Autor Wątek: Afirmacje - konsultacje ;)  (Przeczytany 131447 razy)

Kasiaa

  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-11-14, 22:04:41 »
Wczoraj przy pomocy testu skojarzeń uśwadomiłam sobie jak bardzo przez całe życie czułam się zaszczuta przez ludzi i jak bardzo czułam się przerażona jakąkolwiek interakcją z ludźmi z obawy przed zaszczuciem, wyśmianiem, upokorzeniem.
Przypomniałam sobie wiele sytuacji z dzieciństwa, w których w skutek różnych zdarzeń zostałam wyśmiana, poniżona a na koniec jeszcze zbesztana za coś co nie bylo niczym złym, żadnym przewinieniem.
Gdy uśiwadomiłam sobie to wszystko, powiązałam różne sytuacje z przeszłości i wpływ jaki wywierają na moją teraźniejszość ułożyłam afirmację. W skutek tego poczułam wręcz fizycznie jakby za jednym przyciśnięciem magicznego guziczka zszedł ze mnie ogromny ciężar. Nagle pojawił sie przypływ energii i euforii. Poczułam również jakby wróciła do mnie jakaś część mnie samej, której dawno dawno nie czułam.

Afirmacja brzmi następująco:
Ja Kasia jestem niewinna, bezpieczne i w porządku rownież kiedy popełniam błędy.

I tutaj mam pytanie. Czy ta afirmacja jest poprawnie skonstruowana ponieważ mam wątpliwości, co do końcówki ?
Możliwe też, że mam owe wątpliwości dlatego bo sytuacje, w których czułam się zaszczuta i zagrożona tak naprawdę wcale nie były błędami z moje strony, a poprosty wynikiem tego, że byłam w dzieciństwie delikatniejsza i dość wrażliwa, psychicznie i fizycznie. Niestety nie mam pojęcia jak mogłabym tą afirmację udoskonalić tak by pasowała w 100%.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-10-11, 20:10:58 »
Jak masz takie skojarzenia różne to może lepiej pisać coś w stylu "Jestem chciany i kochany przez Boga", żeby za bardzo nie mieszać sobie w głowie. Relacja z Bogiem powinna być tu nie tylko przeafirmowana, ale też przede wszystkim przemedytowana, żeby uwolnić się od różnych wyobrażeń i poszerzyć świadomość na pewne kwestie :) No i nawiązywanie relacji z Bogiem poprzez modlitwę, jako formę osobistego, głębokiego kontaktu z Nim.

Ascetyczna niechęć do materii, świata, ciała, wyobrażenia o Bogu w materii, itp. - to też Cię będzie jeszcze czekało do ogarnięcia :) Póki te tematy są, to możesz mieć trochę pomieszania w tych tematach, więc staraj się unikać niejednoznacznych dla Ciebie afirmacji.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-11, 18:39:37 »
Wstrząsnęła mną afirmacją, że jestem chcianym i kochanym dzieckiem Boga.

Zwłaszcza wzmianka  chcianym i dzieckiem.
Wiele wątpliwości się w mojej głowie pojawiło.
Pytanie dzieckiem przecież moich rodziców i potem że chodziło o ducha. Tak to moja PŚ zrozumiała. Co spowodowało trochę niechęć do mojego ciała i świata i chęć poszukania Boga osobowego.
Możecie mi coś poradzić co w tej sytuacji dalej robić??


Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-15, 10:21:42 »
Niektóre afirmacje działają na mnie bardzo mocno. Zwłaszcza jak je się wypuka w eft.
wczoraj sobie łożyłem afkę, że przepływa przeze mnie swobodnie energia ziemi dosłownie sekundę jak przestałem pukać ostatni punkt poczułem że zaczyna się przeze mnie przetaczać energia od dołu.

