"George Soros jest powszechnie krytykowany za nieetyczny sposób, w jaki doszedł do swojej fortuny. Dokonywał on operacji finansowych, których nieodłączną częścią było pozbawianie oszczędności milionów rodzin na całym świecie. W jednej chwili traciły one część lub całość dorobku np. z powodu gwałtownego spadku kursu walut, w których zostały ulokowane oszczędności. Wielu bez trudu wybacza mu ten niegodziwy sposób zarobkowania, a nawet podaje go za wzór finansisty, argumentując, że używa zarobionych pieniędzy z pożytkiem dla innych."
Świadomość społeczna WIELBICIELI każe w nim widzieć zbawiciela ludzkości. Szczególnie kiedy jest to świadomość społeczna fanatycznych uczniów Sorosa, którym podaje się do wierzenia papkę spreparowaną z utopijnych idei "społeczeństwa otwrtego" i ideologii równości duchowej z New Age. I tylko wybrani są dopuszczani do glebszej tajemnicy. Frisky w tę tajemnicę nie wierzy, bo mu się wydaje, że Soros naprawdę realizuje to, co głosi jawnie! Tymczasem wystarczy PORÓWNAĆ praktykę sprowadzania milionów NIETOLERANCYJNYCH i nie integrujcych się dzikusów, z załozeniami "społeczeństwa otwartego", by na 1 rzut oka zauważyć SPRZECZOŚĆ między głoszonymi ideami, a praktyką! Praktyka służy DEWASTACJI społeceństw. I słusznie, przecież taka praktyka jest pochwalana przez zwolenników "społeczeństwa otwartego" ("trzeba zniszczyć tradycyjne wartości, tradycyjną rodzinę, tradycyjne religie").
Mało kto z tych, którzy są zwolennikami tych sprzeczości nie do pogodzenia, widzi owe sprzeczności. Bo oni WIERZĄ!
Zwolennicy działń Sorosa składają się z 2 grup:
1.
Fantaści polityczni i społeczni, którzy naprawdę uwierzyli, że utopię da się wprowadzić w życie (wywodzą się głównie z kręgów New Age głoszących automatyczny rozwój / postęp duchowy wszystkich istot).
2.
Cyniczni manipulatorzy, któzy zdają sobie sprawę z konsekwencji takich działań, kórymi ma być wynarodowienie, chaos społeczny, odideologizowanie i wreszcie demoralizacja społeczństw. Oni są świadomi celów, jakie stawia przed sobą Soros i świadomie i celowo dążą do ich realizacji, poniewaz
to oni będą rasą panów panującą nad ogłupioną hołotą! KIM TRZEBA BYĆ, ŻEBY TEMU PRZECZYĆ?
1.
Żeby mieć świadomoć społeczną, trzeba przynamniej znać prawa socologii! Nie wystarczy przeczytać klku artykułów chwalących Sorosa. Trzeba też uzyskać SAMOŚWIADOMOŚĆ.
2.
Żeby uzyskać świadomość biologiczną, nie wystarczy czytanie artykułów "ekokologów". Trzeba uzyskać SAMOŚWIADOMOŚĆ.
3.
Żeby uzyskać śwadonosć duchową, nie wystarczy studiowanie nauk róznych guru! Trzeba uzyskać SAMOŚWIADOMOŚĆ.
Zmieńcie media, które zapładniają Wasze umysły z niemieckich i żydowskich na polskie! Bo to one kształtują Waszą świadomość.
A najlepiej owe media, kreujące Wasz świat wg WOLI ich właścicieli, a zarazem zleceniodawców, zastąpcie medytają, czyli SAMOŚWIADOMOŚCIĄ!
W świecie społecznym i przyrodniczym rządzi MAYA (ułuda). MAYA rządzi też częscią prawa karmy! Dopiero wyjscie POZA poziom MAI umożliwia rozwinięcie świadomości duchowej
MAYA rządzi się też swoimi prawami, ktore nie są nadrzędne nad duchowymi, tylko im podległe.
Na poziomie MAI intencje się dogrywają.
Jakie intencje muszą się dograć, żeby kibice starli się z manifestantami KOD?
A jakie intencje muszą się dograć, żeby muzułmanie przejmowali kolejne dzielnice i miasta w krajach "społeczeństwa otwartego"?
No cóż,
niektórzy chcą być uduchowieni i rozwinięci z pominięciem świadomości społecznej i karmicznej. Ba, nawet z pomienieciem swiadomości duchowej! Na pewno n
iektórzy chcą być duchowo świadomi z pominięciem medytacji i oczyszczenia traumy zmuszajacej ich do przymusowych działań na własną szkodę.