po obejrzeniu Korwina(wczoraj nie miałem czasu) ostatecznie się przekonałem, że facet to psychopata.
Środa w czwartek rano czyli :
"Obrona praw kobiet pod władzą PiS, Kukiza i Korwina będzie trudniejsza
(...)
Ja wcale nie jestem przekonana do powszechnej interpretacji Kukiza jako buntownika. To jest postać, która się doskonale wpisze w programy PiS-owskie. A nawet w całą tę prawicową hegemonię, sięgającą od PO po PiS.
- Kukiz rzeczywiście był członkiem komitetów poparcia Tuska i PO, jak jeszcze uważał ich za wystarczająco „patriotycznych” i „libertariańskich”. Potem się rozczarował.
On jest po prostu bardziej radykalnym reprezentantem tego, co jest dziś w Polsce naprawdę szeroką prawicową hegemonią. Nawet Korwina, który jest żałosnym pajacem, trudno traktować jako „antysystemowca” (bo pajace nie są ani systemowe, ani antysystemowe). Przeciwnie, potencjał antysystemowy miałaby dziś w Polsce wyłącznie jakaś lewica. A nawet jeśli nie antysystemowy, ale na pewno przeciwukładowy, przeciwzaściankowy.
- Lewica, której nie ma dziś już prawie zupełnie w wymiarze politycznym.
Nie ma, ale nie zmienia to faktu, że spora część Platformy, Kukiz, Korwin i Duda, to różne odmiany tego samego. To elementy jednej układanki, która, jak tylko się dobierze w parlamencie, będzie wyglądać jak średniowieczny zamek. Z naciskiem na średniowieczny.
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20150513/sroda-obrona-praw-kobiet-pod-wladza-pis-kukiza-i-korwina-bedzie-trudniejsza