Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 302352 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 20:22:58 »
O pozornych wolnościach i realnej kontroli społecznej:
http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article376
"Poszukując czynników powstrzymujących pojedyncze osoby oraz całe zbiorowości przed przekraczaniem istniejących porządków społecznych, zazwyczaj wskazuje się na wpływ dwóch ponadjednostkowych wytworów ludzkich: struktury i kultury."

Mariusz
dla mnie są to przejawy konfliktu między różnymi strukturami które kontrolują społeczeństwa na określonym etapie rozwoju świadomości ,takim etapie który taką kontrolę umożliwia , zmiana świadomości i uruchomienie związanej z tym woli tworzy nowe warunki do rozwoju nowych form i zaniku starych, a przynajmniej zmiany układu sił : ) 

reagowanie na to w inny sposób niż taki związany z patrzeniem pod kątem zgodności tych działań z Najwyższym/powszechnym Dobrem, wynika z zaprogramowania

"Nowoczesne państwo narodowe, rodem z dziewiętnastego lub dwu¬dziestego wieku, miało ambicję odgrywania roli ogrodnika, który pielęgnuje właściwe uprawy i likwiduje niepotrzebne chwasty. Administracja państwowa starała się zaopatrzyć obywateli nazywanych „rodakami” w identyczną ideologię, podobne kodeksy etyczne i „właściwe” przekonania ułatwiające oddzielić „naszych” od „innych”, przyjaciół od wrogów, porządek od chaosu, prawdę od fałszu, bohaterów od zdrajców i bandytów. Opisując tę selekcję, Bauman stwierdzał, że „państwa narodowe muszą niejako naprawiać błędy natury (tworzyć planowo i celowo to, czego natura nie stworzyła przez zaniedbanie). W przypadku państwa narodowego kolektywizacja przyjaźni wymaga indoktrynacji i przyłożenia siły, konstruowania rzeczywistości z budulca ustaw i kodeksów prawnych; i mobilizowania solidarności ze wspólnotą wyobrażoną” [4] . Pomocnym narzędziem konstruowania owej wspólnoty wyobrażonej, a także jej elementem, zawsze był nacjonalizm. Stąd też trudno wyobrazić sobie państwo narodowe bez nacjonalizmu, podobnie jak nacjonalizm bez wsparcia państwa. Nie przez przypadek państwa narodowe „wychwalają, a gdy trzeba wymuszają, jednorodność etniczną, religijną, językową i kulturalną. Uprawiają propagandę na rzecz wspólnych poglądów i postaw. Pieczołowicie konstruują wspólne dziedzictwo historyczne i robią, co mogą, by zdyskredytować lub wyciszyć pamięć zdarzeń rozsadzających postulowaną spójność narodowej tradycji. Pielęgnują poczucie wspólnej misji, wspólnego losu, wspólnego przeznaczenia."
http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article376
"Chcąc skutecznie zminimalizować wpływy rynku i państwa na autonomiczne wybory człowieka, warto pamiętać o podpowiedziach tych, którzy proponują szukać lepszych rozwiązań już nie w granicach państwa narodowego, ale na poziomie ponadnarodowym.

Zdaniem Ulricha Becka jakiekolwiek analizy i rozważania o człowieku w społeczeństwie należy przenieść z poziomu narodowego na globalny. Jest to konieczne w sytuacji, kiedy większość procesów, mechanizmów społecznych i wydarzeń ma charakter ponadnarodowy. Beck postuluje generalnie wyzwolić analizy społeczne z „metodologicznego nacjonalizmu”, który nie pozwala uchwycić zjawisk ukrytych w „dogmatyce spojrzenia narodowego”


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-11-05, 19:45:15 »
Nie twierdze że cały świat jest pod kontrolą tej ogranizacji. Ani że wszystko co się dzieje na Zachodzie jest efektem pociągania za sznurki.Mój post był odpowiedzią na uwagi o tym, że interesy narodowe są ostatnio jakoś dziwnie kiepsko reprezentowane. Tak - rzeczywiście sa kiepsko reprezentowane. Dzieje się tak min dlatego, że jest usilnie forsowana idea tworzenia postnarodowej globalnej społeczności gdzie państwa narodowe zostają zatarte. Rząd ma byc coraz bardziej ograniczony, bo podobno jest do niczego, jest nieefektywny skorumpowany i w ogóle beznadziejny. CO innego globalne rynki finansowe. Ci faceci sa po prostu wspaniali i to oni powinni kierować wszystkim. I juz nawet prawie kierują. Tylko jakoś tak dziwnie bo nikt nie wspomina o odpowiedzialności tych kierowników(poza paroma lewakami) i ciągle za wszystkie problemy cięgi zbierają rządy narodowe