Działo się to przez ok dwie godziny. Czułem jak energia wpływa stopami płynie meridianami nóg do 2 czakry i dalej w górę.
Wrażenie było tak mocne że czułem dokładnie umiejscowienie meridian w nogach, gorąco mi było w nie i 2 czakrę oraz w głowę.
Dziś czuję się dalej lekko rozkojarzony po tym i czuję takie podwyższone ciepło w głowie.
Trochę mnie to przestraszyło, ale czułem jednocześnie że nie przekraczam granicy swojej wytrzymałości.
Mam nadzieje, że tak było w istocie i że wyjdzie mi to na dobre.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-08, 07:57:35 »
afirmacja bogactwa na ścieżce rozwoju duchowego, wg nauk Buddy (jako tego doskonałego wzoru do którego wielu tu dąży):

Buddha was once asked: “Who is the richest man in the world?” Buddha replied: “He who has much satisfaction (with what he has) is the richest man.” To the question, “Who is the poorest man?” Buddha replied: “He who has many desires.”
http://www.saibaba.ws/articles1/saibabaonbuddha.htm

przykład praktyczny zastosowania tego - afirmującego Ducha podejścia -  dla rozwoju na duchowej ścieżce wg wskazówek wolnego od pragnień, oświeconego  Buddy:

"Gdy mnisi potrzebowali szat, przeszukiwali śmietniska, ulice, a nawet cmentarze w poszukiwaniu nadających się do ponownego użytku szmat. Zebrawszy odpowiednią ilość kawałków materiału, prali je, suszyli by zszyć z nich nową szatę. Następnie taką szatę zabarwiali najtańszym dostępnym barwnikiem – najprawdopodobniej na szafranowo.

W początkach Sāsany Buddhy, kandydaci na mnichów mieli obowiązek sami postarać się o nową szatę. Mogli być wyświęceni zgodnie z regułami jedynie wtedy gdy sami postarali się o własne szaty (oraz miskę żebraczą) w taki sam sposób jaki opisano powyżej. Musieli samodzielnie poszukać i przygotować mnisi ubiór. Nie mogli przyjmować szat dostarczanych przez osoby świeckie bądź zwolenników. W dzisiejszych czasach nie praktykuje się już tej tradycji, mnisi i mniszki nie idą na śmietniska, nie grzebią w rynsztokach poszukiwaniu łachmanów nadających się na ich nowy ubiór. Nikt też nie profanuje cmentarzy by wydobyć z nich potrzebne kawałki płótna. W czasach Buddhy w Indiach istniały lasy – cmentarzyska, na których pozostawiano ubrane ciała zmarłych. Nie było to uznawane za profanację jeśli dzika zwierzyna pożywiała się ciałami bądź ktokolwiek, w tym mnisi bądź inni asceci korzystali z pozostawionych ubrań. Co więcej, bhikkhowie dzięki takim miejscom mogli także praktykować asubha – jedną z medytacji kammaṭṭhāna nad obrzydliwością ciała.

„Gahapaticīvara” - po 20 latach Buddha pozwolił na to by osoby świeckie mogły dostarczać bhikkhom szat. Gahapati znaczy domownik, osoba świecka, ktoś kto pozostaje i mieszka w domu. Gahapaticīvara oznacza mnisi ubiór dostarczony przez świeckich zwolenników. Tradycja ta zapoczątkowana została przez słynnego doktora tamtych czasów o imieniu Jīvaka syna Abhayakumāry.

Mnich, nawet w dzisiejszych czasach ma nadal dwa sposoby na zdobycie mnisiej szaty. Może liczyć na wsparcie ze strony innych, może też liczyć tylko na siebie i zacząć poszukiwania na śmietniskach i na ulicach."
http://sasana.wikidot.com/cztery-rekwizyty
Mądrze rozważając używam mnisich szat,
 Jedynie dla ochrony przed zimnem,
 dla ochrony przed gorącem,
 przed kontaktem z kąsającymi owadami, komarami, wiatrem, upałem oraz innymi pełzającymi stworzeniami,
 jedynie po to by zakryć wstydliwe części ciała.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-07, 11:40:55 »
Michał486
zapewne byłyby jakieś zmiany  dostosowujące do odmiennych warunków, ale dalej podporządkowane by to było duchowemu celowi jako temu głównemu, czyli jedynemu, przy tym droga środka polegała za jego czasów na takiej zmianie podejścia do ciała i jego potrzeb, która umożliwiała zarówno medytację, jak i dożycie do oświecenia, bo przed Buddą popularne tam były ekstremalne praktyki ascetyczne owocujące przedwczesną śmiercią i z oświecenia były nici

