W odniesieniu do przeszłej dyskusji o Holokauście:
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw Narodowi Polskiemu!"
Zrzucanie winyPodtrzymywaniu dobrego wizerunku i samopoczucia Amerykanów, Brytyjczyków oraz innych narodów zachodnich sprzyja popularny ostatnio pogląd, zgodnie z którym to Polacy wykazali się obojętnością, która w konsekwencji doprowadziła do zagłady milionów ludzkich istnień. Pogląd ten wyrażany jest w wielu formach: można go znaleźć w opracowaniach naukowych, materiałach prasowych, wypowiedziach osób publicznych etc. Ogromny wpływ na zachodnią (ale i polską!) opinię publiczną mają również filmy fabularne ukazujące Polaków jako ludzi, którzy dopuścili się poważnych zaniedbań lub wręcz byli skłonni pośrednio/bezpośrednio współpracować z Niemcami. Dość wspomnieć o produkcjach: „W ciemności” Agnieszki Holland (2011), „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego (2012) i „Ida” Pawła Pawlikowskiego (2013).
Faktem jest, że w Polsce trafiali się ludzie, którzy np. odmawiali Żydom schronienia, żądali od nich pieniędzy za pomoc albo wskazywali hitlerowcom żydowskie kryjówki. Uważam jednak, że w ostatnich latach mówi się o nich zbyt często, co wywołuje wrażenie, iż takie postawy były w Polsce normą. Z mojego punktu widzenia jest to działanie krzywdzące zarówno dla Polaków, jak i dla cudzoziemców, którzy zostają wprowadzeni w błąd, tzn. poddani manipulacji polegającej na otrzymaniu niepełnych wiadomości.
Manipulacja taka powoduje, że ofiara zostaje odpowiednio ukierunkowana poprzez zgłębienie tylko jednej strony problemu. I to strony będącej bardziej wyjątkiem niż regułą. Równie dobrze można by pokazać dziecku albinosów z Afryki Środkowej, nie informując go o fakcie, że przytłaczająca większość mieszkańców tej części świata jest czarnoskóra. Takie dziecko żyłoby odtąd w przekonaniu, że ludność środkowoafrykańska cechuje się białym kolorem skóry.
Nie ma mojej zgody na insynuacje, zgodnie z którymi w okupowanej Polsce powszechną praktyką było kolaborowanie z Niemcami i/lub mordowanie Żydów z własnej inicjatywy podszytej poczuciem bezkarności. Niestety, tego typu kalumnie powoli stają się normą. Ich krzewiciele nie działają już wyłącznie za granicą. Coraz częściej wyrażają swoje poglądy tutaj, nad Wisłą, dając Narodowi Polskiemu do zrozumienia, że czują się silni i bezkarni. Przykłady takich wypowiedzi – wraz z próbą polemiki – prezentuję poniżej. To od nas, Polaków, zależy, czy podejmiemy walkę z takimi nadużyciami, czy zignorujemy problem, godząc się na zohydzanie naszego wizerunku (w oczach świata, przyszłych pokoleń i nas samych)."
czytaj więcej.
http://www.anty-news.waw.pl/polska/mow-falszywego-swiadectwa-przeciw-narodowi-polskiemu/