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 19:15:24 »
Cytuj
co jak i dlaczego? Tutaj jest to wszystko wyjaśnione
rozumiem potrzebę prostych odpowiedzi powiązanych z obrazem niezmiennego świata rządzonego przez przebiegłego i pociągającego za wszystkie sznurki wroga z którym ludzkość przegrywa nierówną walkę
ale pewne proste odpowiedzi które były  związane z pewnym poziomem świadomości i związaną z tym niezmienną wizją świata znajdującego się pod kontrolą małych grup, szybko się przeterminowują i przestają być satysfakcjonujące, tak naprawdę nikt tych procesów nie kontroluje, bo tak wiele czynników  wpływa na te procesy w bardzo różny sposób, wraz ze zmianami świadomości wiele nowych czynników się pojawiło i pojawią się takie o których ludzie nie mają teraz zielonego pojęcia , droga prowadzi w nieznane i trudno sie do tego dostosować i adekwatnie reagować, a co dopiero to kontrolować. choćby ze względu na to o czym pisze ten pan poniżej i co wytłuściłem, równiez o granicach wyobraźni:

Nadejście społeczeństwa organizacji
W społeczeństwie opartym na wiedzy menedżerowie muszą być gotowi na odrzucenie wszystkiego, czego się dotychczas nauczyli. W historii zachodniego świata co kilka stuleci pojawia się głęboka transformacja. W ciągu zaledwie paru dekad społeczeństwo całkowicie zmienia swój kształt – światopogląd, podstawowe wartości, struktury społeczne i polityczne, sztukę oraz najważniejsze instytucje. Wystarczy 50 lat, aby wyłoniła się nowa rzeczywistość. A ludzie, którzy przyszli w niej na świat, nie potrafią sobie nawet wyobrazić, jak żyli ich dziadkowie i w jakich realiach urodzili się ich rodzice. Nasz wiek to okres takiej właśnie transformacji...
(...)
Społeczeństwo organizacji jest zjawiskiem bezprecedensowym w historii ludzkości. Unikalny charakter jego potencjału wytwórczego wynika zarówno z faktu, że każda wchodząca w jego skład organizacja jest wyspecjalizowanym narzędziem, stworzonym do wykonywania jednego konkretnego zadania, jak i z tego, że działanie każdej z nich jest oparte na wiedzy. Bezprecedensowa jest sama jego struktura. Również problemy i konflikty pojawiające się w tym środowisku są czymś nowym. Nie wszystkie zresztą można uznać za poważne. Tak naprawdę, wiele z nich znalazło już swoje rozwiązanie. Należy do nich na przykład kwestia społecznej odpowiedzialności biznesu. Ale istnieją obszary, w których nie znamy właściwej odpowiedzi lub nie potrafimy nawet jeszcze zadawać właściwych pytań."
http://www.hbrp.pl/biblioteka/art.php?id=3090&t=nadejscie-spoleczenstwa-organizacji

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 18:41:42 »
do tych zauważalnych zmian zachowań ludzi w skali globalnej pod wpływem na tyle istotnej zmiany świadomości, (nie ważne jak mierzonej  i na ile komu tam wychodzi), że wywołuje takie a nie inne  zmiany zachowań,  to jeszcze taka teoria powiązana ściśle z ideami społeczeństwa opartego na wiedzy (świadomości m. in. skutków) :
 "Behavioral Change Matrix (do ściągnięcia: tutaj). BCM jest owocem pracy Gerharda Fehra, Alaina Kamma i Moritza Jagera [Behavioral Economics Consultancy Group – Fehr Advice]. BCM to zaawansowana instrukcja obsługi zmiany behawioralnej. Nie musimy ograniczać się do prostego systemu kar i nagród. Dziś możemy przymknąć drzwi do XIX. i lekko uchylić kolejne, prowadzące do wieku XXI. BCM to instrukcja obsługi, ale jak ona właściwie działa? Zmiana zachowania opiera się na świadomości i woli. Jeśli chcemy, żeby jakakolwiek norma postępowania spełniła swoje zadanie, to jej adresaci muszą być świadomi jej treści i skutków, jakie niesie postępowanie zgodnie z jej dyspozycją oraz skutków, jakie przyniesienie jej złamanie. Wola polega na przekonaniu adresatów normy, że jeśli norma będzie przestrzegana to cele za nią stojące zostaną osiągnięte (nie zawsze jest to regułą)."
http://www.mpolska24.pl/post/6910/jak-zmieniac-zachowania-obywateli-lekcja-z-xxi-wieku

może w ten sam sposób chcą zachęcić imigrantów, by jednak nie gwałcili młodych dziewczyn?

 : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 17:54:28 »
teorie związane z ewolucją świadomości i jej przejawami:

"Do klasycznych już, ukazujących ewolucję ludzkich potrzeb, należy teoria A. Maslowa. Według niego, rozwój ludzkich potrzeb postępuję wraz ze świadomością, od poziomów najbardziej podstawowych po wyższe, aż do samorealizacji.

