Autor Wątek: Święte Ziarno  (Przeczytany 2268 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-29, 21:16:55 »
ziarnuszka i bogacz:
https://www.youtube.com/watch?v=hH5zT6NNlEA&index=4&list=PLIFzjTwVrJPqwq7MNsJoUyp6Iar_2ko_r

tutaj jej bogate wnętrze : )  z rozpisaniem na różne ziarna , tudzież informacje dotyczące umiejscowienia:
http://pasjeodnalezione.blogspot.com/2015/02/ziarnuszka-lalka-obrzedowa.html
« Ostatnia zmiana: 2015-11-29, 21:26:50 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-08, 13:20:15 »
tradycyjne formy rytuałów przeprowadzanych w energii Dagan , ziaren tutaj związane z początkiem czyli chrześcijańskim Bożym Narodzeniem, pomijając kwestie dzielenia się ziarnem/chlebem/ opłatkiem jako powszechną, to takie śląsko-opolskie zwyczaje i interesujące "spotkania":

Stół nakryty był czystym obrusem, pod który wkładano siano, a w rogach izby ustawiano snopy.  Jako pierwszą podawano zupę, na Opolszczyźnie często grochową, a dla dzieci podawano słodką zupę migdałową. w miejsce zupy lub jako drugie danie podawano siemieniotkę i moczkę.
         Siemieniotka czyli konopionka była przygotowywana już w przeddzień wigilii, ponieważ należało wcześniej zemleć kaszę jaglaną na mąkę. Szykując siemieniotkę najpierw gotowano ziarna konopi, potem ziarno tłuczono i przecierano z wodą nawet pięciokrotnie. Konopną polewkę stawiano na piecu, zasypywano zmieloną kaszą jaglaną i gotowano. Na talerz nakładano ugotowaną na sypko kaszę tatarczną (odmiana kaszy gryczanej) i zalewano gorącą siemieniotką. W ten sposób na talerzu "spotykały się" ziarna prosa, tatarki i konopi, które miały siłę magiczną i wróżyły powodzenie. Moczka - mocka, mouczka - jest obok siemieniotki jedną z najstarszych śląskich wigilijnych potraw obrzędowych. Pierwotnie był to gęsty sos na zasmażce z dodatkiem czosnku, gruszki, grzybów, piernika, pasternaku i in. Moczkę podawano do klusek jęczmiennych albo śląskich. Spotyka się kilka odmian moczki - śliwkową, powidłową, gruszkową, jagodową, krzonową, tj. chrzanową, grzybową, koprową, piernikową, która jest najbardziej lubianą do dziś. Najbardziej oczekiwaną potrawą wigilijną były makówki, czyli bułki moczone w słodkim mleku wymieszane z miodem i tartym makiem, z czasem wzbogacane innymi dodatkami : orzechami, rodzynkami, migdałami. Kompot z suszonych śliwek i ciasta zamykały wieczerzę wigilijną.
http://www.muzeumwsiopolskiej.pl/node/281

interesujące w kontekście wigilii  i potraw z ziaren  i tych rybnych jest to że 
Dagan (Dagon), was a Fertility god of grain, fish and fishing. He is associated with fertility and procreation.
http://www.thewhitegoddess.co.uk/divinity_of_the_day/sumerian/dagan.asp





Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-08, 12:39:07 »
w temacie Świadomości i jej przeJawień  (Siły Życia) w naturalny sposób ucieleśnianym przez ziarno - zarówno w namacalny i symboliczny sposób, trochę o dostrzeganiu ścisłego związku tego w archaicznych obrazach świata i słowach oraz tworzonych związkach znaczeniowych na przykładzie słowiańskim, zza miedzy:

