W ogóle to jest dowcipnie z tymi imigrantami.
Frau Merkel pomstuje, że zewnętrzne granice strefy Schengen są zagrożone, że nie są dobrze pilnowane. Za ten stan obwinia Polskę i Węgry! Znajomość geografii u tej pani nie przekracza poziomu wiedzy geograficznej Ewy K, która chciała wysłać polskich żołnierzy, by pilnowali granicy węgiersko - syryjskiej.
Oczywiście, nie liczę na to, że wszyscy rowojowcy zauważą coś niestosownego w poglądach obu pań. "Przecież każde dziecko wie, że Węgry graniczą z Syrią" (buahahaha!).
No i pewnie każde dziecko wie, że Polska granica na wschodzie jest granicą strefy Schengen. Skoro tak jest, to Frau Merkel uznała, że jest zagrożona!
Podobno przez te granice (węgiersko - syryjską i polsko - turecką) przechodzą tabuny imigrantów, które Frau Merkel zaprosiła do Niemiec, ale nie chce ich już przyjmować.
Jarzycie, czy jeszcze nie?
Moglibyście zajarzyć, choć trochę!
No dobra, teraz fakty:
PRZEZ POLSKĄ GRANICĘ NIE PRZECHODZĄ UCHODŹCY Z AFRYKI I BLISKIEGO WSCHODU!
Przez węgierską granicę ze strony Serbii, która nie należy do UE, przechodziły tysiące ludzi! Dopóki Orban nie zakazał tego procederu. Wtedy Niemcy i Austria wściekły się na Orbana, że ksenofob, faszysta itp. Ale Austriacy nie chcieli JUŻ wpuszczać imigrantów z Węgier do siebie! Oni mieli podstępem zostać zmuszeni do pobytu na Węgrzech. Jednak podstęp się nie udał. jedyna korzyść, to zarobiły koleje węgierskie, które sprzedawały imigrantom po kilka razy bilety do Wiednia, na pociągi, które odwoływano, albo wysadziły w szczerym polu, przy obozie dla przesiedleńców na terenie Węgier!
Imigranci zmienili trasy przemarszu i zaczęli przekraczać granicę Serbii ze Słowenią (w UE). Stamtąd mieli już kilka kroków do Austrii, dokąd zmierzali. Jednakże Austriacy zaczęli bronić wewnętrznej granicy strefy Schengen, by zatrzymać imigrantów na Słowenii. Mimo to imigranci parli dalej, w kierunku Niemiec. No i Niemcy też postanowili bronić swej granicy, z Austrią. To jednak na nic się zdało, bo imigranci mieli zakontraktowanych przewodników.
No ale skąd imigranci znaleźli się w Serbii? Czyżby Serbia też graniczyła z Syrią? A może z Erytreą?
No właśnie, najwyższy czas spojrzeć wreszcie na mapę!
Do Serbii uchodźcy przyszli z GRECJI! Z Grecji, która ma chronić ZEWNĘTRZNĄ granicę strefy Schengen!
Do Słowenii, Austrii i do Francji uchodźcy trafiali z Włoch, które też mają chronić ZEWNĘTRZNĄ granicę strefy Schengen! ZEWNĘTRZNĄ granicę strefy Schengen mają chronić również Francja, Malta i Hiszpania. Z tych krajów tylko Malta nie wpuszcza imigrantów!
Jak to jest możliwe?
Malta nie jest interesującym punktem przeładunkowym dla uchodźców. Bo gdzie mieliby dalej podróżować? Do morza?
A jak bronią granic zewnętrznych UE pozostałe kraje?
Grecja wysyła okręty policyjne, które płyną pod granicę Turcji, gdy tylko przychodzą wieści, że trzeba wyławiać tonących imigrantów i przewożą ich na greckie wyspy, gdzie są obozy dla uchodźców. Uchodźców jest tak wielu, że Grecy nie nadążają z rejestrowaniem ich, czy nawet ze sprawdzaniem ważności dokumentów. Tymczasem tłum uchodźców za swoimi przewodnikami pędził do Serbii (pokonując ponownie 2 zewnętrzne granicę strefy Schengen), by poprzez Węgry dostać się do Austrii. Po zamknięciu granicy węgierskiej, tłumy ruszyły do Austrii przez Macedonię, Czarnogórę, Chorwację i Słowenię do Austrii.
To jeden szlak przerzucania uchodźców z Bliskiego Wschodu, a konkretnie z Turcji.
Drugi szlak prowadzi przez Włochy. Jest obsługiwany przez włoską marynarkę wojenną, której okręty podpływają pod brzegi Libii i stamtąd zabierają imigrantów płynących na łódeczkach, czy nawet na kawałkach styropianu! Linię obsługują również przepełnione statki pasażerskie.
Na obu szlakach przemytnicy i przewoźnicy dorabiają się milionów euro! Bo przecież z Włoch trzeba tych ludzi przewieźć dalej, do Niemiec, do Daniu, Szwecji, Norwegii, Finlandii. Wszędzie tam, gdzie jest wysoki socjal!
Ci, którzy dotarli do Hiszpanii, mogą podróżować dalej - do Francji, a potem, do Calais. Bo dalej miłujący emigrantów Angole nikogo nie chcą wpuszczać. Jedni więc decydują się na napady na ciężarówki jadące do Anglii sławnym tunelem pod La Manche, a inni decydują się na Belgię czy Holandię (ale tam nie są lubiani).
Imigranci mają pieniądze, nowoczesne telefony komórkowe, czy tablety, o jakich naszym rozwojowcom sie nawet nie śniło! No i świetnie opracowane przewodniki, które za darmo dostają od fundacji Sorosa. A w nich ważne telefony, na policję, do straży granicznej, do ambasad i oczywiście, do fundacji Sorosa w całej Europie (również w Polsce).
Trasa przerzutu jest tak opracowana, żeby prowadziła przez kraje, w których nie ma tłumaczy języka arabskiego! To gwarantuje bezradnośc władz poszczególnych krajów. Rzecz jasna, Polska nie jest na trasie przerzutów, bo tu mamy mnóstwo ludzi znających język arabski, a to nie byłoby dobrze widziane wśród imigrantów, którzy musieliby się tłumaczyć i okazywać żądane dokumenty!
Prawodawstwo UE mówi wyraźnie, że imigrant ma wystąpić z wnioskiem o obywatelstwo w pierwszym kraju UE, do którego przybędzie. W przypadku 3 fal migracji Polska nie jest w żadnym wypadku 1 krajem! Może być ostatnim, jeśli jacyś imigranci w ogóle wybiorą Polskę. A na razie, jesli wybierają, to tylko po to, by zwiać do Niemiec.
Oczywiście, zrozumiem, jeśli syjonistycznym zwyczajem i w tym tekście kto się dopatrzy ksenofobii