Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308931 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:25:45 »
Cytuj
Czy tak trudno to przełknąć i uwierzyć w to że ktoś bez stosowania afirmacji i całkiem innymi metodami potrafi bez wysiłku zarabiać tak ogromne pieniądze?
no to może niech się zgłoszą tabuny tych którzy wierzą że tylko poprzez afirmacje można się wzbogacić, ciekawe ilu jest tu takich? : )

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:23:31 »

P.S. ataki nieświadome nie zwalniają agresora od PEŁNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIE.

nie zwalniają

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-03-17, 09:17:57 »
Medzi

Ja nie mówię o atakach słownych, tylko o tym, jak świadomie lub podświadomie atakujecie mnie w przestrzeni astralnej. To są właśnie ataki energetyczne.

Widzę, ze wiele osób tu, na forum, nadal ma bardzo silna potrzebę bycia strażnikiem "prawdy".

P.S. ataki nieświadome nie zwalniają agresora od PEŁNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIE.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-03-17, 09:12:41 »
Czy tak trudno to przełknąć i uwierzyć w to że ktoś bez stosowania afirmacji i całkiem innymi metodami potrafi bez wysiłku zarabiać tak ogromne pieniądze?
Bo co?, Bo zawalą się wszystkie dotychczasowe wierzenia i droga duchowa już ułożona i pewna?

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-03-17, 09:05:40 »
Jeżeli ktoś się boi że usłyszy coś co nie jest zgodne  z jego poglądami i wierzeniami, bo czuje że jego bezpieczeństwo jest zagrożone i dlatego chce sobie stworzyć środowisko w którym wszyscy mysla tak samo, to jest to podobne do sekty religijnej a nie do rozwoju duchowego.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:02:32 »
Dlaczego mogą sie tu tylko wypowiadać zwolennicy afirmacji a innym nie wolno? dalczego inni nie mają prawa wyrazić swojego zdania tylko od razu są na nich przypuszczane ataki energetyczne? Kto tak bardzo pilnuje aby wszyscy myśleli jednakowo?


Niektórzy ludzie mają nieświadome, albo nie do końca świadome mechanizmy ataku wtedy gdy czują się zagrożeni. Zwłaszcza byli magowie. To idzie z automatu.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 09:00:39 »
mi się ta opowieść z życia spodobała, oprócz tego że pokazuje że pozytywne zmiany nierozerwalnie związane są w różnych proporcjach z pozytywnym myśleniem, uczuciami i pozytywnymi działaniami, tudzież odtwarzaną oraz tworzoną czasem przez wiele lat karmą np. w rodzaju nauki w szkole i jej skutków : )
 to głównie zwróciło moją uwagę w tym tekście to, że pokazuje (przynajmniej mnie haha) dobrze znaną zasadę związaną z materializacją skutków pozytywnych myśli , że  w takich skutecznych strategiach  jest to świadomie lub nieświadomie stosowany układ koncentracja-odpuszczenie-realizacja, więc wpisałem to sobie do przeglądarki i widzę, że niektórzy całe książki o tym piszą i zachwalają skuteczność tego  twierdząc że im szybciej to zrobimy tym szybciej pojawią się efekty (a nie ma chyba nikogo tutaj kto by sobie czegoś nie zażyczył zapomniał o tym a potem napotkał to co sobie tak od niechcenia zażyczył? byłbym zdziwiony gdyby ktoś się taki tu zgłosił ) :
http://www.dobrewiadomosci.eu/attachments/article/64/sekretna_formula_prosb_do_wszechswiata.pdf

a że przy okazji są w tym  z życia wziętym tekście elementy nawrotów do kontroli, ocen, misji nawracania itp. i niektórzy chcieliby żeby było to jakieś szczególne i demaskujące, to w sumie obnaża tylko stan umysłu w którym otwartość i kontrola się jakoś tam przeplatają i powstaje z tego taka,  a nie inna , wypadkowa,

 gościu sobie trochę odpuścił z tego co odebrał jako przymus  i coś tam mu zaczęło wychodzić, inspirujący przykład praktyczny, a że ma jakieś ale do tych którzy coś zachwalali czyli go ponoć zmuszali i oszukiwali i deczko się na tym fiksuje więć robi mu się spinka? ... jak dla mnie spoko,  można to  pominąć,
 ot i wielka rebelia z poziomu ego wycelowana w osobiste wzorce kontroli wyprojektowane na zewnątrz dla lepszego samopoczucia, gdzie odpuszczenie sobie jest moje, a kontrola to już zdecydowanie nie : ))

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-03-17, 08:40:47 »
Nie trzeba robić krucjaty, ale trzeba podać że są też inne sposoby widzenia czy uzdrawiania. Dlaczego mogą sie tu tylko wypowiadać zwolennicy afirmacji a innym nie wolno? dalczego inni nie mają prawa wyrazić swojego zdania tylko od razu są na nich przypuszczane ataki energetyczne? Kto tak bardzo pilnuje aby wszyscy myśleli jednakowo?

