Mariusz
takie idee dominacji antyboskiego zła na świecie tudzież wyobrażenia świata pogrążonego w zamęcie, degrengoladzie i cierpieniu od miliardów lat, raczej utrudniają życie i rozwój? ja tam wolę patrzeć na dusze - czyli cząstki Boga-Świadomości i ich wszelkie działania oraz doświadczenia w formach materialnych i nie tylko, jak na przejawy Boskości uczestniczące w przemianach natury i ulegające tym różnorodnym naturalnym siłom, tudzież twórczo korzystające z nich, wraz ze wszystkimi tego skutkami, ale te siły natury, również te które przesłaniają i ograniczają boską świadomość, nie są ani tyci antyboskie, więc nawet jeśli pożre Cię lew przerywając ci medytację na łonie natury , to nie jest to żadna siła antyboska, lwy tak już mają, taka karma też nie jest antyboska,
więc podobnie jest z ludźmi, którzy znajdują się pod wpływem różnych kombinacji całkiem naturalnych sił i ich pochodnych, w wyniku pragnień, czy jako skutki wcześniejszych wyborów i doświadczeń... choćby w postaci wyobrażeń o świecie i o innych, co daje pewne kolejne skutki i właśnie tu mieści się obszar w którym rozpościera nieskończony antyboski świat - poziom ludzkich wyobrażeń i powiązanych z nimi naturalnych energii, które w oczach takich ludzi też stają się antyboskie, świat jak najbardziej realny dla takich ludzi zgodnie z zasadą "twój świat jest taki jak sobie wyobrażasz, że jest" : ) i np. gdy Leszek pod wpływem tego jedynie ocenia Sorosa jako nieczłowieka (nie mającego krzty świadomości która jest boska, czyli byłaby to świadomość istniejąca poza Nim, świadomość Antyboga? a może sztuczna?) i ostrzega przed Sorosem i gdy Ty postrzegasz go jako element hierarchii antyboskiego świata, od którego trzeba się odcinać, to inni idą dalej i chcą go całkiem zniszczyć, jeszcze inni widzą w realizowanych przez niego celach uniwersalne idee wznoszące i rozszerzające ich świadomość oraz świadomość całych społeczeństw, czyli pozytywy, a są i tacy którzy korzystają z jego pomocy w ich realizacji i nawet osiągają w tym pozytywne sukcesy... w tym samym czasie, jedni i drudzy widzą w świecie dowody na to co w nim widzą
ogólnie fajnie gdy osobiste wyobrażenia o świecie w jakimś tam stopniu pokrywają się z tym co się dzieje na świecie? czasem wystarczy się rozglądnąć poza tymi czy innymi jedynie prawdziwymi kliszami i wersjami świata, a wtedy taki obraz zamętu i degrengolady na świecie można uzupełnić o obrazy dusz zanurzonych w energiach płodności, miłości, harmonii, wzrostu, współpracy, twórczości, radości, itp. itd. ? : )