Ponieważ dyskutujemy tu o szeroko pojmowanej dobroczynności, to znalazłem ciekawe materiały:
1. "Dobroczyńcy" z Auschwitz - drugi proces oświęcimski
"Tylko gestapowiec Hans Stark przyznał się w ostatnim słowie do mordowania więźniów, tłumacząc, że w takim duchu został wychowany przez Hitlerjugend i SS. "Zapomniałem o dziesięciu przykazaniach Boskich, a uwierzyłem w program partyjny" - słowa Starka przytacza obecny na procesie specjalny wysłannik Rozgłośni Polskiej RWE, Tadeusz Nowakowski.
Reszta oprawców z Oświęcimia w swoich ostatnich słowach twierdziła: dentysta, dr Willy Frank: “Ratowałem więźniom życie. Jestem niewinny”; dentysta dr Willi Schatz: ”Nikomu krzywdy nie wyrządziłem. Jestem niewinny”; aptekarz, dr Victor Capesius: “Na rampie zbierałem tylko lekarstwa dla więźniów. Jestem niewinny”; morderca tysięcy ludzi przez zastrzyk fenolu, sanitariusz Josef Klehr: “Nie poczuwam się do niczego. Jestem niewinny”; kapo Emil Bednarek: ”Nigdy nie zabiłem, nigdy nie katowałem”.
http://serwistestowy.polskieradio.pl/13/156/Artykul/662773,Dobroczyncy-z-Auschwitz-drugi-proces-oswiecimski2. A tu jeszcze lepszy przykład esesmańskiej dobroczynności dla Polaków:
"Wydawało wam się dotąd, że Niemcy wywozili Polaków na roboty przymusowe i zaprzęgali do niewolniczej pracy? Przecież to jedno wielkie kłamstwo! Szwedzki esesman przekonuje czytelników swoich wspomnień, że w rzeczywistości naziści dali prymitywnym Słowianom dobrą pracę, nauczyli ich jak używać mydła, dobrze karmili, a nawet organizowali dla nich spektakle i kabarety w ich ojczystych językach. Istna idylla!
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/07/01/byly-szwedzki-ss-man-polacy-to-powinni-nazistom-na-kolanach-dziekowac/3. No i kolejna, godna podziwu (ale tylko niektórych rozwojowców!) akcja charytatywna SS:
Lebensborn (niem. Źródło życia) – instytucja niemiecka oficjalnie funkcjonująca jako opiekuńczo-charytatywne stowarzyszenie „Lebensborn e.V.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/LebensbornAż się dziwę, że jeszcze Frisky nie natknął się na te wspaniałe przykłady "odkłamywania" historii