Trybunał.. Co tu dużo gadać. Prezydent, powinien rozpisać referendum, a w nim postawić kilka pytania - Nowa konstytucja, Rozwiązanie Trybunału w obecnym składzie ,traktat lizboński , akcesyjny , Unia Europejska ,
NATO , polskie banki , wyjście z międzynarodowego układu finansowego,
rzetelna lustracja ( dekomunizacja , deubekizacja ) od 1944 r., Trybunał
Stanu dla złodzieji ( prywatyzacja ), odzszkodowanie od Niemiec
za zniszczenia w Polsce podczas llWŚ , unieważnienie konkordatu.
To naród jest Suwerenem, dziś, gdy słucham tego co się wydarza, to odnoszę wrażenie, że jest nim Trybunał. Urósł on do rangi jakiegoś super ciała, stojącego ponad Rządem, Sejmem, Prezydentem, ponad Narodem - to nie jest demokracja, to system oligarchiczno-totalitarny. Oto Trybunał orzeka we własnej sprawie i mówi, że jest nieomylny i nietykalny. Konsekwentnie od początku stoi na straży mafijno-politycznego układu, dość wspomnieć - sprzeciw wobec dekomunizacji Polski (lustracja), sprzeciw wobec działania Komisji Sejmowej do spraw prywatyzacji sektora bankowego (największego gospodarczego przekrętu w ostatnich 26 latach). Ciało opanowane przez 14 sędziów z nadania PO broni interesów swoich mocodawców, jak dalece jest politycznie zaangażowane, to widać naocznie. Cały okres wakacyjny prof. Rzepliński spędził w sejmie współtworząc z towarzyszami z PO ustawę o Trybunale, a sam ten fakt dyskredytuje go jako niezawisłego sędziego. Dziś jak się go słucha, jego troskę o demokrację, wolność jednostki, obronę przed upolitycznieniem Trybunału to nawet nie wzbudza to mojego pustego śmiechu, tylko... l i t o ś ć , że można tak nisko, zwyczajnie jako człowiek, upaść.
Przez 8 lat rządów, PO-PSL, nie zastosował się do 49 werdyktów Trybunału. Nie było Komisji Weneckiej, awantury w Parlamencie, grożenia Palicem... nic cisza. Dlaczego? Bo żadna z tych ustaw nie godziła w interesy Niemiec, ani posteezbeckiego Układu w Polsce. Nie było więc KODu, ani Wałęsy deklarującego gotowość do przywództwa w wojnie domowej.
Trudno, jeśli Polska ma wyzwolić się z ucisku państwa kolonialnego, musi sobie z tym okiem ośmiornicy poradzić.
Propozycja Kukiz"15 rozwiązania obecnego składu Trybunału i powołania nowego składu w oparciu o sejmową większość 2/3 głosów jest rozwiązaniem idealnym, dla tych którzy szczerze pragną rozwiązania kryzysu, bo w tej propozycji nikt tej większości nie ma, a zatem musiałoby nastąpić porozumienie. Rzecz w tym, że opozycja nie chce porozumienia, opozycja chce upadku rządu i rozpisania nowych wyborów, a kwestia Trybunału jest dla niej idealnym ogniwem destrukcyjnym państwa. Nie dziwi więc, że Komisja Wenecka, chroniąca interesów korporacyjnych i niekorzystnego dla Polski układu sił w Europie, podkreśliła szczególnie mocno propozycję Kukiz"15 jako rozwiązanie niedopuszczalne (bo rzekomo nikt nie ma prawa skracać kadencji sędziów). Zwrócenie się do Wenecji o werdykt było przejawem niezwykłej naiwności politycznej ministra MSZ, choć oczywiście rozumiem, że ktoś, kto kieruje się ideałami oraz zasadami, może takie błędy popełniać.
Moim zdaniem, pora rozpisać referendum, wysłuchaliśmy już głosów polityków i sędziów, czas aby wypowiedział się Suweren.