Bardziej złożone podejście do struktury jednostki i systemu prezentuje teoria Poziomów Logicznych Roberta Diltsa, sformułowana na podstawie wcześniejszych prac G. Batesona i B. Russella. Pokazuje ona relacje pomiędzy indywidualnymi poziomami funkcjonowania człowieka a jego większym systemem – duchowością (sprituality). Poziom ten istnieje ponad indywidualną tożsamością.

Niższe poziomy są regulowane przez wyższe, wszystkie są ze sobą powiązane. Jest to nieco podobne do założenia piramidy Maslowa, u którego zaspokojenie niższych potrzeb determinuje rozwój wyższych. Jednak w tym przypadku ,istnieje także oddziaływanie w dół, np. zmiana misji organizacji wpływa na realizowane przez nią wartości, zachowania organizacyjne i oddziaływanie na środowisko.

Ewolucję świadomości ludzkiej w interesujący sposób przedstawia także model Dynamiki Spiralnej Becka i Cowana, którego podstawy zostały sformułowane przez C. W. Gravesa. Model ten zakłada, że ludzkie decyzje i wybory są efektem adaptacji świadomości do zmieniających się warunków. Wraz ze zmieniającym się środowiskiem następuje zmiana systemu wartości i rozumienia świata. Prowadzi to do zmiany zarówno struktur społecznych jak i indywidualnych wzorców życia (Czarkowska 2010:4). Model ten zawiera 8 poziomów egzystencji, przez które przechodzi zarówno cała ludzkość jak i pojedynczy człowiek."

można znaleźć tam tabelkę z opisami tych poziomów:
http://inspired.pl/biznes-globalnie-odpowiedzialny/
Z punktu widzenia zarządzania najbardziej interesują nas ostatnie cztery poziomy prognozujące kierunki ludzkiej ewolucji od rywalizującego podejścia kapitalistycznego do wspólnej globalnej wizji i harmonijnego rozwoju, którą coraz częściej określa się w literaturze jako duchowość."

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-11-05, 16:42:20 »
Jaka jest dzisiejsza Unia?
Interesy narodowe to sprawa jak najbardziej realna. Nie zapominają o nich Niemcy, którzy swoje zobowiązania i skutki własnej bezmyślności w polityce imigracyjnej usiłują przerzucić na inne kraje, a także Czesi, Węgrzy, Słowacy, czy ostatnio Słoweńcy. Swoich antypolskich interesów twardo bronią Litwini. UK zastanawia się nad możliwością wyjścia z Unii w proteście przeciw szarogęszeniu się Niemiec.
A Polacy? Są obecnie podzieleni między patriotów - katolików, a zachłyśniętych pozorami wolności liberałów. Wobec bezmyślnej polityki rządu PO PSL, narasta społeczny opór i niechęć do imigrantów - muzułmanów.

Stalin tworząc ZSRR miał pomysł państwa wielonarodowego, ale z patriotyzmem RADZIECKIM. Unia nie ma pomysłu na żaden patriotyzm! Wręcz przeciwnie. Ma być papka mentalna  w zachwytach dla wielokulturowości.
Ja nie mam nic przeciw ubogacaniu kulturowemu, pod warunkiem, że nie zakończy się ono na gwałtach i islamskiej indoktrynacji. Mam natomiast sprzeciw wobec tego, co dzieje się w UE, gdzie w coraz większej ilości miast powstają enklawy muzułmańskie, w których obowiązuje nie prawo UE, a szariat, czy też pojawia się żydowska policja! Sprzeciwiam się też temu, by w wielokulturowych krajach pewne mniejszości narodowe miały prawa "narodu wybranego".

Czlowiek wyrwany ze swojego środowiska kulturowego (społeczność, kraj) traci swoją identyfikację. Przestaje być sobą! Czuje się wykorzeniony. A to sprawia, źe staje się podatny na wszelkiego rodzaju manipulacje i ulega silniejszym, czyli zorganizowanym. Tymi silniejszymi mogą być grupy narodowe, grupy religijne, gangi czy mafie. Obecnie dązy się do wyeliminowania nawet grup skautowskich czy harcerskich. To wszystko, by stworzyć bezmślnych, podatnych na manipulacje lemingów.

W tym szaleństwie jest metoda. Chodzi o to, żeby ludzie przestali być świadomi swoich interesów i by pozwolili różnym mafiom na przejęcie władzy!
Obecnie nie wolno w UE mówić o interesach narodowych. W zgodzie z tą zasadą, nie wolno mówić o wrogich społeczeństwu Europy interesach muzułmanów, czy Żydów, bo od razu podnosi się krzyk o ksenofobię, czy antysemityzm! Z tego samego powodu nie wolno pisać o tym, co się dzieje na Ukrainie, w Turcji czy Syrii, gdzie dokonuje się ludobójstwo grup etnicznych, tylko z powodów etnicznych! Czasami tylko w prasie katolickiej pojawiają się informacje o prześladowaniu chrześcijan w Syrii. Poprawnośc polityczna nie pozwala pisać o prześladowaniach w Turcji, bo Turcja kandyduje do UE!
Dokąd to prowadzi?
Zapewne do wojny domowej, na którą sie zanosi szczególnie w Niemczech i we Francji.
A potem co?