To samo mozna napisac o Tobie i Mariomar, ze pilnujecie by myslano tak jak wy.. a odpowiedzi i to co ktos o tym mysli to wg was ataki :) niemiło się to czyta.
Trzeba tez zwrocic uwagę, że to forum dla zwolennikow tych metod a nie przestrzen do wyżywania się.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-03-17, 08:33:23 »
Lilliole
Nie trzeba robić krucjaty, ale trzeba podać że są też inne sposoby widzenia czy uzdrawiania. Dlaczego mogą sie tu tylko wypowiadać zwolennicy afirmacji a innym nie wolno? dalczego inni nie mają prawa wyrazić swojego zdania tylko od razu są na nich przypuszczane ataki energetyczne? Kto tak bardzo pilnuje aby wszyscy myśleli jednakowo?

Medżi
Dlaczego piszesz takie kłamstwa że ktoś twierdzi że afirmacje nie działąją? Podaj taki cytat.
Sam się wykazujesz głupotą pokazując że nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-17, 08:14:29 »
Ja już zupełnie nie rozumiem tych przepychanek. Przecież ludzie sa różni i na różnym etapie rozwoju. Na różnych ludzi działają różne metody. Co więcej może być tak, że na tego samego człowieka na jakimś etapie rozwoju jakaś metoda nie działa, ale po jakimś czasie zadziała.
Dlaczego nie może być tak, że każdy stosuje metodę, która na niego działa i dzieli sie nią z innymi? Na kogos ta sama metoda nie działa i tez dzieli się tym z innymi. Z szacunkiem dla drugiej strony.

Po co zaraz rozpętywać wojnę, werbować sojuszników, udowadniać, że tylko moja prawda jest najprawdziwsza?
Nie jesteśmy robotami z jednej fabryki. Jesteśmy różnorodni.
Ja rozumiem, że czasem do uzdrowienie tematu trzeba wejść w jakiś konflikt, trochę pomieszać, po prowokować, poczuć swoja krzywdę i ja wyrazić. Ale to są tylko wywalanki jak to Leszek kiedyś nazwał. Czy koniecznie trzeba robić z tego krucjatę?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-03-17, 07:35:42 »
Opisywanie swoich doświadczeń i punktu widzenia jak to zrobił Blu jest ok, propaganda mowiąca że afirmacje np nie działają, pisana z ponadeksperckiego ;) poziomu jak w wątku Pozytywne myślenie, jest moim zdaniem GŁUPIE, mimo że rozumiem z czego wynika. Wylewanie dziecka z kąpielą.

***A teraz uwaga , sensacyjna informacja!
Bez afirmacji i metod rozwojowych mozna zarabiac dzoesiatki tysięcy na miesiąc ia nawet miliony na rok i 99% ludzi ktorzy to uzyskali robi to własnie bez nich! Tajemnica ujawniona, krąg afirmacyjny zdemaskowany!

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-03-16, 08:28:55 »
Blue
Coś się musiało zmienić, jeżeli odważyłes się cos takiego napisać.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-03-15, 17:48:33 »
Mnie ataki też ostatnio wymeczyly, więc zmniejszylem aktywność na forum.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-03-15, 17:47:08 »
Blue.

Przepiękny i PRAWDZIWY tekst. Powoli widzę to samo, jak budowany jest biały astral. A to nie jest rozwój, tylko świat alternatywny.

Szkoda, ze tak rzadko piszesz, ale rozumiem Ciebie. Mi też odechciewa się pisać. Wolę powymieniac się na priv, mimo ze wiele postronnych osób na forum mogłoby skorzystać z naszych postów.

Ziarno zasialismy. A kto będzie chciał wiedzieć więcej, to nas znajdzie.

Ja obserwuję od wielu wcielen niniejsza grupę i widzę, jak miotaja się w te i we wte. Dlatego spokojnie poczekam sobie na tzw. "oświecenie" grupy. Kolejne...

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-03-15, 16:57:44 »
POV.kawałek.historia.hejt.refleksja.

