Mihał
Na papierze nic się nie zmienia, ale trzeba przyjrzeć się realiom i faktom.
1. Ograniczenia praw obywatelskich we Francji i Belgii są realne i wiążą się ze stanem wyjątkowym.
2. W Niemczech ogranicza się prawa obywateli na rzecz praw imigrantów! Wręcz podporządkowuje się obywateli egzotycznym prawom obowiązującym w społecznościach uchodźców. Ograniczenia są dotkliwe do tego stopnia, ze Polacy, którzy mieli tam własność prywatną w nieruchomościach, przenoszą się do Polski.
3. Lekceważące, czy wręcz pogardliwe wobec praw wyborczych, prawa do samookreślenia narodowości, a także demokracji wypowiedzi przywódców KE nie pozostawiają złudzeń co do tego, w którym kierunku będzie ewoluowała UE jako SuperPaństwo. Juncker nie liczy się nie tylko z prawami do konsultacji społecznych, wyrażenia opinii i woli narodów, ale wręcz ośmiesza je i lekceważy. Nawet Merkel to wkurzyło. Juncker nie jest jedynym w tej szajce okupującej z NADANIA (a nie z wyboru) KE.