Ostatnie wybory wykazały, że spora część polskiego społeczeństwa (ponad 50% Wyborców), jest przeciw stworzeniu z Unii wielonarodowego państwa, bez określania narodowych interesów. Pięknie to wyraził Prezydent Duda na międzynarodowym szczycie. Zresztą, przypatrzmy się faktom! Zarabiamy w Polsce ok 5 razy mniej niż Polacy w Niemczech czy w UK! 2 x mniej niż Grecy, którzy zbankrutowali! Ale.... mamy solidarnie i równomiernie ponosić obciążenia z tytułu niemieckiego pomysłu sprowadzenia islamskich imigrantów!
Sytuacja ekonomiczna przekonuje nas, że jednak w UE interesy narodowe liczą się bardziej niż solidarność wewnątrzunijna made in Tusk.

Rzeczpospolita międzywojenna była państwem wielonarodowym, pogrążonym w ciągłym chaosie. Po wojnie nasz naród znalazł się na ściśle określonym terytorium i... nawet Stalin nie planował, by Polskę włączyć do ZSRR! Polska miała być państwem stowarzyszonym i tak było aż do końca Imperium. Inny los spotkał Ukrainę, gdzie na siłę próbowano stworzyć spauperyzowane społeczeństwo, w którym ludzie zapomną o swej nacji. Efekty są rażąco odwrotne! Przykład Ukrainy powinien być wystarczająco odstraszający dla tych, którzy myślą o podobnych, wynaradawiających eksperymentach w UE!

Przypomnę na koniec jeszcze jedno. O ile Polacy już prawie dali się wynarodowić, to w UE istnieją stricte NARODOWE organizacje, które usiłują przejąć władzę nad pozostałą częścią wynarodowionych społeczeństw! W Polsce im się już udało przejąć władzę nad "mniej wartosciowym elementem tubylczym".

Nie przypadkiem w budynku PE w Strasburgu co jakiś czas obraduje organizacja syjonistyczna Komitet Żydów Europejskich. Widzimy na tym przykładzie, że w wielokulturowej Europie jedne narody mają zaniknąć, zrezygnować ze swoich narodowych dążeń i aspiracji, zaś inne wzmocnić się kosztem pozostałych. W ostatnich dniach grupa żydowskich eurodeputowanych zwróciła sie do polskich władz z bezzasadnymi żądaniami, by Polska wypłaciła kolejne absurdalne odszkodowania dla żydowskich organizacji, które nie mają nic wspólnego z ewentualnymi spadkobiercami mienia  zniszczonego w Polsce przez Niemców! Jednak... prawdopodobnie istnieje jakaś umowa, w której polskie władze się do tego zobowiązały!

To najlepsze dowody, że w państwie, w którym jedne grupy narodowościowe czy mafijne przejmują władzę, pozostali stają się ich ofiarami i zakładnikami. Takiej Unii nam nie potrzeba. Tak źle nie było nawet pod rzekomą "sowiecką okupacją".

co jak i dlaczego? Tutaj jest to wszystko wyjaśnione
https://www.youtube.com/watch?v=rRqx1YgIBMw

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 16:02:44 »
o dostosowaniu do poziomu świadomości i ograniczeń ( narodowych/kulturowych/religijnych) na tym przykładzie:

"Obłęd! W Danii chcą edukować imigrantów korepetycjami z gender
http://www.pch24.pl/obled--w-danii-chca-edukowac-imigrantow-korepetycjami-z-gender,39143,i.html
"Politycy w Danii zorientowawszy się, że wśród przybywających imigrantów jest wielu gwałcicieli, postanowili zastosować prewencję i edukować ich mówiąc o… seksie i teorii gender. Szkolenie ma zostać przeprowadzone przy okazji językowych kursów."

czytając takie wiadomość zastanawiam się na ile ci którzy widzą w tym obłęd nie doceniają roli świadomości w procesach przemian, oraz nie dostrzegają  zmian ( może się ich boją?) wynikających z zaszczepiania ogólnoludzkich wartości w umysłach ludzi i przeprogramowywania ich w ten sposób
( czyli świadomość wciąż jest  dla tych ludzi  stała i niezmienna, tkwią w okowach tych samych starych struktur - wbrew temu co się dzieje i przewartościowaniom celów oraz zmianom działań na wielu polach na całym świecie),

 a na ile ci którzy wprowadzają takie metody przeceniają wpływ (swojej) świadomości i zdolność podnoszenia jej z poziomu takiego  odzwierzęco popędowego/ prymitywno  plemiennego/ zaściankowo narodowego/ religijno popieprzonego/ ksobno interesownego , na wyższy?