I Prolog. Na przełomie podstawówki i gimnazjum wpada do mnie film mumia. Zafascynowany egiptem przeglądam internet, wpadam na paranormalne strony - mity / energie i też rozwój duchowy. Czytam, czytam wszystko od OOBE po kwadraty przepływów pieniędzy i hunę max freedom longa. tak do liceum ~100 księżek, z wszystkiego zostawiam hunę i artykuły leszka żądło, praktykuje relaksacje,wizualizacje/kreacje, afirmacje i dekrety modlitwy wg huny do wj. Staram się dodawać oddychanie i relaksacje w tą regularność. Absorbuje się w tym na 100%, wierze że mam wpływ na rzeczywistość. Zmienia mi się dużo w głowie, nawet relacje, ale nic materialnego do mnie nie przyszło w żadnej formie mimo wizualizacji od małych rzeczy jak telefon komórkowy, czy buty, po duże jak samochód.(koniec liceum)  Trzymam się podstawowej afirmacji kocham, lubię i akceptuje siebie ... itd. itd. i pracy z samooceną. buty i telefony i laski na koniec.Mimo całkiem fajnych poprawionych relacji, wszystko wydaje mi się takie mało stabilne.

II. Idę na studia, do akademika, przerywam praktyki. Na studiach utrzymuje się ze wsparcia rodziców, stypendium i kilku robót gdzieś dorywczo co daje mi około ~1000zł/miesc na akademik, życie, jedzenie, materiały naukowe itd.itd, gdzieś zawsze jestem pod koniec miesiąc na 0 albo z lekką nadwyżką. Rozluźnia mi się po 2 roku, zaczynam udzielać się w internecie po trochu (cud->tutaj i jakieś inne strony). Zaczynam znów tym razem totalnie eksperymentuje nie trzymając się zaleceń i reguł i tak mi nie działało przecież.Poznaje eft. rozgrzebuje każdy możliwy temat skacze z jednego do drugiego, stajnia augiasza-w pewnym sensie czuje że to ma większy sens niż ta regularna cierpliwa praktyka. Dzieje mi się bardzo dużo w głowie, doznaje zarąbistych wglądów i uświadomień,zaczynam rozróżniać wyafirmowaną świadomość od tej z wnętrza - realnych zmian zewnętrznych brak. Zbliża się koniec studiów mam problemy z zaliczeniem przedmiotów, boje się pracy i ludzi. Skupiam się na pieniądzach, wiem że mam wpływ na rzeczywistość. Eksperymentuje. Wgląd (kolejny) - super, aha teraz rozumiem materie i pieniądze !. Wow nikt o tym niewpominał i nie pisał - próbuje zarzucić temat na forum. Zostaje wyśmiany przez expertów rozwoju duchowego że w ogóle nie ogarniam  - to co napisałem to głupoty nie istotne śmieci w podświadomości, pojawia się kilka postów zalecających poważną pracę z samooceną, akceptacja, dda, pogodzenie i zasługiwanie od boga itd. Jestem zdruzgotany, czuje się źle, smutno mi, mam nastrój płaczu - wszystko dzięki miłym pomocnym postom osób które chcą mi pomóc (ironia). Zamykam się w sobie, czuje jak pokazałem coś cennego, a zostało to wyrzucone do śmieci. Jest mi źle. Nie wiem co ze sobą zrobić w życiu w pracy.Brak doświadczenia, czy praktyk też nie wróży dobrze. Boje się jak to będzie. Skokowość góra dół - to efekt rozgrzebywania wszystkiego co popadnie, zaczynam wątpić w to co robię. Za chwilę kończę studia.Tragedia.


III. Wglądy są zbyt realne, abym je zostawił. Po eksperymentach zaczynam porzucać te techniki całkowicie jako już bezsensowne. Zaczynam odskakiwać coraz bardziej od dda, i samooceny w abstrakcje i koncepcje. Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy studiów pracuje jakoś sam inaczej, jeszcze zapisałem się na kilka zabiegów różnych metod i różnych tematycznie - niezwiązanych ze sobą chociaż wg mnie sensowych. Pod koniec zaczynam rezygnować z tematu pieniędzy wydaje mi się mało istotny wole już totalnie iść w abstrakcje i bzdury. Zdaje studia, kończy mi się kwaterunek i mam miesiąc na znalezienie pracy i mieszkania. Na koncie mam z 2,5tys. Znajduje po 2 tygodniach pracę i mieszkanie. Płacę 2miesc czynsz i kaucje z góry, zostają mi grosze na koncie - na jedzenie, dostaje od rodziców przelew na 1.5 tys złotych na nową drogę jakby.OK. Praca zgodna z moimi upodobaniami, i zainteresowaniami i studiami.PL.

