Autor Wątek: Rok zwrotów energii karmicznych  (Przeczytany 84891 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-17, 15:08:19 »
Spełniają się "teorie spiskowe", ale czegoś tak potwornego nikt nie wymyślił!
Chaos w nowojorskim Central Parku - tysiące ludzi w środku nocy tropiło "rzadkiego pokemona"
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chaos-w-nowojorskim-central-parku-tysiace-ludzi-w-srodku-nocy-tropilo-rzadkiego-pokemona

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-16, 18:23:32 »
Wiedziałam gdzie się wyprowadzić ;D A tak poważnie, to miałam mieszkać początkowo w tych najbardziej zalanych dzielnicach, miało być pięknie, mieszkanko w domku na parterze z ogródkiem, ale coś mocno oporowało i w ostatniej chwili zrezygnowałam. Ostatecznie mieszkam z dala od tych dzielnic, na gorce i czuje sie z tym bardzo dobrze:))) Autko mi nie odpłynęło, nawet nie ubrudzone ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-16, 17:43:29 »
Tylko w Gdańsku spadło 160 l na metr kw. - taka ilość wody to zazwyczaj suma 2-miesięcznych opadów dla regionu. Gdańsk jest jednocześnie najbardziej poszkodowany. W Sopocie i Gdyni sytuacja wygląda znacznie lepiej, choć i tutaj nie brakuje utrudnień spowodowanych opadami. Deszcz w Trójmieście i okolicach padał nieprzerwanie przez 14 godzin.
http://trojmiasto.eska.pl/poznaj-miasto/trojmiasto-pod-woda-tak-wygladala-ulewa-i-jej-skutki-na-waszych-nagraniach-i-zdjeciach-takich-obrazkow-dawno-tu-nie-widzielismy/220619

Ulewa nad Gdynią. Zalana hala targowa, osunięte skarpy, ewakuowani mieszkańcy

Cały tekst: http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,20405184,gdynia-po-nawalnicy-zalana-hala-targowa-osuniete-skarpy-ewakuowani.html#ixzz4EaS5RuRt

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-16, 17:39:03 »
Matecznik PiS jest gdzie indziej. Ale kto to wie, jak woda zweryfikuje poglądy i komu? 

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-16, 16:53:30 »
A może ta woda oczyszcza PIS?  Juz widze jak natura weryfikuje poglady polityczne wlascicieli samochodow...

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-16, 15:54:41 »
Nie mamy co prawda terrorystów, ale matka Natura świetnie radzi sobie z oczyszczaniem matecznika PO i Nowoczesnej:
Dryfujące samochody, woda niemal po szyję. Zobacz, jak wygląda Gdańsk po ulewie [ZDJĘCIA]
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,20403313,dryfujace-samochody-woda-niemal-po-szyje-zobacz-jak-wyglada,,1.html

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-14, 14:08:20 »
Michał486

Zniechęcenie, upartość, bunt i jeszcze raz upartość i jeszcze raz zniechęcenie - tak wyglądał mój rozwój duchowy:D Dopuszczając do siebie to wszystko i poddając się temu tylko nakręcałam spiralę beznadziei i niemocy. Ciężko było, bo mimo że spotykały mnie też dobre rzeczy, potrafiłam sobie to szybko obrzydzić. Zawsze musiało być coś nie tak. Jej, jak sobie to wszystko teraz przypominam, aż sama się dziwię, że mogłam przez całe życie tak na co dzień funkcjonować.

Najwięcej zaczęło się uzdrawiać tak naprawdę od niedawna kiedy ruszyły się u mnie mocno kwestie sensu istnienia, podstawy której nie przerobiłam, bo moja pś miała ku temu bardzo "ważne" powody:P

Moja podświadomość w końcu zaczęła łapać jaki jest sens mojego życia tutaj w materii. Zaowocowało to dużymi zmianami w sferze materialnej, czyli w sferze w której nie chciałam się "uziemić" i dlatego sabotowałam sobie takie rzeczy jak zarabianie pieniędzy i inne przyziemne przyjemności. Ciężko było mi z tymi wzorcami cieszyć się ziemskim życiem.