 jedni i drudzy popełniają jakiś błąd, czy tylko jedni ? którzy? : ))

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 15:21:50 »
hehe, no było trochę ludzi którzy się nad tym pochylali i pod wpływem tego zmieniali na lepsze lub gorsze ; )

a jednak obserwuje się zmiany w świadomości powszechnej na tyle duże że umożliwiają one tworzenie struktur ponadnarodowych, w tym korporacji ; ) nowe idee z tym rozwojem świadomości związane zaszczepiają się w umysłach i przekładają  na konkretne działania jak np.  idee odpowiedzialnego biznesu nastawionego na szersze perspektywy czasowe i bardziej powszechne korzyści niż tylko wynikające z potrzeb zysku itp. , więc

wzrost świadomości (nawet jeśli jest to kilka procent  w skali globalnej)  jest na tyle istotny  że wywołuje coraz bardziej powszechne zmiany zachowań na świecie


 oczywiście działania muszą być dostosowane do tego poziomu świadomości , który jest (stąd zakorzenione jest to w interesowności własnej/lokalnej/narodowej i ciągle się do tego odnosi korzyści, coś jak taki przelicznik ile piw/paczek papierosów byłoby za to czy za tamto)
- a ten ogólny poziom jest w dodatku różny w różnych częściach globu, ale to dostosowanie powinno być ze wskazaniem i naciskiem na rozwój świadomości i niwelowanie różnic, przekraczanie granic, a nie ugruntowywanie wstecznictwa pod wpływem tego co wsteczne

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-05, 15:07:56 »
Istotny wzrost świadomości dotyczy bardzo wąskiej grupy ludzi! Nawet na tym Forum obejmuje mniej niż 10% Użytkowników!
Wzrost świadomości i budowa Królestwa Bożego na Ziemi inspirowały Dzierżyńskiego. Poświęcił temu celowi co najmniej 15 lat swego życia, po czym, ... zderzył się z rzeczywistością. A wtedy rozpoczął walkę o władzę metodami zupełnie nie duchowymi i nie pokojowymi.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 14:49:03 »
 o wolności i jednej z jej definicji:
«prawa obywateli wyznaczone przez dobro powszechne, interes narodowy i porządek prawny»
- gdyby wszystkie kraje zachowywały tego rodzaju stopniowanie i kolejność jak w tej definicji ( bo o hasłach narodowców-głąbów, dla których interes narodowy jest wartością jedyną i najwyższą , nie ma co wspominać)  to  interesy wszystkich krajów byłyby zbieżne i wzajemnie się wspierające, a dopóki są one sprzeczne (a wynikać to może z nadużyć jednej strony), podtrzymują  się zakorzenione w przeszłości  (często uwsteczniające) podziały, równie często oparte na tradycyjnych, czyli narodowych  podstawach -  ale mają one wtedy  wartość praktyczną choć tymczasową, więc zawsze warto sprawdzać na ile ten czy inny interes np. narodowy służy dobru powszechnemu, czyli na ile jest podporządkowany dobru uniwersalnemu - wykraczającemu poza ten czy inny ograniczony interes, "uświęcony " tradycją czy wspólnym pochodzeniem, a na ile swoimi regulacjami, prawami i obowiązkami go ogranicza i wypacza,  ile jest w tym jednoczącej świadomości, a ile starego nawyku dzielenia ( np. na swój-obcy) i tradycyjnego wstecznictwa?

w takim przypadku gdy ludzie  podtrzymują własny interes narodowy jako reakcję na nadużycia grup ludzi którzy stawiają swój interes narodowy nade wszystko i nad innych w oderwaniu od dobra powszechnego, więc ci pierwsi robią to wtedy   by móc realizować Dobro Powszechne w ramach jakiejś określonej przez różne czynniki i zastanej struktury z która sie utożsamiają a która umożliwia im  wdrażanie dobra powszechnego na taką skalę , a ci drudzy stawiający swój interes narodowy nade wszystko, są po prostu fanatyczni i głupi : )

przykład UE jako unii narodów gdzie  jest wiele narzuconych z góry unijnych regulacji /warunków dotacji  ( czyli kijem i marchewką go) , które zmusiły rządy i prawodawców do zmiany wstecznych i szkodliwych dotychczasowych strategii działania - wolnościowa i pozytywna funkcja tych narzucanych praw ( które ponoć ograniczają wolność narodu haha) polega na tym że są one bardziej powiązane z dobrem powszechnym, niż to co było, tyleż swojskie co siermiężne

więc o wolności i związanych z nią wartościach można mówić jako o tym co jest zgodne z powszechnym dobrem, gdy tego związku brak wszystko co dalej jest tylko formą zniewolenia włączając w to "szczytne" czyli stawiane ponad wszystko  idee, utożsamienia i struktury plemienne, narodowe, rodowe czy ksobne

