Frisky
Brak Ci dyscypliny intelektualnej, więc trudno z Tobą dyskutować.
Więc tylko kilka uwag:
1. Fundacje muszą działać zgodnie z prawem kraju, w którym działają. Przynajmniej oficjalnie. Ponadto te fundacje działają w zakresie wykorzystywania luk prawnych i są narzędziami korupcji.
2. Art. ujawnia nieprzypadkowe związki Prof. Rzeplińskiego z Sorosem. Tak, chodzi o niemałą korupcję, w wyniku której prezes ma zobowiązania wobec Sorosa! Teraz połączmy to z wiedzą, że Soros wspiera KOD. Co nam wychodzi? PUCZ, na czele którego stoją różni sędziowie, rodem z PRL, których zadaniem jest chronić interesy Polski, a nie Sorosa!
3. Ważna informacja z art.: "Soros nierzadko sponsoruje również arabskich terrorystów". A to ciekawe, bo w tym zakresie współpracuje z innym amerykańskim filantropem - senatorem Mc Cainem, patronem i darczyńcą ISIS. No i... współpracuje też z Izraelem, który wspiera ISIS! I tak się to kręci!
I teraz pytanie: skoro wiadomo, że "Soros sponsoruje również arabskich terrorystów", to dlaczego jeszcze nie został postawiony w stan oskarżenia w jakimkolwiek kraju, gdzie takie sponsorowanie miało miejsce? Dlaczego np. wjeżdża sobie do Izraela i swobodnie wyjeżdża z niego?
Wyjaśnienie jest jedno - popularyzując popperyzm czy finansując terroryzm działa on pod "fałszywą flagą". Wszak do tego zobowiązuje go moralność plemienna!
4. Nie potrafisz wyjaśnić, co znaczą chętnie używane przez Ciebie słowa "plemienność" czy "trybalizm". Do jakich plemion się odnoszą? W jakich środowiskach, poza etnografami, słowa te coś znaczą? Na czym polega moda na plemiernność? W jakich środowiskach jest lansowana?
5. Żaden z fundamentalizmów NIE stał się dla mnie wartością, więc nie ma powodu odpowiadać, dlaczego niby sie miał stać? Jest powód zadać Ci pytanie: KTÓRY ze znanych Ci fundamentalizmów jest oparty o "wzorce odplemienne"?
Dodam też, że u Sorosa widać wyraźną inspirację i fascynację pewnym dziełem moralnym, znanym w kręgach okultystów. Z jego autorem Soros porozumiewa się w języku dzieciństwa. To dzieło dla liberalnych intelektualistów, a nazywa się Biblia Szatana. Wielu pogłupiało po tej lekturze, bo też jest zapładniająca liberalne (nie znające Boga i prawa karmy) umysły, jak dzieła Crowleya. Zapewne tylko przypadkiem moralność ta jest podobna do moralności lansowanej przez pewną plemienną księgę. Tyle, że w ujęciu Le Veya jest to moralność uniwersalna, działająca poza ograniczeniami plemiennymi. Szatan nie jest bożkiem plemiennym, lecz uniwersalnym wcieleniem zła!
Chodzą słuchy, że składanie ofiar Szatanowi i podpisywanie cyrografów było dość popularną praktyką wśród przywódców PO, którzy chcieli władzy, władzy i jeszcze raz władzy. I stąd ich szok i niedowierzanie, że przerżnęli wybory! Ta ostatnia uwaga to w kwestii: "wspólnota światopoglądowa z tymi którzy zarządzają UE".
W tym roku, roku zwrotu energii karmicznych, władza Tuska, Merkel, czy Schulza, chyli się ku upadkowi. Soros te nie młodnieje. A wielu z kreatorów obecnego stadium zaawansowania NWO już nie żyje.