ontoja
nie wiem czemu takie rzeczy sobie wyobrażasz, jako pewne, a nie np. takie że ci którzy preferują i realizują idee otwartego społeczeństwa w następnej kolejności przejdą do drugiej fazy, która jeśli chcą być konsekwentni i wciąż będą mieli taką możliwość to jest naturalną konsekwencją: rozpiżdżania struktur plemiennych i patriarchalnych, tych którzy napłynęli, tylko że wymaga to czasu, w alfabecie najpierw jest a, potem b, a po drodze są pomyłki błędy i nauka na nich, bo raczej nikt nie ma sprawdzonych recept , oczywiście z punktu widzenia jednostki żyjącej w komfortowych warunkach korzystne jest utrzymanie tego co jest i co jest znane : )
ludzie lubią sobie wyobrażać, że ci źli to kontrolują świat, nie wiem czemu haha, może to jakieś wpływy psychopatów w procesie wychowania ich w tym głębokim przekonaniu utwierdziły ; ) w efekcie albo podziwiają i fascynują się psychopatami i ich realnym destrukcyjnym wpływem albo rzekomą władzą nad światem...albo popadają w poczucie bezsilności albo preferują silnych i również psychopatycznych przywódców nacjonalistycznych, którzy widać mają ich chronić przed tymi złymi "obcymi" spoza rodziny/plemienia/narodu i pewnymi zmianami... które na pewno będą złe
reakcje przeciwników na uchodźców tkwiących w patriarchalnych i plemiennych strukturach teoretycznie powinny uświadomić ludziom toksyczność wpływu tego na życie i relacje społeczne , w efekcie zachęcić do porzucenia resztek tego w sobie i wspierania tamtych wynurzających się z tego kotła konfliktów plemiennych i religijnych, w procesie uwolnienia się od tego, ale w atmosferze lęku i bezsilności gdzie członkowie 500 milionowej wspólnoty, jednej z najsilniejszy na świecie, drżą ze strachu przed kilkoma milionami umęczonych uchodźców czy przed witalnymi , napalonymi afrykanerami i już na dzień dobry afirmują sobie swój pewny koniec pod wpływem nagłaśnianych zdarzeń , więc zamiast się uwalniać to trzaskają drzwiami i okiennicami , okopują się na swoich postpelmiennych nacjonalistycznych pozycjach i tam szukają alternatywnej brunatnej siły... która dlatego zyskuje taką popularność wśród duchowiaków bo jest nad wyraz uduchowiona : D
ogólnie wspaniałe i fascynujące procesy przemian społecznych ; )
Sylvia
a niechże ten Soros sobie jest jaki tam chce, nie tylko pasożyty roślinne w rodzaju jemioły, ale nawet śmiercionośne pierwiastki promieniotwórcze z powodzeniem wykorzystywane są w dobroczynnych celach, życie ze świadomością że jest to Boży świat w którym dokonuje się proces manifestowania się Boga również w obrębie ludzkości, z uwzględnieniem karmy i intencji ludzi, uwalnia od jakichkolwiek obiekcji, zwykła przepychaczka bywa bardziej przydatna nie tylko w procesie oczyszczenia rury ale też duchowego uświadomienia, niż najbardziej elokwentny nauczyciel , nawet psi ząb może udzielić oświecenia i nawet taki Leszek czy ktokolwiek inny mógłby zapoczątkować i wdrażać szerokie zmiany na polu globalnej świadomości społecznej ... a póki co skuteczniej od lat robi to Soros, tak jak potrafi ; ) i taki jaki jest z tak a nie inaczej pozyskiwanymi środkami, motywuje oraz skutecznie wspiera ludzi również tych uduchowionych do szerzenia idei i wartości ogólnoludzkich w różnorodnych fundacjach na całym świecie
NYC
: )