Autor Wątek: Samobójstwo  (Przeczytany 22214 razy)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-30, 23:49:11 »
Yyy, może ktoś streścić co te panie mówią?

I pytanie do Leszka czy to co mówią to prawda? Tzn nie iść do tunelu etc (co maciejka pisze)?

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-29, 13:33:25 »
A czemu niby nie isc do runelu? Tak sie moze komus symbolicznie przedstawiac przejscie w inny swiat, wymiar, itd. Umieranie jest jednak dosyc trudne, a sama smierc traktowana w spoleczenstwie jako cos najgorszegi od czegos trzeba uciekac za wszelka cene, nawet jak ktos sie bardzo meczy. Co niczego nie ulatwia. Gdzie trafiamy zaraz po smierci, jak to w astralu, to zalezy od naszych wibracji i tego w co wierzymy. Przewodnicy sa zawsze do naszej pomocy, nie trzeba ich wzywac, tylko nie zawsze moga sie dostac przez to co blokuje sprawe po drugiej stronie. Stad, podajac jako przyklad, jesli duszyczka otrzyma wystarczajaco wibracji milosci, to moze ja wyniesc wibracyjnie do pulapu, w ktorym uwolni sie z zagubienia (np tamci juz beda mogli ja odebrac).

Maciejka

  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-28, 23:40:03 »
Słucham tych pań i one mówią, co robić jak już umrzemy:
- Szanowni Państwo, nie idziemy do tunelu.
- Ale jeżeli już w nim jesteśmy, to nie idziemy do "tego" światła.
- Idziemy za światłem fioletowym i złotym, nie martwcie się, gady nie mają takiej technologii, żeby stworzyć takie światło. Najlepiej iść za boskim światłem, które jest w nas, za tą świadomością chrystusową (to też się tak nazywa), ale jeżeli zobaczymy złote i fioletowe, to podążać w innym kierunku.

To iść za złotym i fioletowym czy nie iść, bo trochę mącą.

Nie ma zaś wątpliwości, na pewno nie należy iść do tunelu, a jak jednak wsysa, to wizualizować nad koroną srebrny znak nieskończoności. I nie zmieniać mu koloru na inny, bo znowu pułapka. Tak mówią te panie :)

I ta teoria, że śmierć i reinkarnacja, to nie boski wynalazek, to tylko jakieś trolle zabawiają się  naszym kosztem - ktoś się z tym zgadza, potwierdza?



 

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-27, 06:04:25 »
Zanim ktoś się zdecyduje na samobójstwo, niech najpierw posłucha. Może się przyda?
Jak umrzeć świadomie - Ewa i Madlen - 13.03.2015
https://www.youtube.com/watch?v=ytGDMQ0vI_Q

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-26, 22:46:35 »
To oczywiście  przepraszam. Pokarało mnie za wtrącanie się w nie swoje sprawy.... nie miałam złych intencji , ale agrafka do przypięcia języka gdzieś mi się zgubiła :)))

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2015-07-26, 15:39:16 »
Jest ten gadzinowy software...osmiornice, krokodyle i inne paskudztwa...