IV. Kontynuuje to co robiłem, odlatuje w coraz bardziej niezrozumiałe koncepcje i abstrakcje, chociaż mi wydaje się proste, sensowne i logiczne. Czuje że każda z osobna inna rzecz która była wglądem, sesją, zabiegiem, teraz łączy mi się w sensowy łańcuszek zdarzeń. Mam poczucie bezpieczeństwa i stabilności, jakby nie bał się odlatywać bo zawsze wiem że jest skrawek ziemi na którą mogę zlecieć, położyć się i odpocząć. Mogę wypływać w pełne morze, bo mam wyspę gdybym chciał wrócić i odpocząć. Taka stabilność, realna i materialna.


V. Mineło 3.5 roku a do mnie spłynęło coś około 400 tyś gotówki w formie pracy(8h) i nie pracy. ~10tys/miec całkiem nieźle jak na brak zainteresowania tematem, brak praktyk ,systematyczności i kompletnie nie ogarnięcie tematu. Nawet nie będę liczył co mógłbym spieniężyć i do tego dodać. Temat mi odgrzał, jak miesiąc temu znajomy zaproponowałam projekt w którym dało by się zarobić 100tyś netto w 2 miesiące. A to przecież idealnie dla mnie. To mi nieźle karma wybuchała. 2 tygodnie po tym zobaczyłem szklany sufit i za nim swobodnie 20 tys/miesc, więc podejście drugie będzie pewnie do tematu.

VI. Epilog. kilka hejtów i refleksji na koniec.

Niektórzy zbudowali swoją prosperity na pokazywaniu innym że droga do domu prowadzi przez komin. Z chęcią wypożyczają drabinę, użyczają liny i asekurują wejście, oczywiście wszystko za opłatą pieniężną albo energetyczną. Zarabiają i dobrze żyją tym że pomagają wchodzić do domu, wchodzić chociaż nie wejść.

Krytykanci drabiny to strażnicy, a ludzie którzy spadają z drabiny, mają złe intencje/złą karmę do uzdrawiania.

Mnogość metod. Prawdą jest że pewne metody mogą odblokować okazje na inne metody bardziej zaawansowane. Jednakże alternatywnie, można powiedzieć że większość metoda jest nic nie warta, i po jakimś czasie trzeba wymyślać coś innego "cudownego", co by nie stracić klientów. Można też powiedzieć że zmiany starymi metodami są energetycznie nie do utrzymania, więc trzeba wsparcia innych metod i tak w kółko gdy już nie będzie jak tego utrzymać.

Jasnowidzenie i karma. Mi i moim znajomym zadziałało - więc taki jest świat i karma wow. Tragedia, narzucenia jednej słusznej wersji bo komuś przypadkiem zadziałało, a ego pochwyciło  i powiedziało teraz jesteś panem świata - co widać w kreacjach i wątku pozytywne myślenie. Niektórzy dosłownie piszą że picie herbaty z cytryną przed rozmową kwalifikacyjną, sprawiło że dostali pracę i większe zarobki - wiele osób piłą taką herbatę i też im się polepszyło. A co z ludźmi którzy nic to nie dało - to coś z nimi jest nie tak - cała głębia.

Experty, ludzie którzy aby zakryć swoją niską samoocenę rozrośli ego do niewyobrażalnych rozmiarów. Teraz do mnie dotarło dlatego dostałem takie odpowiedzi a nie inne wtedy. Tutaj nie chodzi o wzrost duchowy, nie o odkrywanie skarbów w sobie, nie o prawdę. Tylko o próbę wytworzenie alternatywnego świata, świata w którym jest się guru, expertem i żyje się na kosz innych, pieniężny i energetyczny. Odcięcie mnie od mnie, i próba uzależnienia mnie, i dostosowania do urojonej rzeczywistości duchowej rzeczywistości. Ataki które doprowadziły jedynie to tego że przestałem dzielić się z innymi, uznając że nie ma czym, próba stłamszenia tej części we mnie która wymagała wody i odrobiny czasu i słońca, nic więcej. Za to zalecono mi włączenie się do kółka, klepanie regułek, budowanie sztucznej świadomości i szarpanie się samemu ze sobą (przełamywanie oporów podświadomości). Te same osoby które chętnie rozpisują się o toksycznych rolach rodziców, okazali się jeszcze bardziej toksyczni w swoich działaniach i pewnie też chcieli dobrze! - skutki tego co robi podnoszenie sztucznie samooceny, rozbuduje ego.

Beksa!
https://www.youtube.com/watch?v=AYOis02tujI

Koniec.