Sacrum –moc –władza – wiedza –ład –tożsamość –legitymizacja...  O rosyjskim pojmowaniu prawdy
(...)
Uchodząca za klasyczną, dokonana w drugiej połowie XIX wieku przez Mikołaja  Michajłowskiego,  eksplikacja  rosyjskiego  pojęcia  „prawdy”  akcentuje jego  dwoisty  sens,  obejmujący i zespalający z sobą prawdę i sprawiedliwość: „Zawsze gdy tylko przychodzi mi na myśl słowo »prawda«, nie mogę nie zachwycać się jego zewnętrznym pięknem. Takiego słowa nie ma, jak się zdaje, w żadnym języku europejskim. Widocznie tylko po rosyjsku i prawda, i sprawiedliwość nazywane są jednym i tym samym słowem i jak gdyby zlewają się w  jedną  wielką  całość.  (...)  Prawda  odłączona  od  prawdy-sprawiedliwości, prawda teoretycznego nieba od prawdy praktycznej ziemi zawsze oburzała mnie a nie tylko nie zadowalała. Dobroczynna praktyka życiowa, najwyższe moralne i społeczne ideały wydawały mi się właśnie bezsilne, jeśli odwracały się one od wiedzy, nauki."
(...)
Pole znaczeniowe rosyjskiego słowa „władza” jest równie szerokie i antynomiczne: „To i »panować«, i »rządzić«, i »przymuszać«, i »wpływać«itd. Nawet więcej, jest ono związane z pierwotną symbolizacją początków życia, stanowieniem porządku itp. Nosiciel i przedstawiciel władzy to »naczelnik«(ros. naczalnik od naczało tj. początek, ale również zasada  i  prawo –przyp.  M.B.), będący postacią związaną ze społecznym początkiem”– ten,  kto  wprowadza ład, formułuje prawo, daje sobie radę, postępuje zgodnie z prawdą. Również – karmi i żywi: „inne określenie władcy – » ten, który karmi «(od słowa kormit’; aparat władzy –kormiło) – wyraźnie wskazuje na semantykę dość wczesnego pochodzenia”. Znaczeniowe konteksty rosyjskiego słowa kormiło łączą owo „karmienie” i „żywienie” ze staniem u steru i trzymaniem tego steru (jednego z symboli sprawowania władzy). W rosyjskim języku, mentalności  i  tradycji władza, przewodzenie, ład, tożsamość, prawda i słuszność pozostają integralnie z sobą związane,  a  rzeczywistą,  przekonującą  legitymizację  zyskuje  jedynie władza i władca –zdolna sprostać podobnej totalności oczekiwań. Nie zawiera się z nią wówczas „umowy”, regulującej obowiązki i prawa każdej ze stron, lecz w sposób typowy dla religijnego czy quasi-religijnego aktu  bezwarunkowo  oddaje się władzy, powierza się jej siebie.
http://www.sofia.sfks.org.pl/09_Sofia_nr7_Broda.pdf


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-13, 11:16:54 »
Deklaracja o Wolności Nasion – Dr. Vandana Shiva

1.            Nasiono jest źródłem życia, naturalnym przejawem zycia, odnowieniem i rozmnożeniem, nieustanną ewolucją w kierunku wolności.

2.            Nasiono jest ucieleśnieniem bio-kulturowej różnorodności. Na jego powstanie złożyły sie miliony lat ewolucji i zawiera w sobie przyszły potencjał tysięcy lat rozwoju.

3.            Wolność Nasion zagwarantowana jest w momencie narodzin kazdej z form zycia i stanowi fundament jej bogactwa.

4.            Wolność Nasion jest naturalnym prawem każdego rolnika i producenta żywności. Prawo Rolnika do  zbierania, wymiany, hodowli, sprzedaży nasion jest sercem Wolności Nasion. Kiedy tej wolności nie ma rolnik popada w długi i w ekstremalnych przypadkach odbiera sobie życie.

5.            Wolność Nasion jest podstawą Wolności Pożywienia, skoro nasiono jest źrodłem
żywności.

6.            Wolność Nasion zagrożona jest poprzez tworzenie patentów na nasiona, które w konsekwencji otwierają drogę do monopoli i sytuacji prawnej, gdzie zbieranie i wymiana nasion staje się nielegalna. Patenty na nasiona są niesprawiedliwe i nieetyczne, gdyż naruszają zasadę patentowania tylko rzeczy wynalezionych. Niasiono nie jest wynalazkiem. Zycie nie jest wynalazkiem.

7.            Wolność Nasion różnych kultur zagrożona jest Biopiractwem i procederem patentowania rdzennych tradycji i biologicznego urozmaicenia. Biopiractwo nie jest innowacją – jest aktem przestępczym.

8.            Wolność nasion zagrożona jest nasionami uzyskanymi drogą inżynierii genetycznej, które zanieczyszczają nasze farmy i w ten sposób niszczą opcję pożywienia wolnego od GMO. Wolność Nasion rolników zagrożona jest również wtedy kiedy zanieczyszczone przez GMO zbiory stają się podstawą do wytaczania spraw sądowych przez korporacje o „kradzenie ich własności“.

9.            Wolność Nasion zagrożona jest celowo zaprojektowaną transformacją nasiona z odnawialnego i samo generującego sie źródła  w nieodnawialny towar. Najbardziej   skrajnym przykładem tego procederu jest „Technologia Wykańczania“ rozwinięta w celu stworzenia sterylnego nasiona.