Zaczęłam jakiś czas temu pracować z dekretem, który wywołuje u mnie niesamowite uczucia i poszerza perspektywę, bo odnajduję sens życia tutaj, sens bycia szczęśliwym, spełnionym człowiekiem. Po węzłach w temacie u Kingi Roszczyniały bardzo dużo mi odpuściło, tak że zaszły zmiany jakich jeszcze w tym życiu nie miałam, no i jej warsztaty mnie na wiele otwierają. To chyba głównie kwestia obecności wspierającej grupy ludzi, tego mi właśnie brakowało.

No i właśnie czuję też ostatnio jacy ludzie są dla mnie ważni. Wcześniej niczym smok zioęłam tylko hejtami i nienawiścią dookoła i z partnerem nakręcaliśmy się tymi emocjami. Nie dziwię się więc, że ciągle spotykało mnie coś negatywnego ze strony ludzi, albo że coś nie szło po mojej myśli. Ogólnie czuję też, że dzięki ruszeniu tych tematów mam w sobie większą moc i chęci do działania. Od momentu uświadomienia sobie tych wszystkich rzeczy po raz pierwszy tak mocno poczułam, że moje starania i moja praca nad sobą ma sens, że łatwość i lekkość w spełnianiu marzeń jest korzystna, prosta i superaśna:)

Mój rok 2015 wyglądał tak, że miałam na zmianę fale entuzjazmu a potem od razu doła i spałam pół dnia. Też wydawało mi się, że stoję w miejscu, miałam zastój w pracy nad sobą i bywało że jakiś czas nie robiłam nic. Ale nie stałam w miejscu, to przez co przechodziłam cały poprzedni rok doprowadziło mnie tutaj. To tak w wielkim skrócie;)

Pozwól sobie po prostu być sobą i zaufaj, że wszystko idzie w dobrym kierunku, bo na pewno chcesz dla siebie wszystkiego co najlepsze. Nie ważne co podświadomość pieprzy, jeśli świadomie chcesz dla siebie jak najlepiej to już naprawdę bardzo pomaga, a reszta uzdrowi i przebije się w odpowiednim czasie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-14, 13:24:03 »
Cytuj
Z tym palcem to przesadziłeś, taka agresja skierowana do siebie i w ogóle agresja nie pasuje do ciebie :)
Hehe, no wiem :D U mnie z tą agresją to w ogóle tak "dziwnie" się przejawiało. Jak mieszkałem w domu rodzinnym, z ojcem agresywnym dominatorem to byłem cichym, zamkniętym w sobie zdominowanym chłopcem. Głównie słyszałem o sobie że jestem za cichy i za spokojny :D

Agresja gdzieś tam mi się przebijała, głównie słowna ale to dość słabo, wyglądało to tak że najczęściej nakrzyczałem na psa, że znowu obsrał cały dom (robił to regularnie przez całe lata, bo miał coś nie tak z głową). Na co dzień jednak przejawiałem ogólną cipkowatość i spokojność :D

Potem był związek, wyprowadzka - tworzenie nowego domu, nowej rodziny z partnerką. No i się nam poodpalały te całe toksyczne wzorce z dzieciństwa, role przejęte od naszych rodziców. Ja dosłownie nie wiedziałem co się ze mną dzieje - stałem się niemal idealną kopią mojego ojca pod wieloma względami - wybuchowość, czepianie się, ciągła krytyka, wulgarność, słowna agresja, narzekanie, ataki furii w wyniku których potrafiłem np. rozpieprzyć kopnięciem kosz na śmieci :D

Brzmi strasznie i szczerze było mówiąc było strasznie, a to dlatego że miałem w sobie stłumione ogromne pokłady emocji i traum z dzieciństwa, a miłość jakiej doświadczałem w związku wypłukiwała to ze mnie z ogromną siłą. Na szczęście to wszystko się wylało i uspokoiło dłuższy czas temu, choć cały proces trwał z dobre dwa lata. Z agresją nie miałem problemów od dłuższego czasu, bo nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz wpadałem w takie stany, ale ostatnio wyszły jakieś silniejsze pozostałości różnych wzorców i chyba przez ten 2016 było tak intensywnie i gwałtownie. Na szczęście te problemy się rozwiązały na przestrzeni kilku tygodni i teraz już tylko się regeneruje i otwieram na wpuszczanie Boskości w miejsce dziur po tych obciążeniach ;D

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-14, 12:34:17 »
Clint
Z tym palcem to przesadziłeś, taka agresja skierowana do siebie i w ogóle agresja nie pasuje do ciebie :)
Nawet nie próbuje ciebie osądzać za to, żebyś nie myślał. Mam podobne dwa doświadczenia, których skutki odczuwam pomimo upływu lat.
Czasem widać potrzebujemy dostać bolesnego kopa aby coś zrozumieć czy dostrzec. Obyśmy nie musieli więcej przerabiać takich bolesnych lekcji. Życzę ci abyś szybko doszedł do siebie fizycznie i nie tylko po tym zdarzeniu.

