Jaskier, tak jak Lynd powiedział.
Mogę tłumaczyć. Zresztą powstały miliony artykułów i tysiące książek na ten i inne tematy. I można poczytać bo to żadna wiedza tajemna.
Tyle, że od czytania do zrozumienia poprzez,doświadczenie to już inna para kaloszy.
Sama,medytacja na początku niewiele daje. baa, może nawet doprowadzić do większej irytacji jeśli się wpierw człowiek nie nauczy relaksować i nie pozbędzie nerwicy.
Le jak już pokona się ten etap, to medytacja z czasem zaczyna rodzić owoce.
Różny ten czas u każdego, ale owoce dostanie każdy to jest pewne.
A najlepszym owocem jest właśnie poszerzenie świadomości ( czyli zrozumienie/przypomnienie sobie co i jak i po co

Regresing przypomina po prostu szybciej.