Egzorcyzmy i opętanie to tematy trudne, którymi nie trzeba się zajmować w duchowej praktyce. A szczególnie nie wskazane jest śledzenie informacji w celach teoriopoznawczych. Egzorcyzmy i opętanie dotyczą tych, którzy zboczyli z duchowej ścieżki, którzy pomylili boską inspirację z inspiracją od duchów, demonów, diabłów, polityków, kosmitów, krasnoludków itd.
Jeśli ktoś nie potrafił rozeznać jakości źródła informacji do tego stopnia, że uległ opętaniu, to jakim cudem nagle może zacząć kierować swoje modlitwy do Boga? Jakim cudem może sie skutecznie modlić o uwolnienie od opętania? Jakie to istoty przyjdą mu z pomocą? Może Bóg, na którego jest zamknięty? A może Bóg, który jest tylko jego wyobrażeniem w astralu?
Musiałby nastąpić CUD!
Tym niemniej
cuda się zdarzają, co jest wyjątkiem, a nie regułą. Zauważyć u siebie opętane może tylko osoba samoświadoma.
Osoba samoświadoma bardzo rzadko ulega opętaniu. Taki przypadek może się wiązać z karmicznym uzależnieniem lub karmicznymi inicjacjami. Większość przypadków opętania zdarza się osobom nieświadomym siebie czy nieświadomym źródeł informacji (wibracje, jakość przekazu itp.), nie posiadającym rozróżniającej świadomości, a przy tym zadufanym i zapatrzonym w siebie, jak w święty obrazek. Często zdarza się misjonarzom, dla których misja jest ważniejsza od wszystkiego. Przypadki opętania zdarzają się u tych, którzy przebywają na szlakach astralnych lub w otoczeniu opętanych. No i osobom ćpającym (te przodują w zarozumialstwie).
Częste są opętania wśród uzdrowicieli, którzy zapomnieli o BHP i przy okazji świadczenia usług uzdrawiających chcą uchodzić za Wielkich Mistrzów Duchowych, bo mają jakieś "przekazy". Zazwyczaj są to opętania przez "biały astral", które dotykają również źle przygotowanych kandydatów na Mistrzów duchowych (misjonarzy). Wielu z nich inicjacje przeszło jeszcze przed ostatnim wcieleniem, w astralu.
Pomijam fakt, że wiele osób nie zauważa w ogóle swego opętania. Rzadko zauważają je też znajomi. A już szczególne przypadki dotyczą sytuacji, kiedy Mistrz jest uznawany za emanującego boskością, gdy rzeczywiście jest opętany! Jaki Mistrz, tacy uczniowie. Jakie intencje uczniów, taki Mistrz. I tak
większość adeptów RD nie posiada zdolności jasnowidzenia czy daru rozróżniania duchów. Żyją więc wyobrażeniami i spijają święte słowa Mistrza, nawet jeśli go opętało. Dzięki nim opętanym "mistrzom" wiedzie sie dobrze.
Jak pisałem na wstępie, temat jest trudny!
Osobnik opętany najczęściej będzie zaprzeczał, że może być opętany. Będzie się złośliwie naśmiewał z tych, którzy mu to sugerują. Często możemy od takiego usłyszeć: "to nie ja, to oni!". Przyznanie się do opętania jest tym trudniejsze, im bardziej fałszywą samoocenę zbudował sobie opętany osobnik. Szczegóły pozostawmy egzorcystom, którzy się na tym znają
Zapewnianie opętanych, że sobie dadzą radę bez fachowego egzorcysty, jest zwykłym mamieniem ich misją niemożliwą. Owszem, raz na jakiś czas się komuś udaje, jednak większość cierpi tak długo, aż zdecydują sie zapłacić fachowcowi. I potem jeszcze mają pretensje do całego świata,że przecież medytowali, afirmowali i modlili się, a NIC im nie pomogło! No nie pomogło, bo nie mogło pomóc.
Opętanie nie dotyczy ludzi mających wolną wolę. Dotyczy osób, których wola została SPARALIŻOWANA przez wpływ zewnętrzny! Myślenie i mówienie o osobach opętanych tak, jakby to były osoby normalne, zachowujące się zgodnie z logiką i przewidywalnie, to największy błąd tych, którzy wiedzą o opętaniu, ale nie przyjmują do wiadomości, że takie osoby trzeba traktować WYJĄTKOWO.
Podsumowując:
1
Egzorcyzmy powinien wykonywać fachowiec, a przynajmniej osoba, która się tego uczy.
2.
Zniechęcanie osób opętanych do przyjęcia fachowej pomocy tylko pogarsza ich stan i przedłuża cierpienia zarówno ich, jak i ich bliskich. 3. Dyskutowanie na temat opętania i egzorcyzmów trzeba powierzyć fachowcom, bo to temat zbyt trudny, żeby go dyskutować wg widzimisię osób nie doświadczonych, którym się tylko wydaje, że coś mają do powiedzenia w temacie, a doświadczenia 0!
4. Dyskutowanie na temat opętania i egzorcyzmów wprowadza nas w takie pole wibracji, które może nas przybliżyć do opętania, albo wytworzyć podatność na opętanie. To nie jest rozrywka dla nudzących się rozwojowców.