Frisky
To, co proponujesz, to ANTYsocjologia i ANTYpsychologia! Również ANTYduchowość.
Budda uczynił dla ludzkości coś wyjątkowego! OŚWIECIŁ SIĘ. Się, a nie innych!
Pod wpływem Jego inspiracji podobno oświecali sie inni. Nikomu niczego nie narzucał, z nikim nie spiskował. Nie tworzył fundacji dla współplemieńców, nie demokratyzował, nie walczył z hejtem, NIE NARZUCAŁ SIĘ itd.
I nikomu nie płacił za głoszenie jego poglądów
Co na płaszczyźnie duchowej osiągnął Soros, skoro pod jego wpływem ludzie stają sie GORSI, skoro ujawniają swoje złe strony, czyli: przekupstwo, korupcję, złodziejstwo, dwulicowość, pogardę, donosicielstwo, zdradę, wynoszenie/ wywyższanie się itd? Jeśli z inspiracji Sorosa ludzie jątrzą, spiskują, szpiegują, dokonują dywersji, działają na szkodę swoich państw, działają na szkodę społeczeństwa (akcja sprowadzania imigrantów) itp.?
Czy oświecenie Buddy wpłynęło na ludzkość podobnie?
ale co ma piernik do wiatraka , porównywanie Błogosławionego i jego wieloletniej misji która realizował po swoim oświeceniu ( w wyniku czego dokonały się głębokie przewartościowania społeczne aż do progu w którym np. na poziomie religii kontynuacja hinduizmu stanęła pod znakiem zapytania) z działaniami Sorosa czy innych zwykłych ludzi których łączy z Buddą raptem pragnienie pomagania innym, mija się z celem, to zupełnie inny poziom wpływu, co nie znaczy że propagowanie pozytywnych idei przez zwykłych ludzi można o kant stołu rozbić... robią to z innego poziomu świadomości i często działają metodą prób i błędów, w dodatku nie potrafią przewidzieć skutków tego co robią co samo w sobie rodzi kolejne problemy
nie wiem skąd masz takie zaślepienie podając przykłady nadużyć i wypaczeń związanych z ideami propagowanymi przez zwolenników pozytywnych idei społeczeństwa otwartego, w efekcie podsumowując to jako szkodliwe i przeciwstawiając to wszystko skutkom działań oświeconego Buddy ... no to żeś wymyślił, więc może sobie poczytaj co robili i robią ludzie w jego imieniu np:
"Opowiedziała mi, jak wyznawcy autochtonicznej religii, którą nazywała czasami Dong-ba, byli więzieni i masowo żywcem obdzierani ze skóry przez buddyjskich mnichów i jak ich skóra była wieszana i suszona na ulicach Lhasy"
http://wolnemedia.net/krwawe-dzieje-buddyzmu/to dotyczy wszystkich idei i mistrzów, założycieli religii etc. , niezależnie od jakości tych idei i ich intencji - zawsze pojawiają się wypaczenia, i też można bredzić że to z inspiracji Buddy albo Jezusa ludzie stali się gorsi, że to przez nich wybuchały wojny religijne itp. bo wybuchały i wybuchają, czy też nie? czy nagle Soros za wszystko jest odpowiedzialny a przed nim to była sielanka ... o czym Ty mówisz, może zatrzymaj na chwilę swój skrajnie tendencyjny umysł i zadumaj się nad głębią jego uprzedzenia : D