspirowalo by mnie to.

jesli nie mam racji w ktoryms z postow jestem otwarta by to zobaczyc.
« Ostatnia zmiana: 2016-07-26, 14:34:08 wysłana przez maryna »

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 14:16:51 »
czesto razi mnie brak etyki ogolnie w biznesie , wprowadzanie klienta w blad , ale jak to jest biznesie duchowym , to razi mnie to o wiele bardziej, gdyz ci ludzie za swoja teoretyczna swiadomosc i teoretyczna czystosc intencji pobieraja pieniadze od ludzi w potrzebie. przedewszystkim uwazalbym z obietnicami w ofercie uslug, najlatwiej jest obiecywac. temat obietnic w duchowosci znany od tysiecy lat ;)
moim zdaniem osoba chcaca na tym zarabiac powinna miec przedewszystkim zero problemow z pieniedzmi , bo bedzie to rzutowac na jakosc jej uslug , ktore musza wyplywac z czystego energetycznie zrodla i czystych intencji , bez zaburzen po drodze. to musi byc oryginal.
po drugie , nie majac talentu , " powolania" do pracy z innymi i samemu slaby wglad w duchowosc, mozna afirmowac pieniadze, kwoty i  "przyciagnac mase klientow , ktorzy chetnie placa", tylko ze duchowo nic im to nie da , moze jakies poczucie wgladu, ktore nie przeklada sie na zycie
« Ostatnia zmiana: 2016-07-26, 14:21:31 wysłana przez maryna »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 14:07:48 »
intencje do spotkań ezo i duchowych mogą być różne, nie tylko związane z utrwalaniem pewnych wspólnych przekonań, oraz udzielaniem sobie wzajemnego wsparcia, bo  może to wynikać z otwierania się na coś nowego i inspirującego, chęci poszerzania wiedzy i zdobywania duchowych doświadczeń, poznawania nowych praktyk, albo tylko korzystania z innych metod i systemów nastawionych na rozprzestrzenianie duchowych energii w świecie, przyjmowania boskich błogosławieństw i nasycania się duchowymi energiami również w sposób tyle niezobowiązujący co bezpłatny, tak jak np. jest tu u mnie : )

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 13:57:01 »
ale jak komus sie nudzi , chce sie spotykac, utrwalac wizje swiata spotykajac sie z osobami myslacymi tak samo

a raczej: nie myslacymi, a majacymi takie same PRZEKONANIA!

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 12:04:03 »
na palcach jednej reki policze osoby w duchowosci ktorych uslugi indywidualne byly warte wogole spotkania sie i czasu , nie mowiac juz o placeniu

ale jak komus sie nudzi , chce sie spotykac, utrwalac wizje swiata spotykajac sie z osobami myslacymi tak samo i nie przeszkadza placic np 200zl tygodniowo to polecam ;-)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 11:55:52 »
Mariusz
Cytuj
Biedak nie dał rady :-) Pewnie miał wyafirmowane że zarabia 10tys miesięcznie i jego usłużna podświadomość uznała, że te 150 zł może spowodować, że w danym miesiącu nie zarobi 10 tys złotych :-)
ludzie spokojnie mogą modyfikować podszepty i programy podświadomości, choćby świadomie powstrzymywać się, albo pójść pod prąd podświadomym tendencjom, skłonnościom, zewnętrznym uwarunkowaniom, tudzież iść za sprzecznym z nimi głosem sumienia (nadświadomością),
więc dopóki ktoś jest świadomy to jego wybory i działania wynikają ze świadomie sankcjonowanych przez niego samego preferencji i systemu wartości,
więc gdy ktoś by mnie olewał i nie oddawał mi pieniędzy to byłby to dla mnie jego świadomy wybór, zwany zwykle kradzieżą, oczywiście różnie uzasadnianą i może to być interesujące poznawczo,  ale w rd często dorabia się do tego specyficzną otoczkę i w efekcie czasem/często dociekanie przyczyn przesłania to co istotne... wtedy okazuje się że ten ktoś sam tego nie wybrał, ale ot podświadomość mu nie pozwoliła,

 między decyzją by ulegać zakorzenionym w pś skłonnościom, a przymusem działania wynikającym z podświadomego zaprogramowania jest istotna różnica, choćby w odpowiedzialności, zwykle uznaje się że ktoś jest w taki sposób uwarunkowany, gdy był/jest niepoczytalny w momencie dokonywania czynu, więc przykładanie tej miary do afirmacji oraz działań i wyborów ludzi zajmujących się rozwojem osobistym albo duchowym jest deczko chybione? : )   

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 11:50:17 »
na palcach jednej reki policze osoby w duchowosci ktorych uslugi indywidualne byly warte wogole spotkania sie i czasu , nie mowiac juz o placeniu

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 11:40:39 »
a takze to ze zwykli "nieduchowi" przedsiebiorcy sa czesto bardziej duchowi, dzialajacy wobec klienta z inspiracji, robiacy to z powolania , przyczyniajacy sie do wzrostu duchowego i lekkiego przeplywu zycia , bardziej niz ci zajmujacy sie duchowowoscia "zawodowo"... w wielu przypadkach to pojscie na latwizne, ucieczka przed swoja nieprzerobiona  karma. no bo przeciez nie beda pracowac z czy swiadczyc uslug, spotykac sie z nieduchowymi ludzmi bo ich zasyfia ;)

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 11:29:19 »

Też w to naiwnie wierzyłam i ufałam długo, aż się kilka razy przekonałam, że ludzie w rozwoju duchowym to cały przekrój społeczny.
ja tam od dawna inspiracji szukam i znajduje je poza "swiatem rd" , a w takich miejscach bardziej techniczne aspekty mnie interesuja i doswiadczenia innych te zle i dobre.. Generalnie samo okreslenie swiat rd juz narzuca pewna iluzje i oczekiwania.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-26, 11:17:51 »
Jeszcze mi się przypomniało jak mi Tomek Mirecki (trzydzieści parę ERD) oddawał 150 zł za niewykonaną usługę. Biedak nie dał rady :-) Pewnie miał wyafirmowane że zarabia 10tys miesięcznie i jego usłużna podświadomość uznała, że te 150 zł może spowodować, że w danym miesiącu nie zarobi 10 tys złotych :-)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-26, 07:47:06 »
Miałem coś napisać na temat tego jak Monika dostała wywałek po których zaczęła gryźć wszystkich dookoła, wchodzić niektórym na poczucie winy itp ale uznałem że to by było poruszanie prywatnych tematów.

W każdym razie - tak ogólnie -  nie jest dobrze wierzyć że astralne matryce to jest to samo co Wyższe Ja. Warto wiedziec że sprytna podświadomosć może wykreowac dużo aby tylko pozostać w pewnych energiach i strukturach, do których jest przyzwyczajona.
Nie jest dobrze wierzyć w channelingi zwłaszcza takie z których wynika że oświecimy się za 50 wcieleń.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-07-26, 02:01:36 »
Z kasa trzeba byc uwaznym zawsze i wszedzie, taki swiat.

Zas odnosnie RD i ludzi niezrownowazonych - z moich obserwacji wynika ze w ezoterycznym swiatku przecietna ilosc przypalow jest znacznie wyzsza niz gdziekolwiek indziej (poza typowo patologicznymi srodowiskami, jak np. szpitale psychiatryczne)



« Ostatnia zmiana: 2016-07-26, 09:47:39 wysłana przez almighty »