10.           Poświęcamy się w obronie wolności nasion rozumianej jako wolności bogactwa gatunków. które są    częścią ewolucji; jako wolnosci ludzi w społecznościach, do których należy nieograniczony dostęp do nasion.
 
Motywowani powyższą deklaracją będziemy chronić nasiona.
Stworzymy społeczne banki nasion i bibloteki nasion.
Nie uznamy żadnych z praw, które czynią nasiona prywatną własnością korporacji.
Powstrzymamy patentowanie nasion.
http://seedfreedomfortnight.blogspot.it/2012/09/polish.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-13, 10:54:55 »
trochę długi wykład, ale warto przynajmniej wysłuchać tego sympatycznego pradziadka na początku, prosto i inspirująco o ziarnach:

https://www.youtube.com/watch?v=oEDRF9R1fbg

przy okazji ładne imię dla dziecka,  czyli o Frumencjuszu ; )
https://pl.wikipedia.org/wiki/Frumencjusz
« Ostatnia zmiana: 2015-10-13, 10:57:07 wysłana przez Frisky »

firebug

  • Wiadomości: 18
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-13, 00:47:47 »
ciekawa książka o tym, jak działa na nas pszenica, cukier i węglowodany
polskie tłumaczenie Zbożowy mózg i oryginał Grain Brain

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-13, 00:18:20 »
a to jeszcze gorące wezwanie do mieszkańców Europy w tym do tworzenia przydomowych (balkonowych) sanktuariów nasiennych, w celu ochrony spuścizny naszych przodków:
https://www.youtube.com/watch?v=vYY7Y_3wEHU

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-13, 00:11:42 »
pięknie powiedziane, w klimatach walki ze zniewoleniem poprzez kontrolę nasion :

"The three pillars of our food system are soil, seeds and human beings.

The soil is what we are standing on and what gives us life. If we feed the soil and give it the freedom to replenish itself, the soil will feed us.

If we preserve seeds and allow farmers the right to share them, seeds will preserve our food and save our culture.”
http://seedfreedom.info/seed-thoughts-from-navdanya/

“Control seed and you control life, itself ”.
- Dr. Vandana Shiva
http://seedfreedom.info/wp-content/uploads/2015/09/Seed-Satyagraha-Booklet-1.pdf

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 21:43:48 »
przy okazji Radzimowic i orkiszu również inne wioski z pomysłem:
http://www.wioskizpomyslem.pl/radzimowice/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 21:21:01 »
tekst sprzed ładnych paru lat , ciekawe jak tam teraz:

Pierwszy był Wiktor Urbańczyk, który przyjechał tu w 1986 roku. - Te Radzimowice to nie był przypadek - mówi, łamiąc z trzaskiem twardy jak kamień orkiszowy podpłomyk. Sam go wypieka, z ziarna prastarego, na wpół zapomnianego zboża, które sieje zamiast powszechnej u sąsiadów pszenicy. Wychował się w mieście, ale zawsze widział siebie, jak z przerzuconą przez ramię płachtą pełną ziarna idzie po polu. No i ma w końcu w Radzimowicach swoje dwa i pół hektara. Na orkisz, którym - jak podkreśla - już tysiąc lat temu zachwycała się św. Hildegarda z Bingen. Zboże mistyczne, co nie daje się krzyżować z innymi, nie można go modyfikować genetycznie, źle znosi nawożenie chemią. Ślad ładu, który był przed wiekami.
(...)
- Dużo ludzi się tu wybiera - zapowiada Wiktor Urbańczyk. - Tam wyżej dom już buduje Japończyk Shindi Omura z Kioto. Chcą tu zamieszkać nasi przyjaciele z Niemiec i Tatiana, która na Białorusi reaktywowała Towarzystwo Filomatów i Filaretów. Budujemy Dom Zboża dla rolnika, piekarza i młynarza w jednej osobie, który chciałby się tu przeprowadzić. Czwórka (obecnie na sprzedaż) należy do Madejskich.

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/58373,obcy-z-sercem-w-herbie,3,id,t,sa.html

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/58373,obcy-z-sercem-w-herbie,1,id,t,sa.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 21:03:13 »
"Wiara i odczucie bóstwa stanowiły jedną z najważniejszych zasad wyodrębnienia przyczyn porządku społecznego, towarzyszącą ludzkości od najwcześniejszych historycznie  form organizacji zbiorowej.
(...)
W kulturze chrześcijańskiej w ogóle, a w naszej narodowej w szczególności, chleb uzyskał wymiar sacrum. Pierwsze zdanie napisane po polsku w Księdze Henrykowskiej mówi pośrednio o braterstwie pracy związanej z chlebem.