jeszcze co do medytacji o której wspomniałeś wcześniej i o buddyjskim podejściu do pożywienia o którym pisałem, czyli jedzeniu w myśl rozwijającej duchowo afirmacji: "Jedynie z myślą utrzymania i przetrwania tego ciała, by zaspokoić łaknienie, by wspomóc praktykę czystego żywota", to okazuje się to być bardzo trudne nawet dla ludzi medytujących po kilkanaście godzin dziennie, przynajmniej tak wynika z przykładu w  książce "Sai Baba i górski aszram", gdzie piszą o tym jak 12 gości osiadło w himalajskiej  jaskini i tam po kilkanaście godzin dziennie sobie medytowali (na początku 18 dni bez przerwy) , a jedzenie otrzymywali z akszaja patry którą podarował im Sai Baba, było to zwykle to samo, czyli jeden posiłek dziennie w postaci sambaru i ryżu, jak czytam po pewnym czasie mieli już dość ciągle tego samego  i pomiędzy wielogodzinnymi medytacjami zaczęli się modlić o to co najbardziej lubią jeść, a gdy to nie skutkowało wtedy zaczęli strajkować (w takiej formie że nie jedli tego co im się pojawiało na tej tacy i więcej medytowali) i po trzech dniach udało im się wywalczyć upragnione zmiany ; )

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-06, 19:44:15 »
Michał486

Mi się wydaje, że natura umysłu jest zawsze taka sama.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-06, 18:39:32 »
Ciekawe jak by się Budda w dzisiejszych czasach i w naszej kulturze zachował.
może to co sprawdzało się 2500 lat temu w Indiach by się nie sprawdziło we współczesnej Polsce i dziś Budda zaleciłby coś innego np. umiar, pójście droga równowagi?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-06, 14:23:04 »
rady można dostosować do siebie i swoich aspiracji, nie każdy ma czyste aspiracje do rozwoju takie jak miał Budda i jego uczniowie, którzy rezygnowali z tego co ich rozpraszało na rzecz jak najpełniejszej koncentracji na duchowym celu i w efekcie podporządkowania wszystkich aspektów życia i działań realizacji tego duchowego celu, który jakoś im nie harmonizował z opartymi na iluzji celami egoistycznymi (co jakby niektórzy ludzie sobie chętnie wmawiają)

a tutaj głównie chodziło mi o to żeby wybierając okrężne drogi nie zakłamywać się jeszcze na dodatek i nie wmawiać sobie, że idzie się prostą drogą, najlepiej na wzór Buddy ; ) ...  dokładając sobie rozpraszających motywacji i działań, a przy okazji podtrzymywania tego iluzorycznego obrazu udowadniać ( i kodować, również afirmacyjnie)  że bogactwo jest niezbędne do rozwoju duchowego... po co sobie takie warunkujące rozwój iluzje dokładać i kodować? : )

 bo jakoś jest zupełnie inaczej, jak widać na przykładzie Buddy  i na wielu innych przykładach dostępnych w życiu, tudzież korzystając z internetowej sieci  - czyli realizując w praktyce przytaczaną przeze mnie radę Sai Baby by właściwie używać to co się posiada, czyli również internet hehe, dla rozwoju,  więc nie wiem czemu masz wrażenie, że nie korzystam (ok, tylko częściowo, ale jednak hehe) z tych rad?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2016-09-06, 13:58:08 »
Fakt faktem, jak się komuś daje rady, to lepiej z nich najpierw skorzystać :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-06, 13:56:32 »
Witek D.
 powodzenia ;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2016-09-06, 13:50:03 »
Frisky
To czas porzucić internet : )