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 14:10:18 »
im niższa świadomość tym mniejsze zrozumienie idei Najwyższego Dobra i ograniczanie świadomości mentalnością plemienną,  narodową , rodową, grupową,  czy ksobną, - ogólnie ego i zwierzęco pochodną, im  wyższa świadomość tym większe dążenie do jedności przy zachowaniu tworzących ją  różnorodności (a nie podziałów) istniejących wtedy w oparciu o wspólne dobro vel Najwyższe Dobro, jako najwyższą wartość, wyższą od tych czy innych często wstecznych narodowych i ego-rodowych idei ,  które są wtedy od tego ND całkowicie zależne i podporządkowane jak wierny pies swojemu panu,  na przykładzie jedności Europy :

"prognozy i nadzieje Roberta Schumana, który pisał w Pour l'Europe "Nigdy dość powtarzania, że jedności Europy nie da się stworzyć jedynie czy głównie dzięki europejskim instytucjom; ich powstanie wypłynie ze sposobu myślenia (podkr. H.W.). Nie wyrzekamy się i nigdy nie wyrzekniemy ojczyzny, nie zapomnimy o obowiązkach wobec niej. Ale coraz wyraźniej rozumiemy, że ponad ojczyzną istnieje wspólne dobro, ważniejsze od interesu narodowego, to wspólne dobro, na którym opierają się i w którym się spotykają indywidualne interesy naszych krajów."
http://www.omp.org.pl/stareomp/indexb8a9.html?module=subjects&func=printpage&pageid=284&scope=all

często przedstawia się interesy narodowe jako gwarancję wolności , a są to jak napisano powyżej również obowiązki czyli zobowiązania i ograniczenia, a ponadnarodowe  idee wspólnego dobra i  ND są ściśle związane z wolnością - wyzwalają jednostki z dominacji narzuconych narodowych okowów i utożsamień, które przyczyniały i wciąż przyczyniają się do wielu konfliktów, masakr, niesprawiedliwości, podziałów  i wyzysku na świecie

 : ) 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 12:04:27 »
tak jeszcze z dyskusji (chyba w innym wątku) dot. połączenia Siły Życiowej i Świadomości i zachodzacych na styku nieustannych  przemian w naturze:
tak patrzę na to zjawisko gdzie afrykańscy i muzułmańscy imigranci i nie tylko na dzień dobry z tekstami na ustach "nie jesteśmy zwierzętami" z wdzięczności za wpuszczenie gwałcą młode europejskie dziewczyny , "jądra ich bolą" z nieużywania itp., biorą się do zawłaszczania i oznaczania  nowego terytorium itd.  ,  czyli zjawiska związane z silnym odzwierzęcymi popędami jako podstawą,

 więc jest to powiązane z otwarciem się na napływ niezróżnicowanej witalnej Siły życiowej do starzejących się i bardziej rozwiniętych świadomościowo społeczeństw - więc jedni drugim mają dużo do zaoferowania , co z tego wyjdzie to kwestia świadomości, czyli wszystko w rękach tych bardziej świadomych -  bardziej w głowach i sercach tych pierwszych, by wpłynąć na głowy i serca tych drugich , bo u tamtych drugich to w lędźwiach, więc ich wpływ jest bardziej spontaniczny i naturalny haha
: ) 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-05, 11:38:38 »
to o czym piszesz to są zjawiska związane  z połączonym wpływem instynktów, interesowności (indywidualnej czy grupowej np. w formie narodu)  i świadomości, w zależności od tego co dominuje takie są ogólne (czy dotyczące pewnego aspektu)  tendencje,

wzrost świadomości wiąże się ze zmianą utożsamień i związanych z tym podstaw, modyfikuje podejście do interesów oraz własnej i grupowej samoidentyfikacji, wiąże się to z wyzwaniami pojawiającymi się choćby na styku z tymi którzy realizują swoje interesy kosztem innych i widzą w tym okresie zmian kolejną okazję do przejmowania kontroli, czy kontaktów z takimi  ludźmi  których działania są dodatkowo związane z czystym instynktem i świadomością plemienną/narodową gdzie wciąż definiowane jest to jako oddzielność i sprzeczność interesów, a nie różnorodność wzbogacająca całość i tej całości służąca ( czyli idea Najwyższego Dobra)

ten zaczyn nowej świadomości społecznej opartej na uniwersalnych wartościach duchowych, by wyróść i stać się świadomym swej mocy  pulchnym bochenkiem chleba o twardej chrupiącej skórce, musi znaleźć rozwiązania dla tych wyzwań i barier, póki co w zetknięciu z imigrantami wpuszczenie i puszczenie tego na żywioł powoduje obronne reakcje uwsteczniające społeczeństw w rodzaju rożnych nacjonalizmów, to jest naturalne zjawisko, może jest to element tego procesu gdzie na bieżąco próbuje się znajdować rozwiązania pojawiających się wyzwań, a nie tylko krok wstecz