 Dla Polan chleb był symbolem najświętszych sił natury i kosmosu, integrujących rodzinę i wspólnotę narodową. Samo znaczenie słowa „z-Boże” to  coś więcej niż tylko wspólna nazwa żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa. Aleksander Brückner nazwę „zboże” wywodzi od tych samych słów, co „zbożny”, „pobożny”, w znaczeniu „wedle Boga”. Nic jednak nie charakteryzuje i nie symbolizuje stosunków między ludźmi, stosunków pracy w rodzinie, relacji człowieka do  przyrody i do Boga tak jak zboże i chleb. Symbolika ziarna jako owocu ziemi (przyrody) i pracy rąk ludzkich jest niezwykła i wyjątkowo rozległa i chyba najpełniej wyraża to, co zachodzi pomiędzy rodziną, zagrodą, przyrodą i społeczeństwem.

Cały cykl czynności od żniw poczynając, a na wyjmowaniu z pieca gotowych bochnów chleba kończąc, zawsze miał głęboką mistyczną, magiczną, rodzinną i społeczną wymowę. "
http://czasopisma.upjp2.edu.pl/studiasocialiacracoviensia/article/viewFile/425/353

"W tradycyjnej wspólnocie zagrodowej rok gospodarski kończył się właściwie żniwami i zwózką plonów, rozpoczynał siewem. Cykl zasiewów i żniw postrzegany był jako obraz życia – jego obumierania i odradzania się. Stąd zakończenie roku gospodarskiego stanowiły uroczyście obchodzone „dożynki”, których najistotniejszym momentem było wieszanie na krokwi ostatniej garści zżętych kłosów, zawierających, jak wierzono, „ducha zboża”. Kłosy te pozostawiano do przyszłego roku, by zapewniały urodzaj co najmniej równy rokowi dożynkowemu. Było więc podjęcie, ustrojenie i uczczenie plonu, ostatnich ziaren pierwszego chleba. Był to hołd dla niepojętych sił tkwiących w ziarnach i kłosach oraz uroczysta próba ich pozyskania.  Dopiero później dożynki stały się świętem partyjno-państwowym, gdzie rolę „gospodarzy” pełnią politycy u władzy, a szczerzą się  do nich przymilnie przedstawiciele ludności, poprzebierani w regionalne stroje. Miarą sukcesu całej tradycyjnej rodziny było pełne gumno i spiżarnia. "
(...)

"Wszelkie próby obrony tradycyjnej kultury ludowej i jej systemu moralno-obyczajowego nie wróżą pozytywnego skutku. Zniknęły bezpowrotnie warunki, w jakich od  stulecia odtwarzał się chłopski system społeczny. Ziemia i gospodarstwo przestały
być obiektem kultu. Pozbawione mistyki stały się prozaicznym i często kłopotliwym miejscem pracy. Wieś z jej tradycją i historią nie jest już punktem odniesienia, wartością i źródłem inspiracji. Siła trwania wspólnot wiejskich polega bowiem na kulturowej samowystarczalności. Zanik tej samowystarczalności i samodzielności jako siły integrującej społeczności wioskowe oraz nasycającej wszelkie zbiorowe działania szczególnego typu wartościami doprowadziły do zaniku kompletności funkcjonalnej wsi oraz utraty
tradycyjnej pełni życia."

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 17:29:39 »
- nawet ci którzy preferują czystą naturę dostosowują ją do swoich potrzeb, weźmy taki ogień - jakbyś miał czekać, aż się gdzieś samoistnie rozpali żeby się ogrzać w zimie to byś mógł się nie doczekać - rozpalony ogień w kominku to ujarzmiony dostosowany do potrzeb człowieka żywioł

- mówimy o naturalnych tendencjach i zdolnościach wpisanych w naturę człowieka jak i również w przyrodę, więc i o naturalnym pokarmie więc dostosowane pokarmy do potrzeb człowieka to nie są sztuczne twory - np. plastik jest takim sztucznym tworem nie występującym naturalnie w przyrodzie , ale ziarna zbóż pochodzą od swoich dziko rosnących  przodków,  a chleb wciąż wypieka się przy użyciu wody i ognia - toż to wciąż czysta natura i jej dobroczynne procesy, odkryte i jedynie udoskonalone przez przodków : )

