Skoro pytasz to dam mały upust karmie guru
Szczerze mówiąc to podziwiam siebie za to co wogole jestem w stanie poczuć i dopuścić w energiach, bardziej niż za jakieś zewnętrzne, cząstkowe obecne przejawy.
Czuję prostotę w tym temacie i ją kultywuję, pieniądze lubiłem od dziecka i temat bogactwa mnie fascynował. Kwoty jakimi operuję to dla mnie raczkowanie, choc ze swiadomoscia ze jestem w gornej warstwie i mniejszosci (w sumie od urodzenia jestem troche ponad ogolem pod tym względem).
Interesuja mnie zupelnie inne pieniądze i widzę do nich drogę tzn kroki na plaszczyznie materialnej, odkąd zacząłem dopuszczać to w energiach, także dla niedowiarków i zwątpionych - jednak tu się wszystko zaczyna - w umyśle
Sadze ze powinno to byc w integracji z całą twoją osobą, całym życiem i całym systemem wartości by przyjmowac takie kwoty (o jakich myślę), czy ogolnie takie jakie sie chce. Dla mnie np to że ktoś ma miliardy usd, a miliard ludzi żyje jak sawannie, jest ok. Tak samo jak to że jeden jest aniołem i doświadcza tego co dla innych jest nie do pojęcia. Jeden jest taki, drugi taki i tyle. Nie ma obowiązku dzielić się swoją energią, bo zostałaby tylko sprzeniewierzona i wszyscy by stracili. Gdyby był gotowy i było mu to potrzebne , to by miał. Ot takie jedno przekonanie, logiką sobie tłumacze, jak mi jakaś negatywna myśl przychodzi, nie muszę nic specjalnie wtłaczac , czy się oszukiwać. Jestem szlachetny wobec innych i trzymam sie prawdy, nawet jak mi nie pasuje, jakoś czuję, że to ma zwiazek z ta prostota, nie oszukuje się nigdy nawet gdy emocjonalnie byloby mi wygodniej i gdy wszyscy wokol mnie sie oszukują na różne tematy. Moim zdaniem u mnie ma to związek z tym tematem, mam czyste sumienie tutaj.
Tutaj piszesz o wyjatkowosci wewnetrznej energii -by pozwolic zeby plynela spokojnie, przynajmniej tak to rozumiem?

Wiesz... zawsze czulem cos takiego w sobie, ta wyjatkowosc... jednak skutecznie i z uporem czynniki zewnetrzne zabijaly to we mnie, razem z intuicja, kreatywnoscia i samodzielnoscia... ktorą teraz w sobie odgrzebuje.
Druga sprawa to przekonania, owszem, mam tego swiadomosc, wypisuje sobie te ograniczajace i zamierzam uderzyc w afirmacje.
Akurat ten przyklad ktory podales ze inni nie maja a ja mam mnie zupelnie nie rusza

Ogólnie to chyba wiecej w tym karmy jaka mialem i obudzenia potencjalu z jakim przyszlem niz jakis szczegolnych technik czy wyjatkowej pracy, aczkolwiek byla praca potrzebna (afirmacje, medytacja) bo w innym wypadku musialbym chyba metoda prob i bledow nieustannie pracowac nad tym w świecie zewnetrznym. Mialem wcielenia gdzie bylem bardzo bogaty, że to tak ogólnie ujmę , nie wchodząc w szczegóły. W sumie tylko kilka pamiętam , ale były z grubej rury. Biedny też byłem, gdy na tapecie było co innego 
No wlasnie - OBUDZENIE POTENCJALU, oto jest zagadka! Wiem, ze go mam, ale gdzies pod płaszczem różnego badziewia mam wciaz klapki na oczach... Tak wiec... medytacja, afirmacje...
W sumie dopiero zaczynam z medytacja... odliczam od kilku dni od 100 do 1 i w tym stanie relaksu staram sie pozytywnie otwierac na prowadzenie WJ, proszę o prowadzenie itp. Chyba dobre na początek? Bo w sumei nie wiem co dalej...
Moze na poczatek prace?
Tak jak mowilem, afirmacje, temat zwiazkow moze na temat pieniędzy/ majątku oddziaływać (pare osob na forum o tym tez pisalo). Jak masz syf w zwiazkach to masz nizszy poziom energii. Weź się za swoje największe i napiękniejsze pragnienia, jesli potrzeba będzie do nich kasy to się pojawi, jak nie to po co ci ona?
pracuj z afirmacjami co dzień/ lub ze 3 razy w tyg i wspomagaj innymi technikami. Oczywiście ze zrozumieniem po co i w jakim celu, bez zmuszania.
Tutaj jest kwestia taka: miałem pracę w której sie mega męczyłem, w sumie miałem luz ale zarabiałem tak na styk na przeżycie. Mialem tego dosc i w sumie wylecialem pod koniec roku - poczulem ulgę! pomodlilem sie o cos nowego i lepszego, i mimo ciezkiej sytuacji na rynku pracy - dostalem od razu kolejną, BARDZO PODOBNĄ, GORZEJ PŁATNĄ

wiec teraz to już całkiem bieda

Z tym, że ja mam takie coś, ze nie chce etatu podswiadomie, chce zarabiania w sposob lepszy niz od 9 od 17, latwiejszy, prostszy, korzystniejszy dla mnie, mam takie artystyczne podejscie, mam pomysly jakies tam ale mam tez wydatki co miesiac, na samo utrzymanie potrzebuje ok 1100 zl, a poza tym jakies zycie to tez 1000 i powiedzmy ze jest na styk...... Co w takim razie?
Tymbardziej ze w obecnej pracy, gdzie jestem 1,5 miesiaca, juz chetnie bym rzucil, a siedze tylko zeby miec na oplaty... troche rodzina mnie wspiera, ale czuje sie z tym bardzo zle
@medżikowsky Dzieki za wskazowki i cierpliwosc!!