 jeżeli nie uda się podnieść świadomości do poziomu który umożliwi masowe wzniesienie się ponad odzwierzęcoegoistyczną interesowność czy niskie agresywne instynkty, na tyle powszechny wzrost, by móc  wchłonąć je i przetransformować w świetle uniwersalnej świadomości to w takiej fazie zostanie przez te naturalne siły zdominowane i w indywidualnej , lokalnej , narodowej czy globalnej formie wciąż będą istniały różne układy podziałów - świadomość będzie ulegać temu co niższe i poszukiwać form które będą do tego pasowały, najprościej jest zaczerpnąć z tego co znane i kojarzy się z bezpieczeństwem, stabilnością,  partykularnym "interesem własnym" : )


wczoraj oglądałem filmik o zamieszkach w ośrodkach dla uchodźców w Niemczech, oraz spotkanie w sprawie budowy meczetu w jednym z niemieckich miast - wszytko oparte na różnicach (podziałach)  kulturowych, religijnych i narodowych - niska świadomość jednych wywołuje uwsteczniające reakcje obronne z tego samego poziomu tych, którzy nagle są z takimi ludźmi konfrontowani ,

pytanie jest na ile przyczyni się ten czy inny kryzys do wzrostu świadomości i  zmobilizuje to do znajdowania skutecznych rozwiązań i działań transformujących to co niskie, a wymagałoby to  wzrostu świadomości w obszarach które zostały wyparte i manifestują się w takiej formie, jest to częścią ludzkości  i nie da się tego przeskoczyć....  a na ile skończy się na kolejnych podziałach, zawłaszczaniu  i oddzieleniu ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-05, 10:53:58 »
Jaka jest dzisiejsza Unia?
Interesy narodowe to sprawa jak najbardziej realna. Nie zapominają o nich Niemcy, którzy swoje zobowiązania i skutki własnej bezmyślności w polityce imigracyjnej usiłują przerzucić na inne kraje, a także Czesi, Węgrzy, Słowacy, czy ostatnio Słoweńcy. Swoich antypolskich interesów twardo bronią Litwini. UK zastanawia się nad możliwością wyjścia z Unii w proteście przeciw szarogęszeniu się Niemiec.
A Polacy? Są obecnie podzieleni między patriotów - katolików, a zachłyśniętych pozorami wolności liberałów. Wobec bezmyślnej polityki rządu PO PSL, narasta społeczny opór i niechęć do imigrantów - muzułmanów.

Stalin tworząc ZSRR miał pomysł państwa wielonarodowego, ale z patriotyzmem RADZIECKIM. Unia nie ma pomysłu na żaden patriotyzm! Wręcz przeciwnie. Ma być papka mentalna  w zachwytach dla wielokulturowości.
Ja nie mam nic przeciw ubogacaniu kulturowemu, pod warunkiem, że nie zakończy się ono na gwałtach i islamskiej indoktrynacji. Mam natomiast sprzeciw wobec tego, co dzieje się w UE, gdzie w coraz większej ilości miast powstają enklawy muzułmańskie, w których obowiązuje nie prawo UE, a szariat, czy też pojawia się żydowska policja! Sprzeciwiam się też temu, by w wielokulturowych krajach pewne mniejszości narodowe miały prawa "narodu wybranego".

Czlowiek wyrwany ze swojego środowiska kulturowego (społeczność, kraj) traci swoją identyfikację. Przestaje być sobą! Czuje się wykorzeniony. A to sprawia, źe staje się podatny na wszelkiego rodzaju manipulacje i ulega silniejszym, czyli zorganizowanym. Tymi silniejszymi mogą być grupy narodowe, grupy religijne, gangi czy mafie. Obecnie dązy się do wyeliminowania nawet grup skautowskich czy harcerskich. To wszystko, by stworzyć bezmślnych, podatnych na manipulacje lemingów.

W tym szaleństwie jest metoda. Chodzi o to, żeby ludzie przestali być świadomi swoich interesów i by pozwolili różnym mafiom na przejęcie władzy!
Obecnie nie wolno w UE mówić o interesach narodowych. W zgodzie z tą zasadą, nie wolno mówić o wrogich społeczeństwu Europy interesach muzułmanów, czy Żydów, bo od razu podnosi się krzyk o ksenofobię, czy antysemityzm! Z tego samego powodu nie wolno pisać o tym, co się dzieje na Ukrainie, w Turcji czy Syrii, gdzie dokonuje się ludobójstwo grup etnicznych, tylko z powodów etnicznych! Czasami tylko w prasie katolickiej pojawiają się informacje o prześladowaniu chrześcijan w Syrii. Poprawnośc polityczna nie pozwala pisać o prześladowaniach w Turcji, bo Turcja kandyduje do UE!
Dokąd to prowadzi?
Zapewne do wojny domowej, na którą sie zanosi szczególnie w Niemczech i we Francji.
A potem co?

