J034
Masz rację, nie można być fachowcem od wszystkiego. Wyrażam swoje opinie i opisuję to co widzę w przyczynach i skutkach pewnych sytuacji, nie czuję się fachowcem w tym temacie, za to wiem co cenię w przestrzeni społecznej. Ciebie też nie postrzegam jako fachowca w tej dziedzinie. Ani nikogo na tym forum. Jako fachowców postrzegam niektórych prawników i z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich.
Rozumiem jednak, że masz takie wyobrażenie, że jesteś fachowcem od moich emocji i wiesz lepiej ode mnie co czuję i daje ci to prawo do nie słuchania i nie uznawania moich odczuć jako moich oraz jesteś fachowcem od tego czy prawidłowo coś zinterpretowałam. Ciekawe;)
Mam tylko nadzieję, że rozumiesz, że nie wmawia się innym co czują i nie indukuje w swoje wyobrażenia i projekcje, szczególnie negatywne i jest to związane z szanowaniem integralności i granic innych ludzi.
Jak nie rozumiesz mojej troski o dobro szersze niż moje na poziomie obywatelskim, to już nie moja sprawa.
Tylko, że dla mnie dobro, to nie emocjonowanie się, a znajdowanie dystansu i rozwiązań dla problemu jeśli to jest możliwe.
To co widzę, to, że dyskusja będzie dalej jałowa jeśli nadal będziesz zakładał negatywne motywacje, nie uznawał, że białe jest białe i nie ma drugiego dna, które sobie wyobrażasz.
Niech Bóg Ciebie prowadzi:)
Wniebowziecie Grubego
Prawnie musiała, a w praktyce to mogła inna sprawa. O tym też pisałam jaka jest różnica, gdy pewne rzeczy są legalne i nielegalne.
Nie będę wchodziła już w tę dyskusje, bo nie taka była moja intencja, żeby schodzić do poziomu partii i czyiś sympatii czy antypatii. To najsłabszy poziom w dyskusjach i jak się pojawia, to czas na ich zakończenie.
Interesuje mnie proces, który zachodzi i pewne wolności, które sobie cenię.
Dobrze, że poszerzasz perspektywę i weryfikujesz informacje poprzez różne źródła.