Arwena
pięknie takie wyznania się czyta, to budujące.

Ja ostatnio przeżywam pewne rozterki związane z rozwojem, czuję zniechęcenie.
wiele rzeczy sypię się, co sprawia mój niepokój. W sumie to nie mam za czym płakać, ale samo to że się coś sypie i nie widać poprawy wprowadza mnie w pewien niepokój.
Choć wiem, że nawet jak nie widać poprawy to nie znaczy że ta właśnie się nie zaczyna.
Mam nadzieje, że jak ten rok się skończy to będę mógł o nim powiedzieć, że wiele mi udało się w tym czasie zmienić na lepsze. 

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-14, 12:04:40 »
Zgadzam się i potwierdzam:D

Muszę przyznać, że ten rok jest zdecydowanie jak do tej pory najlepszym rokiem w moim życiu. Jest tak owocny i zmiany dzieją się tak sprawnie, że samej jeszcze ciężko mi w to uwierzyć. Mój rozwój duchowy mocno wystrzelił w górę, nagle różne opory rozpuszczają się z dużo większą łatwością, bez zbędnych tragedii. Problemy, które do niedawna wydawały mi się nierozwiązywalne, przy pomocy odpowiednich czynników i przede wszystkim - samej siebie, po prostu się rozwiązują. I po prostu już ich nie ma:D Otworzyłam się na przepływ pieniędzy, dzięki czemu mogę teraz spełniać moje marzenia, kupić wymarzonego psa, najlepszej jakości sprzęt do rysowania, nawet na szkołę trenerską. Szybciej łapię i rozumiem, szybciej dochodzę do sedna, szybciej wcielam rozwiązania w życie i się nimi cieszę (choć nad tym jeszcze pracuję:P). Szybciej też pokonuję lęki i opory, w końcu zaczęła schodzić ze mnie ogromna upartość. Zaczęłam jakiś miesiąc temu pracować nad tematem, który był jakby fundamentem podtrzymującym wszystkie moje główne i najtrudniejsze problemy, stąd te wszystkie cudowności, bo konstrukcja sukcesywnie się sypie;) Mam dużo lepszy kontakt ze sobą, ze światem, z ludźmi, z Bogiem a wiem że to dopiero początek tych cudownych zmian. Inaczej postrzegam ludzi, staram się dawać im przestrzeń na zmiany i traktować ludzi jak czyste kartki, każdego nowego dnia.

Zrobiłam sobie nawet przed początkiem roku listę rzeczy, które chciałabym osiągnąć w 2016 z dopiskiem "jestem realistą - spodziewam się cudów" :D No i większość punktów już spełniona, a pisząc ją naprawdę miałam sporo wątpliwości co do realności niektórych planów:D

Obserwuję to wszystko też u innych ludzi, nie sądzę żeby to był przypadek. Znajoma po wielu latach niewolnictwa w firmie i czucia się nikim, rozładowała silną i toksyczna więź z szefową i po odejściu założyła własną działalność. Teraz jej apartamenty po kilku miesiącach są na listach bestsellerów. Z kolei od innej osoby usłyszałam zdanie: "Ten rok jest przeklęty, bo od stycznia to się wszystko sypie i jest coraz gorzej", co mnie akurat w przypadku tej osoby jakoś specjalnie nie dziwi. I takich przykładów jest mnóstwo, więc coś jest na rzeczy.