Ostatnie wybory wykazały, że spora część polskiego społeczeństwa (ponad 50% Wyborców), jest przeciw stworzeniu z Unii wielonarodowego państwa, bez określania narodowych interesów. Pięknie to wyraził Prezydent Duda na międzynarodowym szczycie. Zresztą, przypatrzmy się faktom! Zarabiamy w Polsce ok 5 razy mniej niż Polacy w Niemczech czy w UK! 2 x mniej niż Grecy, którzy zbankrutowali! Ale.... mamy solidarnie i równomiernie ponosić obciążenia z tytułu niemieckiego pomysłu sprowadzenia islamskich imigrantów!
Sytuacja ekonomiczna przekonuje nas, że jednak w UE interesy narodowe liczą się bardziej niż solidarność wewnątrzunijna made in Tusk.

Rzeczpospolita międzywojenna była państwem wielonarodowym, pogrążonym w ciągłym chaosie. Po wojnie nasz naród znalazł się na ściśle określonym terytorium i... nawet Stalin nie planował, by Polskę włączyć do ZSRR! Polska miała być państwem stowarzyszonym i tak było aż do końca Imperium. Inny los spotkał Ukrainę, gdzie na siłę próbowano stworzyć spauperyzowane społeczeństwo, w którym ludzie zapomną o swej nacji. Efekty są rażąco odwrotne! Przykład Ukrainy powinien być wystarczająco odstraszający dla tych, którzy myślą o podobnych, wynaradawiających eksperymentach w UE!

Przypomnę na koniec jeszcze jedno. O ile Polacy już prawie dali się wynarodowić, to w UE istnieją stricte NARODOWE organizacje, które usiłują przejąć władzę nad pozostałą częścią wynarodowionych społeczeństw! W Polsce im się już udało przejąć władzę nad "mniej wartosciowym elementem tubylczym".

Nie przypadkiem w budynku PE w Strasburgu co jakiś czas obraduje organizacja syjonistyczna Komitet Żydów Europejskich. Widzimy na tym przykładzie, że w wielokulturowej Europie jedne narody mają zaniknąć, zrezygnować ze swoich narodowych dążeń i aspiracji, zaś inne wzmocnić się kosztem pozostałych. W ostatnich dniach grupa żydowskich eurodeputowanych zwróciła sie do polskich władz z bezzasadnymi żądaniami, by Polska wypłaciła kolejne absurdalne odszkodowania dla żydowskich organizacji, które nie mają nic wspólnego z ewentualnymi spadkobiercami mienia  zniszczonego w Polsce przez Niemców! Jednak... prawdopodobnie istnieje jakaś umowa, w której polskie władze się do tego zobowiązały!

To najlepsze dowody, że w państwie, w którym jedne grupy narodowościowe czy mafijne przejmują władzę, pozostali stają się ich ofiarami i zakładnikami. Takiej Unii nam nie potrzeba. Tak źle nie było nawet pod rzekomą "sowiecką okupacją".

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-03, 15:39:31 »
"Doświadczenie ojców założycieli Europy mówiło im, że nacjonalizm doprowadził do najgorszych zbrodni, do drugiej „wojny trzydziestoletniej” 1914–1945, że nacjonalizm zamienił Europę w morze ruin. Ideą integracji europejskiej było zatem przezwyciężenie nacjonalizmu i – na dłuższą metę – przezwyciężenie modelu państwa narodowego. Można oczywiście dyskutować, czy dalej tego chcemy – niewątpliwie jednak taka była pierwotna idea przyszłej Unii Europejskiej.

(...)
A nie ma już narodowych interesów w Europie? Od kilku lat mówi się wręcz o jej „renacjonalizacji”.

Interesów narodowych w podniosłym sensie, w jakie ludzie skądinąd często wierzą – tak naprawdę nie było nigdy, to czysta fikcja. Istnieją interesy ludzi – pragnienie stabilnego porządku prawnego, sprawiedliwego podziału dochodów, równych szans życiowych, pokoju… Czym różni się interes niemieckiego pracownika od interesu pracownika hiszpańskiego? Łańcuchy produkcji czy też, mówiąc językiem ekonomii, wytwarzania wartości dodanej, od dawna już są transnarodowe. Nie ma już „gospodarek narodowych” w klasycznym sensie tego pojęcia, więc nie może być typowo „narodowych” interesów.

To znaczy, że kiedyś były?

Istniały, owszem, ale interesy narodowych elit politycznych i gospodarczych. Te drugie straciły dziś w dużej mierze na znaczeniu właśnie dlatego, że gospodarka stała się w dużej mierze transnarodowa, w związku z czym elity gospodarcze są dużo mniej zakorzenione w swych lokalnych kontekstach. Oczywiście zostały jeszcze elity polityczne – przecież premier Polski czy kanclerz Austrii mają znaczenie jedynie tak długo, jak długo istnieje polskie i austriackie państwo narodowe. "
http://www.krytykapolityczna.pl/en/artykuly/ue/20130527/menasse-interesy-narodowe-fikcje