"Łobaczewski omawia zagadnienie historycznej „celowości złych czasów”.
Cierpienie w czasach kryzysu psychicznego zdaje się prowadzić do działań mających na celu rozwiązanie lub położenie kresu cierpieniom. Gorycz straty nieodmiennie prowadzi do odrodzenia wartości moralnych i empatii.
Łobaczewski: Kiedy nadchodzą czasy nieszczęśliwe i nadmiar zła przygniata ludzi, wówczas muszą oni zebrać wszystkie siły mięśni i rozumu, aby wywalczyć sobie możność istnienia i chronić jego ludzki sens. Poszukując dróg wyjścia z niebezpieczeństw i sytuacji trudnych, uczą się rozeznawania spraw, które poszły już w zapomnienie. Początkowo ludzie takich czasów bywają skłonni do polegania na sile i zbyt łatwo sięgają po broń, aby oprzeć się zagrożeniu. Powoli jednak i z trudem odkrywają korzyści, jakie daje wysiłek umysłów, dogłębne zrozumienie sytuacji szczególnie psychologicznej, rozróżnianie natur i charakterów ludzi i narodów, a w końcu także zrozumienie wrogów. W takich więc czasach cnoty, które poprzednie pokolenia zredukowały do roli motywów literackich, nabierają na nowo wartości realnej i użyteczności praktycznej, stają się więc poszukiwane. Człowiek mądry, który może służyć dobrą radą, odzyskuje swoją pozycję i szacunek. "
(...)
"Z początku rolę lidera grupy ponerogennej odgrywa fascynator. Później pojawia się inny „talent przywódczy”, bardziej witalna jednostka, która często przystąpiła do organizacji później, gdy już uległa już ona poneryzacji. Fascynator, jako słabszy, musi się pogodzić z odsunięciem na boczny tor i uznać „geniusz” nowego przywódcy lub liczyć się z niebezpieczeństwem całkowitego zmiażdżenia. Role zostają rozdzielone. Fascynator potrzebuje poparcia prymitywnego, lecz mającego decydujący głos lidera, który z kolei potrzebuje fascynatora do podtrzymywania ideologicznego sztandaru zrzeszenia, aktywności niezbędnej do zachowania odpowiedniej postawy [ideologicznej] tych szeregowych członków, którzy zdradzają skłonność do krytyki i wyrażają wątpliwości co do „odnowy moralnej”.Fascynator musi ubrać ideologię w nowe szaty, umieszczając nowe treści pod starymi tytułami, tak aby mogła ona nadal spełniać swoją funkcję propagandową w stale zmieniających się warunkach. Musi on również podtrzymywać nimb otaczający lidera wewnątrz i na zewnątrz zrzeszenia. Jednak o pełnym zaufaniu pomiędzy nimi nie może być mowy, ponieważ lider potajemnie pogardza fascynatorem i jego ideologią, ten zaś pogardza liderem za jego prostactwo. W każdej chwili może dojść do ostatecznej rozgrywki; słabszy przegrywa i traci wszystko.
Struktura tych związków ulega dalszemu różnicowaniu i specjalizacji. Między bardziej normalnymi masami a z reguły bardziej patologiczną egzekutywą otwiera się przepaść. Ta druga podgrupa staje się coraz bardziej zdominowana przez jednostki z patologicznymi anomaliami, pierwsza zaś przez osoby z mózgowymi powikłaniami różnych chorób i, w nieco mniejszym stopniu, typowych psychopatów oraz ludzi, których zniekształcenie osobowości jest spowodowane wczesnym pozbawieniem opieki rodzicielskiej lub brutalnymi metodami wychowawczymi. W grupie jest coraz mniej miejsca dla ludzi normalnych. Tajemnice i zamiary przywódców są skrywane przed zwykłymi członkami zrzeszenia; muszą im wystarczyć wiadomości wyprodukowane przez fascynatorów.
Obserwator, który patrzy na działalność i organizację takiego zrzeszenia z zewnątrz i posługuje się naturalnym sposobem pojmowania, będzie zawsze skłonny do przeceniania roli wodza i jego rzekomo autorytatywnej władzy. Aby potrzymać taki błąd opinii publicznej i międzynarodowej, pracują fascynatorzy i aparat propagandowy. Tymczasem ten przywódca jest uzależniony od interesu zrzeszenia, a szczególnie jego elity, w stopniu większym niż nawet sam mniema. Toczy on stałą grę o utrzymanie się na tej pozycji i bywa aktorem poddawanym kontroli i reżyserii."https://pracownia4.wordpress.com/ksiazki/ponerologia-polityczna/o-ponerologii-politycznej-cz-1/