Clint

Jesteś dzielny, kocham Cię bardzo:D


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-14, 00:57:05 »
Ja  z początku jak to mam w zwyczaju podchodziłem z nutką sceptycyzmu do tych informacji o roku zwrotów karmicznych, myślałem że co najwyżej będą to jakieś delikatne, ledwo zauważalne tendencje, ale po pół roku widzę jak bardzo się myliłem. U mnie ruszyły do przodu wszystkie ważne tematy, które wcześniej szły w nieco ślimaczym tempie. Jest intensywnie i na szczęście głównie pozytywnie, ale wywałki jak już były to też ostre. Jedna z nich skończyła się tym, że wybiłem sobie mocno kciuk, tak że zwinął mi się praktycznie w harmonijkę i byłem już pewny, że złamany, ale wystarczyło go nastawić. Niestety czekają mnie teraz jeszcze długie tygodnie, a nawet miesiące rehabilitacji :P Nigdy w życiu nie zrobiłem sobie takiej krzywdy, nawet przypadkiem...

Na szczęście tych dobrych rzeczy jest dużo więcej - nagle rozwiązały się problemy, które były od lat ciężkie do ruszenia. Otwarły mi się nowe możliwości zawodowe, które niby miałem wcześniej, ale się blokowałem. Zacząłem poznawać dużo fajnych ludzi, a zawsze był problem z tym żeby otworzyć się na takie znajomości. Rozwiązało się obciążenie, którego nie mogłem przebić od prawie 3 lat, a które powodowało bardzo dużo napięć i frustracji.

To samo widzę u mojej partnerki, która nagle zaczęła się niesamowicie otwierać na wiele fajnych rzeczy. Przy okazji wpadło nam niespodziewanie sporo gotówki i możemy teraz realizować różne potrzeby i marzenia, które pieniądze nam wcześniej ograniczały.

Cieszę się, że to dopiero pół roku. Jak drugie pół będzie równie owocne to będę pod naprawdę dużym wrażeniem :D Podpisuje się więc pod tym co Grzes napisał :)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-13, 19:26:57 »
Ja widzę podwójnie , tzn. i dużo dobrego, nowego, spostrzegam po ludziach i po innowacjach i to co wszyscy czyli mega przekręty i nasilenie starego.
Z tego co gdzieś tam czytałam to właśnie tak ma być w sensie, że ciemne wylezie na światło dzienne tak żeby je wszyscy zobaczyli.
Co do roku zwrotów, w zyciu osobistym niewiele zwraca moją uwagę. 9 ze zwykłej numerologii patrząc powinna pomagać zakańczać to co nie służy naszemu dobru. Jeśli od czegoś chcemy się uwalniać to właśnie dobry rok. Doprowadzać do finału jakieś projekty, plany. aaaa może jedno co to czyszczą mi się znajomości i znajomi bliscy też się czyszczą i dochodzi do konfrontacji, nie rozwijający się typowo też czują pod skórą że to co im nie leżało przez ostatnie lata muszą zmieniać, mówić szczerze , nie bać się konfrontacji bo na starym i kiszonym długo się nie pojedzie.

Analogia między stanem świadomości ludzi a stanem na ziemi na pewno zachodzi, świat jest odzwierciedleniem.
Ale 9 tek jako roków, lat było wiele. Pozostaje wierzyć, że teraz jest ten super czas ery wodnika, zapowiadany, przepowiadany, wieszczony :)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-13, 18:17:10 »
Roku zwrotów KOCHAM CIĘ !

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-13, 10:57:17 »
Ostatnio wiele się mówi o tym, że na ziemi globalnie podnoszą się wibrację.
Ja tego niestety nie zauważam, widzę natomiast wiele złych emocji. Bardzo mało oglądam tv aby się te emocje z ekranu nie wylewały dodatkowo ponad to co widzę własnymi oczami.
Tak się zastanawiam na ile to co postrzegam jest odbiciem mojego nieuzdrowionego wnętrza?

Mam też taką teorie, że to co widzę nie zaprzecza temu, że w rzeczywistości te wibracje się globalnie podnoszą.
Może to co widzę i nad czym ubolewam to są takie planetarne wywalanki i po nich rzeczywiście następuje wzrost wibracji.   
Może zachodzi pewna analogia między osobistymi wywalanki a globalnymi?

U mnie w wyniku uświadomienia starych wzorców następuje ich powolna zmiana co wiąże się z gorszym samopoczuciem, a w skali globu gorsze samopoczucie objawia się wzrostem biedy, niepokoju czy wojną.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-14, 22:57:35 »
Ciekawe co ten gosciu mowi, ze go opetalo jak zaczal pracowac w korporacji. I ze wtedy zobaczyl, ze ludzie uzywaja magii.