A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Dalej jest jeszcze ciekawiej.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-26, 14:39:54 »
balbina
Wcale nie o Leszka chodziło mi w tym przypadku.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-26, 00:32:21 »
Aż mię dreszcze biorą , że akurat w ten wątek się wpisuję. Inga-wyluzuj.Projektujesz na Leszka swoje problemy. On taki wyszczekany i dość jadowity był zawsze .Dawniej mnie to też czasem poruszyło Ego,teraz doceniam , że wrzody przecina a nie smaruje smarowidełkami, może jeszcze warstwa tapety na to :). Wracając do wątku tematu. Większość samobójstw popełniają osoby z chorobą dwubiegunową, depresja rzadko. A to są właśnie ci , którzy są tacy nakręceni, energetyczni....Oni są w fazie manii. Jak nagle w ciągu doby przelecą w głęboką depresję ...No właśnie . Czy ktoś tu w ogóle wziął to pod uwagę?Że to mogła być ciężka , najczęściej dziedziczna choroba? I samobójstwo dla samej duszy było kompletnie niezrozumiałe-stąd też może tak szybko Daniel złapałeś z nia kontakt. Bo taka osoba jest wówczas kompletnie niepoczytalna. Ma taką rewolucję hormonalną w mózgu, że nie wie tak do końca co sie z nią dzieje.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-22, 21:51:37 »
Tutaj, z racji dość intensywnej pracy nad rozwojem, wielu ludziom wywala, więc patrzą przez pryzmat swoich wzorców.
Myślę że tak właśnie jest w przypadku tej osoby.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-22, 21:07:46 »
Inga
Tutaj, z racji dość intensywnej pracy nad rozwojem, wielu ludziom wywala, więc patrzą przez pryzmat swoich wzorców.
To, co piszesz o swojej drodze oczyszczania i uwalniania sie z obciążeń jest inspiracją dla innych. Zauważyłem że jak się dochodzi do głębszych pokładów, to tak się wydaje, że nic się nie zmienia, ale to złudzenie.
Fajnie pomaga docenianie swoich sukcesów, nawet tych najmniejszych.

 
 
 

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-22, 17:26:22 »
Inga, tak może być, ze szczepionką wszczepia się energię astralną ośmiorniczki jako blokadę na jaźni i rośnie mała ośmiorniczka wraz z ciałem człowieka, zrasta się z jego ciałem , w dorosłym życiu jest prawie nie do wykrycia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-22, 17:17:27 »
Mateusz
dziękuję za docenienie i zauważenie.
Tym bardziej że jeszcze niedawno pewna osoba oceniła mnie jako kogoś kto tylko zaśmieca forum.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-22, 17:20:30 wysłana przez Inga »

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-22, 17:10:57 »
To wcale nie jest sprzeczność. Po prostu szczepionka odnowiła energię tamtego implantu.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-22, 16:49:32 »
Dobre pytanie Inga, pierwsze skojarzenie miałam ze szczepionką  w niemowlęctwie, ale jednocześnie, że wiele wcieleń temu, ot taka sprzeczność, pomedytuję.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-22, 16:46:58 »
Wilson:
Cytuj
Jedyne co pamietam, to ze chciałam być zauwazona, traktowana poważniej jak dorosła, a nie pachołek, dzieciak, bez zdania .
Chciałam być traktowana jak moje starsze rodzenstwo.
Ale i tym myslom nie dowierzam, moze wyciagam je na siłe.
Dziękuję .

To są Twoje uświadomienia, dlatego warto pójść za nimi i odkrywać dalej. Przeciez one nie pojawiły się znikąd. One po prostu są i trzeba sie im przyjrzeć. Potem pojawią się kolejne, ważne rzeczy dla Ciebie. Niedowierzanie może wynikać z braku zaufania do siebie, które zostało Ci wmówione przez różnych mądrali. Zaufanie swoim odczuciom, to budowanie samej siebie, swojej niezależności, swojej samooceny. A ten proces odkrywania siebie to zdejmowanie z siebie różnych iluzji; poznawanie tego, co jest prawdą a co fałszem.
Oczywiście bez oceniania, osądzania, a z przyjęciem siebie ze wszystkimi przypadłościami.

To co teraz przeżywasz jest przejściowe, potem jak dasz sobie to, czego potrzebuje Twoje wewn. dziecko to wydoroślejesz. A jak zaczniesz coraz bardziej ufać sobie i traktować sie z szacunkiem to własnie tak będziesz traktowania przez innych ludzi.

Tak mi sie skojarzyło, dobrym przykładem stawiania na niezależność jest przykład Ingi. Własnie, Inga masz wielkie pozytywne zmiany :)