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-06, 13:48:09 »
Michał486
Cytuj
dopiero zdrowie i dostatek materialny umożliwia rozwój. Osoba chora lub biedna będzie miała inne zmartwienia na głowie jak medytacja. 
ależ to uproszczenie zorientowane na warunkowanie rozwoju duchowego tymi sprawami, związane z odmiennymi priorytetami w życiu niż te związane z rd, rozwijanych  pod pozorem ich niezbędności dla rozwoju duchowego

jest wiele przykładów ludzi, które temu stwierdzeniu przeczą, pierwszy z brzegu przykład Buddy, który porzucił bogactwo a po oświeceniu też zmieniał ścieżki życiowe swoich uczniów  kierując ich ze ścieżek bogactwa na drogi sanjasy/wyrzeczenia i jakoś chodzenie po domach i żebranie o jedzenie nie przeszkadzało im w medytacji , bo Budda zalecał mnichom jedzenie tylko jednego posiłku i to tylko od świtu do południa (jak nie zjadł w tym czasie to do następnego dnia już nic nie jadł)  recytując takie oto afirmacyjne wersy związane z  głównym celem życia i intencją stojącą za każdym działaniem:
Paṭisaṅkhā yoniso piṇḍapātaṃ patisevāmi, neva davāya, na madāya, na maṇḍanāya, na vibhūsanāya;
 Yāvadeva imassa kāyassa ṭhitiyā, yāpanāya, vihiṃsūparatiyā, brāhmacariyānuggahāya;
 Iti purāṇāñ ca vedanaṃ paṭihaṅkhāmi, navañ ca vedanaṃ na uppādessāmi, yātrā ca me bhavissati, anvajjatā ca hāsu vihāro ca.

 Mądrze rozważając używam pożywienia z jałmużny, nie dla przyjemności, ani dla odurzenia, ani dla polepszenia, ani dla upiększenia;
 Jedynie z myślą utrzymania i przetrwania tego ciała, by zaspokoić łaknienie, by wspomóc praktykę czystego żywota;
 „Porzucając dawne odczucia, nie wzniecając nowych odczuć, będę żył w zdrowiu, bez poczucia winy, pozostając w pełni zadowolonym.”

http://sasana.wikidot.com/cztery-rekwizyty

więc tym co umożliwia rozwój duchowy to np. robienie właściwego użytku z umysłu (i nie tylko) w każdej sytuacji w jakiej się znajdujemy, a nie odwrotnie, bo gdy zwyczajnie odpuścimy zaślepiające pragnienia i przestajemy sobą manipulować by realizować pewne cele na których nam zależy, to nagle okazuje się, że wcale nie trzeba rd warunkować ich spełnieniem : )

  taka jeszcze krótka i treściwa kopalnia inspiracji dla afirmacji (nieustannego powtarzania) zorientowanych na rozwój duchowy:

"Dzisiaj ludzie nie czynią właściwego użytku ze swojego umysłu, wysiłku, statusu i bogactwa (mati, gati, stiti i sampatti). W rezultacie tracą świętą energię, jaką dał im Bóg, a także narażają się na cierpienie i smutek z powodu złych cech jak pragnienie, gniew i chciwość (kama, krodha i lobha). Zupełnie nie kontrolujesz swoich pragnień. Gdy jedno pragnienie się spełni, tęsknisz za innym! Gniew to następna cecha, która niszczy ludzi. Wiersz telugu głosi: "Ktoś, kto jest gniewny, nie odniesie powodzenia w swoich staraniach. Będzie popełniał grzechy i wszyscy będą się z niego naśmiewali". Nienawiść jest bardziej niebezpieczna niż gniew. Prowadzi do wielu złych cech, które stanowią przeszkodę w doświadczaniu boskości. Nie zamieniaj się w zwierzę, pozwalając panować nad sobą tym złym cechom. Nieustannie powtarzaj sobie, że jesteś istotą ludzką i kontroluj swoje zwierzęce skłonności. - Dyskurs z 10.09.2002 r. " Sai Baba

i jeszcze o wpływie tego co duchowe na zdrowie:
"Kochaj Boga całym sercem, a wszelkie konsekwencje znikną, wszystkie twoje choroby zostaną uleczone. Jeśli tak się nie dzieje, nie sądź, że mówię nieprawdę. Gdybyś modlił się z głębi serca, wszystkie choroby rozpłynęłyby się." SB



Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-05, 22:57:04 »
„Zawsze, gdziekolwiek się znajduję kreuję radosny, spokojny i kochający świat”

Lubię to!

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-22, 12:03:54 »
Michał486
Sam napisałeś w swoim poście te afirmacje:)