- dla mnie więc  jest to kwestia sposobu i zakresu tego w jaki się to robi, więc nie pociąga mnie idea że na tym polu żywienia to co dzikie i nieujarzmione jest lepsze od tego co jest pozytywnie i w harmonii z naturą wykorzystywane - czyli ulepszone i dostosowane do potrzeb człowieka

-  jeżeli jakieś  działania zaburzają ekosystem ( również dotyczy to zbioru dziko rosnących roślin) , albo gdy grzebie się w nasionach tak że tracą w drugim pokoleniu zdolności wzrostu i stają się bardziej tworami laboratoriów niż przeJawieniem czyli żywym i aktywnym symbolem samoodnawiających się sił natury , to wiadomo że przyniesie to negatywne skutki, ale nie jest to argument by kompletnie  nic nie zmieniać, nie udoskonalać  i nagle na siłę dostosowywać się do tego co dzikie , tego rodzaju ruchy w przeciwnym kierunku to zwykła reakcja i odpowiedź na różne wypaczenia - jak dla mnie  kolejna skrajność

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 16:57:19 »
Cytuj
w rytuałach religijnych używa się różnych rzeczy np. ognia i wody, ciekawe że akurat ziarno i chleb negatywnie ci się kojarzą?

Woda i ogień to żywioły przyrody - natura w czystej postaci. Zboże w moich oczach nie reprezentuje czystej natury, jednak nie mogę powiedzieć, że zboże i chleb kojarzą mi się negatywnie. Pokarm występujący dziko w przyrodzie to dla mnie złoto, zboże i mleko - srebro, produkty rafinowane i mocno przetworzone - miedź.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 16:47:19 »
w rytuałach religijnych używa się różnych rzeczy np. ognia i wody, ciekawe że akurat ziarno i chleb negatywnie ci się kojarzą?

warto odróżniać takie naturalne przeJawy mocy stwórczej w postaci ziarna  czy procesy transformacji w formę przyswajalną w postaci gotowania ryżu/ pieczenia chleba od religijnych tworów czy nadbudowy z tym powiązanej - podłączanie się pod siłę stwórczą manifestująca się w świecie jest jak podłączanie urządzenia do gniazdka z prądem, te urządzenia są jak religie - bywają różne , ale prąd jest ponadreligijny : )
akurat symbolika ziarna i chleba jest nie tylko głęboko zakorzeniona w podświadomości, genach, tradycji, kulturze, religii,  menu , skojarzeniach, wspomnieniach  z dzieciństwa itp. ale głównie i nade wszystko jest zakorzeniona w przeJawieniu - mówimy o naturalnej Sile stwórczej i naturalnych, odkrytych,  procesach dobroczynnej  transformacji - one zwyczajnie zachodzą, niezależnie od tego do czego ludzie je używają ( np. do przetrwania , rozwoju , religii itd.) - chyba wszystkie religie i duchowe ścieżki również zakorzeniają się w ten sposób  w tej pierwotnej stwórczej sile - w sile życia, ale to nie znaczy że ona jest religijna,  te ludzkie kulturowe i religijne  twory i systemy są od niej zależne i jest to zależność jednostronna -  podobnie jak w przypadku nasion gdy siła życiowa zostaje z nich wycofana ( jest wiele takich zmodyfikowanych nasion z których kolejne nasiona nie dają plonu) tak samo religie obumierają gdy tracą to połączenie 
 

w necie jest sporo o różnicach między choćby mlekiem krów desi a mlekiem nowoczesnych krzyżówek, również wiele  badań naukowców, biorąc  poprawkę na wszechobecne reklamowanie produktów, mimo to  można zobaczyć istotne różnice na korzyść tych pierwszych - jakoś związek z religijnymi rytuałami im nie zaszkodził a wręcz przeciwnie w tym przypadku tradycja utrwaliła to co pozytywne i dobroczynne
« Ostatnia zmiana: 2015-10-12, 16:49:50 wysłana przez Frisky »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-12, 16:18:50 »
Istotnie, mam ambiwalentny stosunek do zbóż - za najdoskonalszy pokarm uważam ten rosnący dziko. Temat powiązania zboża (i w ogóle pokarmu) z duchowością jest niewątpliwie niezwykle wciągający.
Zaciekawiło mnie to, co napisałeś o rasach krów. Moje podejście do krowiego mleka jest nieco podobne, jak do zboża. W mleku widzę jednak tę zaletę, że można je spożywać na surowo. Zboże niby też, lecz najczęściej przyrządza się je w postaci kaszy lub chleba (który wykazuje szczególne pokrewieństwo z religią).